Liga Europy. Czesi ze Slavii Praga walczą o półfinał, wielkie angielskie firmy wciąż w grze o trofeum

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Paul Pogba i Zlatan Ibrahimovic
Paul Pogba i Zlatan Ibrahimovic MARCO BERTORELLO/AFP/East News
Czwartkowe ćwierćfinały Ligi Europy zapowiadają się interesująco. O trofeum walczą m.in. Manchester United i Arsenal. O niespodziankę chcą jednak pokusić się piłkarze Slavii Praga czy Granady.

Liga Europy to dla wielu klubów „rozgrywki pocieszenia” po odpadnięciu z Ligi Mistrzów. O poziom sportowy kibice mogą być jednak spokojni. W ostatnich 10 latach trofeum zdobywały wyłącznie uznane firmy: Sevilla (cztery razy), Chelsea (dwa), Atletico Madryt (dwa), Manchester United i FC Porto. Na tegoroczny finał, który odbędzie się 26 maja w Gdańsku, też przyjechać może doborowe towarzystwo.

ZOBACZ TEŻ:

Faworytem bukmacherów są drużyny z Anglii: Man. United (kurs na końcowe zwycięstwo ok. 2,50) i Arsenal (ok. 3,75). W czwartek nieco łatwiejsze zadanie powinny mieć Czerwone Diabły. Granada to na europejskich salonach Kopciuszek. Ba, dwa lata temu klub grał w drugiej lidze hiszpańskiej. Choć obecnie w La Liga nie idzie im rewelacyjnie (dziewiąte miejsce), potrafią sprawiać niespodzianki. W fazie pucharowej LE wyeliminowali już Napoli i były klub Ole Gunnara Solskjaera, Molde FK.

- Skoro wygrali z Molde, muszą być dobrzy - przyznaje trener Manchesteru United.

Polscy kibice mogą tylko pozazdrościć Czechom. O półfinał z Arsenalem walczyć będzie Slavia Praga. Wcale nie stoi też na straconej pozycji. Kanonierzy w tym sezonie straszą głównie nazwą i tradycjami klubu. W Premier League piłkarze Mikela Artety spisują się kiepsko, wygrali tylko 12 z 30 meczów i są na 10. miejscu w tabeli. Slavia z kolei pewnie zmierza po mistrzostwo, w 25. kolejkach nie zaznała jeszcze smaku porażki. Choć poziomu ligi czeskiej nie da się porównać do Premier League, czerwono-biali udowodnili, że potrafią grać z drużynami z Wysp. W poprzednich rundach ich ofiarami padli Rangers FC i Leicester City, w obu przypadkach zadecydowały wyjazdowe zwycięstwa.

ZOBACZ TEŻ:

- Nasza przewaga jest taka, że doskonale znamy ich piłkarzy, a oni naszych niekoniecznie. Z drugiej strony, takie kluby jak Arsenal mają bardzo szerokie kadry i mogą rotować zawodnikami - przyznaje trener Slavii Jindrich Trpisovsky.

Ciekawie zapowiada się też mecz pomiędzy Ajaksem, który nie przegrał od 24. meczów (ostatnio 9 grudnia) z ofensywnie usposobioną Romą. Na kolejną niespodziankę liczą też kibice Dinama Zagrzeb. Po wyeliminowaniu Tottenhamu w 1/8 finału Chorwaci zmierzą się z Villarrealem, który idzie przez LE jak burza. W tej edycji Hiszpanie wygrali dziewięć meczów i jeden zremisowali.

Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

ZOBACZ TEŻ:

Liga Europy - 1/4 finału:
8.04: Ajax Amsterdam - AS Roma (godz. 21., transmisja Polsat Sport Premium 1); Arsenal FC - Slavia Praga (21., Polsat Sport Premium 2); Granada CF - Manchester United (21.); Dinamo Zagrzeb - Villarreal CF (21.).

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

Powstała Superliga, UEFA zbanuje kluby?

Wideo

Materiał oryginalny: Liga Europy. Czesi ze Slavii Praga walczą o półfinał, wielkie angielskie firmy wciąż w grze o trofeum - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie