Ludowa czy Stulecia? Jak w końcu nazywa się Hala?

Magdalena Kozioł
Hala Ludowa czy Hala Stulecia? Miejski radny Prawa i Sprawiedliwości Damian Mrozek chce, by wrocławscy urzędnicy wreszcie zdecydowali, jaką ostatecznie nazwę ma mieć jeden z najważniejszych obiektów we Wrocławiu.

Dziś hala ma dwie nazwy. Na tablicach i plakatach najczęściej pojawia się Hala Stulecia. Zarządzająca obiektem firma ciągle jednak nosi nazwę... Wrocławskie Przedsiębiorstwo Hala Ludowa. Na
swojej stronie internetowej używa jednak nazwy...Hala Stulecia.

- Nazwa Hala Stulecia została odkurzona ze względu na wpisanie na listę UNESCO. Ale ja nie mam pretensji, jeżeli ktoś mówi Hala Ludowa. Ważne, że desygnat tych nazw jest rozpoznawalny. Piękny, zabytkowy obiekt. Symbol Wrocławia. W przypadku tej nazwy zdecyduje zwyczaj. Każdy dekret
spowodowałby wojnę, a ona nikomu nie jest przecież potrzebna - tak w październiku ubiegłego roku na łamach "Gazety Wrocławskiej" mówił prezydent Rafał Dutkiewicz.

Radny Mrozek wywołać wojny nie chciał, ale złożył interpelację, bo pytania w te sprawie zadawali mu mieszkańcy miasta.

Wiceprezydent Wrocławia Adam Grehl odpisał radnemu, że już przed wybuchem II wojny światowej w języku polskim, głównie za sprawą publikacji w czasopismach architektonicznych, zadomowiła się nazwa Hala Stulecia, jako proste tłumaczenia niemieckiej nazwy budowli.

Nazwa ta była również używana po 1945 roku, a od 1948 stosowano ją wymiennie z zyskująca na popularności nazwą Hala Ludowa. - Obecnie - napisał Grehl - sama nazwa Hala Stulecia, czy to w wersji polskiej czy angielskiej, nie symbolizuje niemieckiego pochodzenia budowli.

Czy zabytkowa hala projektu Maksa Berga powinna mieć jedną oficjalną nazwę? Hala Ludowa, czy Hala Stulecia? Zapraszamy do dyskusji!

Wideo

Komentarze 94

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wacław

Jezu Chryste, człowieku, Ty jesteś moher nad moherami! Nic bardziej z nazizmem i komunizmem nie kojarzy się, jak przymiotnik "ludowy". U jednych i u drugich wszystko było ludowe. Lud mówi, że pismani to komuna. Ma rację. Jak to lud.
PS. Ciekawe, bo Gazeta Wrocławska, dawny "Robol" czyli organ KW PZPR wykupiony został przez Niemców, i co "wasi" nie protestują?

j
jk

Jak nie wiesz o co chodzi , to ciesz się z gościny Polaków i się nie wtrącaj i nie pchaj się do polityki, bo będziesz musiał wrócić tam skąd przybyłeś - to są polskie sprawy.Globalizacja dla Afryki i Azji nie znaczy to samo, co globalizacja dla Europy.

