Małe sklepy nie „odkuły się” na niedzielach wolnych od handlu

Edyta Hanszke
Branżowe targi organizowane przez „Unię” to dla drobnego handlu okazja do poznania nowości i zawarcia umów handlowych
Branżowe targi organizowane przez „Unię” to dla drobnego handlu okazja do poznania nowości i zawarcia umów handlowych Edyta Hanszke
Jednym z celów wprowadzenia ustawy ograniczającej handel w niedziele miało być poprawienie kondycji finansowej lokalnych sklepów. Opinie zainteresowanych i analizy nie wskazują, żeby tak się stało.

Jednym z celów wprowadzenia ustawy ograniczającej handel w niedziele miało być poprawienie kondycji finansowej lokalnych sklepów. Opinie zainteresowanych i analizy nie wskazują, żeby tak się stało. Jednym z celów wprowadzenia ustawy ograniczającej handel w niedziele miało być poprawienie kondycji finansowej lokalnych sklepów. Opinie zainteresowanych i analizy nie wskazują, żeby tak się stało.

Chcesz więcej?

Kup prenumeratę cyfrową i ciesz się nieograniczonym dostępem do najlepszych artykułów w jednym miejscu

Subskrybuj

Materiał oryginalny: Małe sklepy nie „odkuły się” na niedzielach wolnych od handlu - Plus Nowa Trybuna Opolska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
misiekle

I właśnie w taki oto sposób po raz kolejny praktyka rozminęła się z teorią, rynek zweryfikował plany. Władza na siłę chciała uszczęśliwić małych sprzedawców oraz "ulżyć" pracownikom handlu zmuszanym do pracy w niedziele, ale ludzie (czytaj klienci) nie dali się i robili to co uważali za lepsze dla siebie. Z tego co sobie dobrze przypominam, to w socjalizmie często, gęsto także stosowano odgórne zarządzenia i zmuszanie społeczeństwa do rzeczy, których nie za bardzo chciało robić. Teraz także władza wie lepiej co dla nas jest lepsze : w niedziele mamy siedzieć w domu i spędzać czas z rodziną, chodzić na spacery, ewentualnie wybrać się na jakieś wydarzenie kulturalne. Jednak chyba się to nie za bardzo udało, ponieważ bardzo powszechna obecnie "choroba smartfonowa" powoduje, że jednak nie przebywamy ze sobą (niby jesteśmy razem, ale każdy siedzi z nosem wściubionym w ekran smartfona), na ewentualnych spacerach także wpatrujemy się w nasze kochane ekraniki, a z wydarzeń kulturalnych także nici, ponieważ podczas nich nie wypada korzystać ze smartfonów. Także niestety chcieli dobrze, w wyszło jak zwykle. Cóż, może następnym razem pomysł bardziej wypali.