Love story na szczytach władzy, czyli o romansach ważnych polityków

Hanna Wieczorek
Władimir Putin podobno ożenił się z byłą znakomitą gimnastyczką Aliną Kabajewą
Władimir Putin podobno ożenił się z byłą znakomitą gimnastyczką Aliną Kabajewą EPA/BARBARA WALTON
Mały, a nawet większy skok w bok współczesnym politykom raczej nie szkodzi. Rewelacje Anastazji P. (Marzeny Domaros) sprzed lat nie zniszczyły kariery Aleksandra Kwaśniewskiego i Leszka Milera. Na tego ostatniego panowie zaczęli patrzeć z zazdrością, a panie z, hmm, nadzieją, bo opinia, że jest wspaniałym kochankiem poszła w świat. A powiedzenie, że "prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy" weszło już na stałe do naszego języka.

Gorzej, gdy się wyda, że nasz człowiek w Sejmie/Senacie/Parlamencie Europejskim korzysta z usług prostytutek. Boleśnie przekonał się o tym Bogdan Golik (Samoobrona, piasto-wał mandat w PE). Oskarżenie o gwałt na prostytutce położyło nie tylko kres jego karierze politycznej, ale też doprowadziło do zerwania zaręczyn.

Kiedy oskarżenie o gwałt upadło, można było usłyszeć, że cała afera została wywołana przez rozwścieczoną panią, której europoseł nie zapłacił za usługi. Historia lubi się powtarzać, tyle tylko, że dzisiaj mamy na tapecie nie jurnego reprezentanta rolniczej braci, a bogobojnego Piotra Szeligę (do niedawna Solidarna Polska). Jest on posądzany o korzystanie usług prostytutki, której podobno "wisi" 200 złotych za wykonane przez nią usługi. A na miejsce płatnej schadzki miał wybrać hotel opłacony z sejmowych pieniędzy.

Część seksuologów uważa, że seks i polityka ze sobą nierozerwalnie związane. Wszystko oczywiście za sprawą testosteronu. Co więcej, wyznawcy tej teorii sądzą, że uprawianie seksu wzmaga zdolności polityczne. Podobno stosując się do tej rady, John F. Kennedy skorzystał z usług prostytutki przed debatą z Richardem Nixonem...

Patrząc na zdjęcia 59-letniego Françoisa Hollanda, wiele pań zadaje sobie pytanie: "Co też ma w sobie ten pan, że walczą o niego kolejne kobiety?". Podobno matka jego dzieci, wieloletnia partnerka i partyjna towarzyszka, Ségolene Royal wpadła w rozpacz, kiedy w 2007 r. usłyszała, że obecny prezydent Francji zostawia ją dla telewizyjnej dziennikarki. Valérie Trierweiler nie przetrwała długo u boku Hollanda, w styczniu tego roku ujawniono romans jej partnera z aktorką Julie Gayet. Kluczową rolę odegrał w nim skuter, jakim Hollande jeździł do kochanki.

CZYTAJ DALEJ o romansach z udziałem Johna F. Kennedy'ego, największej amerykańskiej seksaferze i aferze z udziałem Władimira Putina
Zdradzona kochanka wylądowała w szpitalu. Podobno Francuzi nie ronią łez nad jej losem, bo jest szczerze nielubiana. W czasach, gdy pełniła rolę pierwszej damy, mówiono o niej "Pierwsza Suka". Obyczajowe perturbacje w Pałacu Elizejskim raczej nikogo nie zdziwiły. Francuscy prezydenci, bez względu na przynależność partyjną, znani byli ze swoich łóżkowych przygód. François Mitterrand miał nawet nieślubną córkę - Mazarine Pingeot. Jej matka podobno nie była jedyną pozamałżeńską miłością Mitterranda. O Valérym Giscardzie d'Estaing nie dało się powiedzieć, że jest wierny żonie. Raczej mówiono, że trudno zliczyć jego romanse. Podobnie zresztą było w przypadku Jacques'a Chiraca.

Afery z udziałem kochliwych polityków nie są wyłączną domeną Francuzów. Purytańscy Amerykanie też mają spore osiągnięcia w tej dziedzinie. I wcale nie chodzi tu o cygara prezydenta Billa Clintona. Przed nim gorącymi romansami mogli się pochwalić Franklin D. Roosevelt, który sypiał ze swoją sekretarką i obiecywał jej małżeństwo. Jego zraniona do żywego żona koiła smutek w mniej lub bardziej platonicznych związkach z kobietami oraz mężczyznami. I szukała spełnienia w działalności... politycznej. Kochliwy był podobno Lyndon B. Johnson.

O Johnie F. Kennedym Amerykanie do dzisiaj mówią: "Nie pytajcie, co kraj może uczynić dla was. Pytajcie... gdzie są dziewuchy". O niezliczonych romansach Kennedy'ego mówi się od dawna. Mało kto wie, że wierzył on podobno, iż uprawianie seksu przed ważnym wystąpieniem zapewnia lepsze wyniki. Naukowe uzasadnienie tego twierdzenia jest dość skomplikowane. Wiąże się, ogólnie rzecz biorąc, z uwalnianiem "hormonu stresu". Kennedy posunął się tak daleko, że przed debatą z konkurentem do Białego Domu, Richardem Nixonem, wynajął prostytutkę.