r
rozalian@op.pl

W związku z w/w artykułem informuję czytelników, że 10 stycznia 2011 roku, wystąpiłem z formalnym wnioskiem o przywrócenie nazwy Hala Ludowa. Co z tego wyszło- poniżej?
Odpowiedź na pytanie p. M. Kozioł jest tylko jedna. Ta budowla ma mieć zachowaną nazwę Hala Ludowa bez żadnych podtekstów i podwójnych nazw. Również na drogowskazach i tablicach miejskich. Nazwa ta jest stosowana przez 66 lat i tak ma pozostać.
Niech urzędnicy Komisji Kultury i Nauki się nie kompromitują i nie drażnią mieszkańców i nie kupczą naszą tożsamością.
Turysta łatwiej przeczyta i wymówi słowa Hala Ludowa niż słowo„ stulecia”, które jest trudne do wymówienia przez obcych.
Niemiecka wersja nazwy Hala Stulecia była używana przez Niemców tylko przez 32 lata i nie jest ta wersja zabytkiem historycznym.
Wniosek o przywrócenie nazwy HalaLudowa złożyłem na ręce:
- Prezydenta Miasta Wrocławia p. Rafała Dudkiewicza
- Przewodniczącego Rady Miejskiej p. Jacka Ossowskiego,
Na drodze służbowej ten wniosek został przekazany do:
- Komisji Kultury i Nauki Urzędu Miasta Wrocławia i przewodniczącego tej komisji p. Jerzego Skoczylasa (nazwiska tej Komisji można znaleźć w Internecie – 2 panów i 7 pań),
- Prezesa Zarządu Przedsiębiorstwa zarządzającego budynkiem i terenami wokół Hali Ludowej p. Hany Červinkovej,
- Dyrektora Muzeum Architektury we Wrocławiu p. Jerzego Ilkosza.
Należało sądzić, że przywrócenie nazwy na Hala Ludowa będzie formalnością, bo przecież żadnemu Polakowi, po ludobójstwie na Polakach dokonanym przez Niemców, nie powinno było przyjść do głowy by usunąć polską nazwę i umieścić nazwę tłumaczoną bezpośrednio z języka niemieckiego. Nikt się tego nie domagał – może poza kolesiami urzędników.
Powyższego wniosku w/w Przewodniczący Rady Miejskiej i Przewodniczący w/w Komisji nie chcieli przekazać do wiedzy ogółu radnych ( dlaczego?) – odpisano mi, że zgodnie z wewnętrznymi zarządzeniami nie mają takiego obowiązku?! (należy domniemać, że są jakieś specjalne zarządzenia do robienia szwindli).Nie mieli obowiązku, to nie znaczy, że mieli zabronione postawić go do decyzji Radnym RM.
Niestety wszystkie te wyżej wymienione osoby nie widziały potrzeby przywrócenia nazwy na Hala Ludowa. W uzasadnieniu swoich negatywnych opinii napisali wiele słów. Między innymi, że usunięcie polskiej nazwy stwarzało większą szansę na uzyskanie pomocy finansowej od organizacji pozarządowych ( a więc za przysłowiowe srebrniki)!? Cytowanie ich - znacznie wydłużyłoby niniejszy artykuł, a krótko można je ocenić, że idą w zaparte (dlaczego?). Nie szanują i wyrzekają się naszej historii. Zachowują się jakby mieszkańców Wrocławia nie było, a Komisja Kultury (tych 2 panów i 7 pań) w ogóle nie podali żadnego uzasadnienia. Napisali, że wniosek był przedmiotem ich dyskusji i podjęto odmowną decyzję.
Nie podano żadnego grożącego nieszczęścia, które uzasadniałby potrzebę aż tak drastycznego postępowania i obrażania nas mieszkańców Wrocławia i Dolnego Śląska poprzez likwidację naszej polskiej nazwy Hala Ludowa.
Usunięcie polskiej nazwy nie daje się inaczej ocenić niż skryty rewizjonizm pod różną przykrywką i jakąś oczekiwaną przez decydentów wdzięczność od zlecającego usunięcie polskiej nazwy. To jest sprawa prokuratorska z urzędu. Przecież, gdy usunięto napis w Oświęcimiu, to policja w całej Europie szukała sprawców. Te obie sprawy ideologicznie są identyczne. Można się domyślać, że niektórym urzędnikom mocno się opłaca ryzykować własną reputacją.
Przypominam, nazwa Hala Ludowa została nadana przez Polaków przybyłych na Dolny Śląsk ze sprawczej winy Niemców. Polacy byli mordowani i sponiewierani, wypędzeni z Kresów Wschodnich II Rzeczpospolitej Polskiej oraz przetransportowani przez Niemców do pracy przymusowej z innych regionów Polski w czasie agresji Niemców na Polskę, jak również przybyłych z innych przyczyn wynikających z morderczej winy Niemców? Tę nazwę należy uszanować i zachować. Nie mamy żadnych zobowiązań w tym zakresie wobec Niemców.
Polacy, tak jak każdy naród, powinni stać na stanowisku zachowania własnej historii bez jej fałszowania i bez pomijania naszego istnienia – 66 lat bycia tu to też historia nie gorsza od innych.
W moim w/w formalnym wniosku domagałem się opinii niezależnych historyków uniwersyteckich. Podkreślam – niezależnych.
Komisja Kultury bała się takiej opinii i nie poczyniła żadnego kroku w tym zakresie.
Komisja Kultury odpisała mi, że wybór ekspertów jest „ autonomiczną decyzją tylko i wyłącznie Komisji!? Wybrali ( tylko i wyłącznie) p. Jerzego Ilkosza dyrektora Muzeum Architektury we Wrocławiu? Co ma wspólnego architektura budynku do nadanej mu nazwy? Architekt, nawet sławny, wziął zapłatę za usługę i nazywanie budynku należy do właściciela tegoż budynku.

Udziwniona jest wypowiedź profesora historii Uniwersytetu Wrocławskiego p. Grzegorza Strauchold’a zamieszczona w w/w artykule p. M. Kozioł. Wypowiedział się, więc należy rozumieć, że bez obrazy, godzi się na sprawiedliwą ocenę swojej wypowiedzi.
Wypowiedź p. profesora Strauchold’a nie ma nic z historii. Jest wypowiedzią polityczną. Pan profesor zakpił sobie z tematu i z mieszkańców Wrocławia i Dolnego Śląska.
Opinia profesora Strauchold’a nie budzi zaufania i z tego względu, że użył taniego chwytu, wiedząc, że Polacy nie chcą i nie darzą sympatią minionego ustroju zwanego socjalizmem.
Pan profesor Strauchold powiedział, cytuję za gazetą „ nazwa Hala Ludowa pachnie mi socjalizmem w takim enerdowskim wydaniu”.
I to ma być uzasadnienie pana profesora? Panie profesorze Strauchold, a nazwa „ Hala Stulecia, z kolei, pachnie nam Polakom pełzającą germanizacją i rewizjonizmem uprawianym na polskich Ziemiach Zachodnich od dłuższego już czasu pod przykrywką integracji w ramach Unii Europejskiej. W dodatku pan profesor się myli - gdy powstała nazwa Hala Ludowa to „enerde” ( 1949) jeszcze na świecie nie było.
Panu profesorowi Strauchold’owi należy przypomnieć, że nazwa Hala Ludowa wywodząca się z pięknej historii polskiego nazewnictwa jest niezgorszą historią mieszkańców od innych historii na świecie, którą należy pieczołowicie kultywować i chronić przed sponiewieraniem. Przecież w Polsce istniały piękne podobne nazwy. Na przykład „domy ludowe” na wsiach, miasteczkach i w Warszawie.
Przybyli tu Polacy, ratując się przed ludobójstwem nadawali obiektom polskie nazwy. Okropnie drażniły nas nazwy i znaki w języku ludobójców i drażnią nadal nawet tłumaczone na język polski. Stąd nazwy Hala Ludowa, Most Grunwaldzki itd. Niech naukowcy nie dowartościowują się namawiając do zmiany tych nazw na inne. Niech zajmą się prawdziwą pracą naukową, a nie drażnieniem mieszkańców.
Panu profesorowi Strauchold’owi należy przypomnieć też, bo w swojej wypowiedzi przemilcza, że budowniczowie tej hali i zespołu wystawowego we Wrocławiu wybudowali ją na chwałę króla Prus Fryderyka Wilhelma III (1770-1840) w setną rocznicę wydania przez niego odezwy do walki przeciwko Napoleonowi. Nie jest to chwalebna rocznica do jej gloryfikowania przez Polaków. Właśnie z Napoleonem Polacy łączyli nadzieję wyrwania się z rąk zaborców- miedzy innymi z rąk Niemców i wspomagali go w walce przelewając krew (ginęli nasi żołnierze ochotnicy, generał Poniatowski).
Ten pruski król ma też na sumieniu celowe zniszczenie insygniów koronacyjnych królów polskich wykradzionych z Wawelu w 1796 roku. Nie miał on żadnego poszanowania dla najświętszego zabytku kultury polskiej i ogólnej, jaką były insygnia koronacyjne królów polskich (podobnie jak inni Niemcy).Nie musiał tego robić – mógł po prostu sprzedać.
Pan profesor to przemilczał ( w jakim celu?). Może chciałby, by Polacy czcili tę obcą sobie setną rocznicę używając nazwy hala Stulecia.
Namówienie urzędników Wrocławia (mogli tego nie znać) do gloryfikowania tej rocznicy przez zlikwidowanie polskiej nazwy „ Hala Ludowa” i wprowadzenie nazwy „ Hala Stulecia” jest ogromną podłością ( kto to zrobił?). A Jeszce większą podłością jest trwanie w tej nazwie przez urzędników Wrocławia- szczególnie członków Komisji Kultury i Nauki Urzędu Miasta Wrocławia i jej przewodniczącego - idących w zaparte.
Wypowiedzi v-ce prezydenta Wrocławia Adama Grehl’a zamieszczonej w w/w artykule p. M. Kozioł, też nie należy traktować jako argumentu na likwidację polskiej nazwy.
