Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Libacje i śmieci na placu po sklepie Jysk w centrum Wrocławia (ZDJĘCIA)

Malwina Szczygłowska
Malwina Szczygłowska
Śmieci, butelki, a nawet stare opony i telewizor. To nie opis wysypiska, ale placu w ścisłym centrum Wrocławia. A dokładniej placu u zbiegu ulic Nabycińskiej i Legnickiej, obok pl. Jana Pawła II. To miejsce, gdzie jeszcze trzy lata temu funkcjonował sklep Jysk. Teraz to ulubiony plac bezdomnych.

- Chodzę tą drogą dosyć często do przychodni. Krew człowieka zalewa, że w centrum miasta jest taki bałagan – mówi wrocławianin Jan Kupczyński. - W zeszłym tygodniu mijałem tam turystów z Niemiec, którzy robili zdjęcia komórką. Komentowali, że Polacy nie dbają o porządek – dodaje.

Teren, gdzie do 2012 roku funkcjonował sklep Jysk i a jeszcze w ubiegłym roku kultowa Plackarnia, nie jest zagospodarowany. Na tej sytuacji "korzystają" jedynie bezdomni, którzy urządzili sobie z opuszczonego placu miejsce wieczornych spotkań i libacji. - Bezdomnych i pijaków widzę na tu często. Stoją pod dachem sklepu i piją alkohol. Na tym się nie kończy bo, co gorsza, również się tutaj załatwiają – skarży się Jan Kupczyński.

Straż miejska problemu nie widzi. Bo nie zgłaszali go mieszkańcy. W tym roku straż nie odnotowała jeszcze żadnych zgłoszeń dotyczących terenu po dawnym sklepie Jysk. - Z kolei z okolicy, z rejonu ul. Nabycinskiej 1/3, 5/7 (druga strona ulicy), przyjęliśmy do realizacji pięć zgłoszeń dotyczących osób bezdomnych – mówi Sławomir Chełchowski, rzecznik prasowy straży miejskiej we Wrocławiu.

Znacznie więcej pracy mają ochroniarze, którzy całodobowo pilnują tego terenu. - Bezdomni chowają się i piją po krzakach i nie zawsze jeden ochroniarz ich złapie. Ma obchód co 50 minut i robi to na pewno. Kiedy tylko widzi ludzi pijących alkohol, dzwoni do grupy operacyjnej, która przyjeżdża i wyrzuca ich z terenu. W zeszłym roku tych interwencji było bardzo dużo. Od stycznia uspokoiło się i jeszcze tam nie jeździliśmy – tłumaczy pracownica firmy Juwentus, która całodobowo pilnuje terenu.
Przedstawiciel firmy ochroniarskiej przyznaje, że plac jest trudny do ochrony, ponieważ to teren otwarty. Widać to na każdym kroku.

Teren należy do firmy Detal Centrum (dawne PSS Społem Centrum). Przed kilkoma miesiącami ogłoszono, że został sprzedany deweloperowi, który miał tam zbudować biurowiec. Z myślą o tej inwestycji zburzono nawet kultową plackarnię, działającą obok Jyska.

Zobacz: Wyburzono plackarnię. Stanie tam biurowiec (ZDJĘCIA)

Ale budowa nie ruszyła do dziś. I nie wiadomo, czy ruszy kiedykolwiek, bo deweloper wciąż nie sfinalizował transakcji - nie jest właścicielem tej działki.

- Co jakiś czas wynajmujemy kontener i oczyszczamy teren , który ciągle jest zanieczyszczany przez bezdomnych i okolicznych mieszkańców – mówi Barbara Szot, kierownik Sekcji Techniczno-Administracyjnej firmy Detal Centrum. - Tym razem też tak się stanie. Niezwłocznie zamówimy kontener i uporządkujemy teren - dodaje.

Dlaczego teren nie jest ogrodzony? - To bardzo skomplikowana procedura. Trzeba mieć pełno pozwoleń. Czekamy na to aż plac zostanie sprzedany. Mamy nadzieję, że będzie to już niedługo – wyjaśnia Barbara Szot.


CZYTAJ TEŻ: Zamknęli plackarnię przy pl. Solidarności. Były placki za złotówkę i...100 osób w kolejce (ZDJĘCIA)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Dlaczego chleb podrożał? Ile zapłacimy za bochenek?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska