Łukasz Madej zawieszony na trzy mecze

jg
fot. Paweł Relikowski
Komisja Ligi zawiesiła Łukasza Madeja na trzy mecze. To efekt przepychanek, do jakich doszło między zawodnikami Śląska Wrocław i Piasta Gliwice po piątkowym meczu.

Po ostatnim gwizdku przegranego 3:4 meczu z Piastem Gliwice Madej starł się z Hebertem, obrońcą rywali. Do przepychanki błyskawicznie dołączyli pozostali zawodnicy w tym krewcy Alaksandar Kovacević i Kamil Dankowski. Od zamieszania odciągał ich m.in. kapitan Piotr Celeban.

Ostatecznie obradująca w środę Komisja Ligi zawiesiła na trzy mecze wspomnianego Madeja oraz Heberta. Innym się upiekło. Przypomnijmy, że obaj dostali za swoje zachowanie od sędziego Szymona Marciniaka po czerwonej kartce.

Brak Madeja to spory problem dla Jana Urbana. Szkoleniowiec WKS-u zrobił z niego w tym sezonie swego podstawowego środkowego pomocnika. Teraz będzie musiał jakoś załatać tę dziurę.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Baz
Podczas bójki madej był agresywny. Tymczasem co robi Hebert? Nic. Kara nie adekwatna dla piłkarza Piasta. Sprawa powinna trafić do analizy. Są zapisy z kamer. Wydaje mi się, że decyzja PZPN jest krzywdząca
o
obserwator
Kara dla Madeja jest pochodną NIEUDOLNOŚCI sędziego głównego Marciniaka oraz jego asystenta z chorągiewką.Pod koniec meczu Madej WYRAŻNIE był łokciem zaatakowany z tyłu i wypchnięty za linię boczną boiska co ostro sygnalizował sędziemu bocznemu,który MUSIAŁ TO WIDZIEĆ,BO STAŁ NAWET NIE 2 METRY OD MIEJSCA ZDARZENIA.A co tymczasem robi gość z chorągiewką? NIC !!!!UWAŻAŁ,ŻE KOMPLETNIE NIC SIĘ NIE STAŁO !!!Gdyby w tym momencie ten niby-sędzia zasygnalizował faul,główny arbiter odgwizdałby go i nie było by problemu.Tymczasem jeden ślepiec nic nie widział i nic nie sygnalizował a drugi gość z gwizdkiem też nie widział nic.No i po końcu meczu dodszło do zadymy.Nie bronię tutaj zawodników,bo nie powinni sie tak zachować.ALE GDYBY ODPOWIEDNIO WCZEŚNIEJ PRAWIDŁOWO ZAREAGOWALI BY OBAJ ĘEDZIOWIE-ZADYMY BY NIE BYŁO !!.Podobno sędziowie nie są winnii powstawaniu awantur na boisku i na trybunach.ABY NA PEWNO ???Bo postępowanie sędziego Marciniaka w meczu we Wrocławiu oraz tydzień wcześniej w Poznaniu całkowicie temu przeczy.Pokazywanie na lewo i prawo czerwonych kartek to potrafi każdy.Mądry i rozsądny sędzia nie dopuszcza do takich sytuacji.Pan Marciniak tydzień po tygodniu nie potrafi opanować sytuacji na boisku.Jak tak postępuje podobno nasz najlepszy sędzia to strach pomyśleć do czego są zdolni ci niby słabsi.
Dodaj ogłoszenie