Powiedział on, cytuję, „ że już przed wybuchem II wojny światowej w języku polskim, głównie za sprawą publikacji w czasopismach architektonicznych, zadomowiła się nazwa Hala Stulecia, jako proste tłumaczenie niemieckiej nazwy budowli.”
Z tego przecież nie wynika, by należało likwidować polską nazwę. To ściemnianie sprawy. Przecież każdy wie, że przed tą wojną te Ziemie były pod jurysdykcją Niemiecką. To w jaki sposób Polacy mieli pisać? Pisali najprościej, bezpośrednio tłumacząc na język polski zdarzenia zaistniałe w Niemczech i to nie było zadamawianie się – dowodem tego jest to, że tu jesteśmy. Obecnie polscy architekci mają możliwość pisać po polsku.
W drugim zdaniu Pan Adam Grehl mówi cytuję za gazetą „obecnie…Hala Stulecia…w wersji polskiej…nie symbolizuje niemieckiego pochodzenia budowli”.
Brak logiki w takim mówieniu i to staje się już denerwujące i mocno podejrzane - to, po co likwidujecie polską nazwę Hala Ludowa. Ta polska nazwa Hala Ludowa z całą pewnością nie symbolizuje niemieckiego pochodzenia budowli.
Z w/w artykułu p. M. Kozioł wynika też, że na łamach jednej z gazet Prezydent Rafał Dudkiewicz powiedział, ze nie chce zadekretować konkretnej nazwy, bo nie chce „wojny”.
O jakiej wojnie mówi pan prezydent Rafał Dudkiewicz. Kogo, z kim? My tu żyjemy już od 1945 roku przeszło 66 lat.
Tu jest Polska i należy nadawać polskie nazwy, tak jak to uczynili nasi ojcowie 66 lat temu i nie ma potrzeby z kimkolwiek dochodzić do porozumienia i czynić jakieś ustępstwa.
Jaka grupa trzymająca władzę grozi nam wojną w tej sprawie? Kim są ci ludzie? Jakiej są narodowości? Kto za nimi stoi? Niech Pan Prezydent ujawni nazwiska.
Ma być nazwa Hala Ludowa! Wykazałem to w jasny sposób. Przeciwnicy „kręcą” i nie przedstawili sensownej przyczyny jej likwidacji.
A może nikt nie grozi wojną, i to jest ściema Pana Prezydenta. Bowiem na łamach gazety Polska Gazeta Wrocławska z dnia 4/25 października 2011 w artykule pt „Breslau czy Wrocław”, jego autor Marcin Torz napisał, cytuję „ …ujawniliśmy plany urzędu miejskiego i Rafała Dudkiewicza, którzy chcą promować Wrocław w Wiedniu i Berlinie jako…Breslau.”. Może to Pan Prezydent wywołał wojnę i konflikty, z zamiarem skłócania Polaków z innymi. W mętnej wodzie łatwiej realizować niecne cele. Z tego wynika, że Pan Prezydent Wrocławia ma przynajmniej jakieś kompleksy i wstydzi się Polaków i polskich nazw.
Na przykład Niemcy nie zmieniają nazwy miasta Mṻnchen na Monachium żeby ułatwić życie polskim turystom- każdy, kto chce, to wie jak dojechać do Monachium.
Po powyższym ujawnieniu należy z rezerwą brać pod uwagę opinię Prezydenta Wrocławia p. Rafała Dudkiewicza ze względu na sprzeczność jego interesów. Tym bardziej, że jego zwolennik, przewodniczący Rady Miejskiej p. Jacek Ossowskiego bezczelnie na łamach folderów mistrzostw europy zamierza podawać niemiecką nazwę miasta Wrocław(informuje Gazeta Wr.), degradując jego polskość. To będzie kryptoreklama p. Jacka Ossowskiego- winien będzie zapłacić znaczne odszkodowanie państwu polskiemu.
Poza tym, to takie żenujące nieuctwo- brak umiejętności nadrabiać poprzez używanie obcych i obcobrzmiących napisów!
Radni RM Wrocławia powinni niezwłocznie przeprowadzić weryfikację urzędników zanim narobią oni szkód trudnych do odkręcenia.
I na koniec. Nie ma wątpliwości.
Panie prezydencie Rafale Dudkiewiczu niech Pan wreszcie zadekretuje przywrócenie nazwy Hala Ludowa bez żadnych dodatkowych nazw i podtekstów i niech zostanie umieszczona ta polska nazwa na drogowskazach i tablicach informacyjnych miasta.

D
DIM

A nie może mieć po prostu nazwy "Hala Berga"?

W
Wrockanin

... dobrze się bawię, a zarazem jestem sarkastyczny.

s
studentka

"Witam, studiuję tu od dwóch lat. Chodzę do Hali Stulecia na różne imprezy, co to znaczy, że ona była Ludowa? Przy Placu Jana Pawła II się przesiadam, to to kiedyś był plac Maji?Pszczółki Mai? Słyszałam jak jedna Pani chciała jechać na plac PKWN-u i Dzierżyńskiego, czy moglibyście mi przetłumaczyć o co jakie miejsca chodzi." Cóż punkt widzenia zależy od stopnia uzależnienia od PRL-u, nie widzicie? Hala Ludowa brzmi jak plac Dzierżyńskiego po prostu...

w
wieszcz

Mówiło się Polska Ludowa a nie Rzeczpospolita Ludowa.

w
wieszcz

An Mein Volk - Do mojego ludu, a nie "Do ludu Niemieckiego".

t
trep

ludowa była,jest i będzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

k
kristoffix

a do Hali Ludowej przez most Grunwaldzki. Dla każdego Polaka proste i nieskomplikowane...

z
zed

Od początku nazywała się Hala Stulecia! Volkshalle to przetłumaczona na niemiecki, dla celów turystycznych, polska nazwa nadana hali przez komunistów w 1948r.

M
Mścisław

Współczesny świat, a zwłaszcza Europa dąży do pokoju i integracji, a to stulecie upamiętnia nienawiść jednego narodu do innych narodów, upamiętnia wolę ekspansji i wojny. Nazwa "Hala Stulecia" jest więc niepoprawna politycznie i niezgodna z duchem zjednoczonej Europy.

h
hala berga

Hala Berga, jest jak Wież Eiffla. Taka nazwa pogodzi strony i będzie promować nazwisko wybitnego architekta!

z
z.d

należy zmienić nazwy ul. i pl.

w
wujek dobra rada

...lecha K....mój drogi kartofelku.

Dodaj ogłoszenie