Jedna z największych amerykańskich seksafer wybuchła po aresztowaniu luksusowej burdelmamy - Deborah Jeanne Palfrey. Właścicielka agencji towarzyskiej w Waszyngtonie, zwana DC Madam, miała na swojej liście płac 130 pań, a wśród nich wykładowczynie college'u i zawodowe żołnierki. Biznes DC Madam przynosił krociowe dochody, bo też klientela była specyficzna. Wśród panów korzystających z usług luksusowych prostytutek byli znani politycy.

Sprawa się wydała, kiedy po 13 latach prosperity policja aresztowała DC Madam, a ta sprzedała listę swoich klientów. Z karierą polityczną musiał się pożegnać gubernator Nowego Jorku Eliot Spitzer. Upadek był tym boleśniejszy, że widziano w nim kandydata na przyszłego prezydenta. O dziwo, infamii udało się uniknąć republikańskiemu senatorowi Davidowi Vitterowi z Luizjany. Jego wyborców przekonał głośny żal wyrażany publicznie przez polityka, wybaczenie uzyskane u żony i... terapia małżeńska, której się poddał.

Prof. Richard Pipes w "Rosji carów" wysunął tezę, że poddani oczekiwali od władców posiadanie całego haremu kochanek. Jeśli któryś nie lubił się afiszować ze swoim potencjałem seksualnym, był uważany za słabeusza. Tę tradycję podtrzymuje Władimir Putin, który nie dość, że rozwiódł się z żoną, to jeszcze jest bohaterem domniemanego romansu z "kobietą z gumy" - Aliną Kabajewą. Związek ten owiany jest tajemnicą - podobno pobrali się, podobno mają syna, podobno mają córkę...

Zdaje się, że pierwsza żona prezydenta Rosji, Ludmiła, nie miała z nim lekkiego życia. Świadczą o tym ujawnione przez media dokumenty zachodnioniemieckiego wywiadu. Wynika z nich, że Putin nie tylko zdradzał ją, ale i bił. Plotka mówiła, że gdy Putin 24 lata temu opuszczał Drezno, pozostawił tam nieślubne dziecko.

Sam Putin wywołał skandal, kiedy z dużą atencją wypowiedział się o prezydencie Izraela, który został oskarżony o molestowanie podwładnych. Mowa oczywiście o Mosze Kacawie. Putin miał powiedzieć tak: - Okazał się bardzo silnym mężczyzną! Dziesięć kobiet zgwałcił! Nigdy bym się po nim tego nie spodziewał! Wszystkich nas zadziwił! Wszyscy mu zazdrościmy!

Polityczne romanse w pracy - CZYTAJ NA NASTĘPNEJ STRONIE
Romanse w pracy, zwane biurowymi, mają też odpowiedniki w polityce. Nie tak dawno przecież pół Polski ekscytowało się bliskim związkiem posłów z SLD - Anity Błochowiak i Wojciecha Pomajdy. Błochowiak została przyłapana na wysyłaniu czułych SMS-ów do klubowego kolegi, wówczas zresztą jeszcze żonatego. Związek kwitł, a jego owocem był syn - Paweł. W 2011 r. para ta wspólnie rozstała się z polityką.

Przykłady można mnożyć. Wyraźnie widać, że seks i polityka, a może lepiej powiedzieć władza, są blisko ze sobą związane. Wszelkie seksafery "kręcą" opinię publiczną, ale coraz rzadziej mają wpływ na decyzje wyborcze. Ręka posła Iwińskiego na pośladkach tłumaczki może i zniesmaczyła Polaków, ale nie odwiodła ich od głosowania na niego. A jak dowodzą francuskie sondaże - w tym kraju tylko 17 proc. obywateli nie zagłosowałoby na prezydenta, który zdradza partnerkę.

Jak mówi dr Andrzej Ferens, wrocławski politolog, afery obyczajowe, w które zaplątani są politycy, na pewno przyciągają uwagę wyborców. Wzmożone zainteresowanie, wcale nie oznacza społecznego ostracyzmu. Przeciwnie, coraz częściej bohater skandalu staje się "swoim chłopem", któremu zdarzyła się wpadka. Ale kto wpadki nie zaliczył?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

:))
masz lusterko ?
F
Ferdek Kiepski
...nie są gorsi, nieprawdaż?
G
Gosć
Tak się składa że znam akurat sprawę p.Golika, mało kto w Polsce z czytelników, a o tępych pismakach nie wspomnę, wie że ten człowiek jako jeden z niewielu, a raczej jedyny bronił sprawy polskiego gazu, i na forum parlamentu UE sygnalizował zagrożenia ze strony tzw.Nord Streamu, padł ofiarą ohydnej prowokacji służb wiadomego kraju, co poniekąd lepsze niż np."samobójstwo", niemniej to wydarzenie zniszczyło Jego samego!, jego kariere! oraz inicjatywy które podejmował. W grudniu 2008 prokuratura belgijska prawomocnie umorzyła! postępowanie w tej sprawie, uznając go za niewinnego!
Dodaj ogłoszenie