18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Lubin: Dyrektorka oskarżona o wyłudzenie

Tomasz Woźniak
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Piotr Krzyżanowski
Udostępnij:
Wczoraj nie rozpoczął się proces Bożeny K., dyrektorki Gminnego Zakładu Usług Komunalnych i Mieszkaniowych w Księginicach w gminie wiejskiej Lubin oraz jej trzech pracowników. Sąd rejonowy przychylił się do prośby obrońców oskarżonej, którzy dopiero od 10 września zajmują się sprawą.

Pracownicy GZUKiM zostali oskarżeni przez Prokuraturę Rejonową w Lubinie o wyłudzenie 88 tys. zł odszkodowania za zniszczony samochód komunalny.

Dostawczy wóz wylądował w grudniu 2008 roku w rowie, a dyrektorka, jak ustaliła prokuratura, nakazała podmienić w dokumentacji nazwiska kierowców, bo ten, który prowadził auto, był nietrzeźwy. Jego "zmiennik" miał w tym czasie urlop, więc kolejny, trzeci już pracownik podejrzany w sprawie, dostał polecenie usunięcia wniosku o urlop z dokumentacji. W czerwcu policja zatrzymała dyrektorkę. 52-letniej szefowej zakładu komunalnego grozi za to do 10 lat więzienia.

Już na samym początku rozprawy obrońcy oskarżonej wnosili o przełożenie sprawy na inny termin.
- Wniosek o odroczenie procesu nie zmierza do przedłużenia postępowania, a jedynie da nam czas na zapoznanie się z dokumentacją - przyznał mecenas Dariusz Niedźwiedź.

Bożena K. wyjaśniła, że zmieniła zespół obrońców, ponieważ poprzedni adwokaci scedowali na nią linię obrony.

- Domagali się, bym dziesięć dni przed rozprawą przygotowała im wszystkie dokumenty - tłumaczyła dyrektorka przed sądem. - Nie mogłam tego zrobić, bo podchodzę do sprawy bardzo emocjonalnie, a nie w sposób rzeczowy.

Obrońcy Bożeny K. nie wykluczają też wniosku o ponowne skierowanie sprawy do rozpoznania przez prokuraturę.

Obrońcy Bożeny K. uważają, że trzeba bardziej wnikliwie wyjaśnić sprawę

- Z relacji mojej klientki wynika, że taki wniosek pomógłby wyjaśnić sprawę bardziej wnikliwie - dodaje mecenas Niedźwiedź.

Nie powiodła się próba dobrowolnego poddania się karze przez Eugeniusza S., byłego już pracownika zakładu komunalnego. Na przeszkodzie stanął wniosek oskarżyciela posiłkowego, czyli poszkodowanej firmy ubezpieczeniowej, która domaga się od wszystkich oskarżonych naprawy szkód finansowych. Sąd nie mógł sprawy Eugeniusza S. potraktować jako odrębnego postępowania.

Kolejny termin rozprawy wyznaczony został na listopad.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie