Legnicki samorząd przegrał walkę o dotację na drogi

Piotr Kanikowski
Piotr Krzyżanowski
Wojewoda podzielił prawie 33 mln zł z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. Tym razem niewiele z tych pieniędzy trafi do regionu legnickiego. Legnicy w konkursie zabrakło jednego punktu i trafiła jedynie na listę rezerwową.

- Wielka szkoda, ale nie jesteśmy zaskoczeni - przyznaje zastępczyni prezydenta Legnicy Jadwiga Zienkiewicz.

Miasto miało pecha, bo... miało szczęście w czasie powodzi. A właśnie dla gmin, które ucierpiały przez wielką wodę, szły pieniądze. Rok temu Legnicę spustoszył huragan.

Na 170 wniosków, tylko niecała 50 trafiła na dotacyjną listę.

Bardzo dobrze został oceniony wniosek Złotoryi, dotyczący wymiany nawierzchni jezdni i chodnika na ul. Górniczej - jednej z najbardziej zaniedbanych w mieście. Dzięki 890 tys. zł z tzw. schetynówek w przyszłym roku w końcu ruszy jej remont.

Gmina Męcinka uzyskała dofinansowanie do przebudowy prawie 600-metrowego odcinka drogi przez Suchów. A gmina Pielgrzymka w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych zrobi w przyszłym roku 2 kilometry drogi przez Czaple.

Powiat legnicki dostał 1,3 mln zł na chodnik i ścieżkę rowerową w Lisowicach. Największe pieniądze wywalczył powiat lubiński: ponad 2,1 mln zł, za które chce przebudować ulicę Paderewskiego w Lubinie.
Pieniędzy nie starczyło dla Legnicy (ulice Ziemowita i Wandy), Lubina (ul. Sokola oraz ul. Traugutta i Łokietka), Ścinawy (nowa nawierzchnia i chodniki na ul. Kościuszki oraz Batorego), Bolkowa (kapitalny remont ul. Demokratycznej) oraz gmin Kotla, Radwanice i Wądroże Wielkie. Nie zostało też nic dla Głogowa, który szukał w MSWiA środków na II etap przebudowy ciągu komunikacyjnego od ronda poprzez ul. Bolesława Krzywoustego, Wały Chrobrego, Piastowską wraz z przebudową skrzyżowania ul. Piastowskiej z ul. Kazimierza Wielkiego.

Samorządy, które załapały się na dofinansowanie (a wśród nich gminy Pielgrzymka, Męcinka, miasto Złotoryja, powiat legnicki i lubiński), będą musiały do wiosny rozstrzygnąć przetargi, a potem podpisać umowę z wykonawcami i ostro ruszyć z robotą, by przed końcem 2011 roku rozliczyć się z MSWiA.

Doświadczenie z ostatnich lat pozwala także Legnicy z nadzieją oczekiwać wiosny. Dotąd po przetargach okazywało się bowiem, że zakwalifikowane do schetynówek inwestycje kosztują mniej niż przewidywano we wnioskach.

W takiej sytuacji nadwyżkę środków wojewoda proponował do wykorzystania kolejnym samorządom z listy. Jeśli sytuacja znowu się powtórzy, latem 2011 roku Legnica - mimo brakującego dziś punktu - będzie mogła wziąć się za ulice Ziemowita i Wandy.

Współpraca: TOW

Pech ze sterem

Po raz kolejny Legnica minimalnie przegrywa w marszałkowskich i ministerialnych konkursach.
Rok temu zabrakło wypełnienia jednej rubryczki i przepadły szanse dotacji na remont ul. II Armii Wojska Polskiego. Miasto w ostatniej chwili odsuwane też było w konkursach na dotacje z Regionalnego Programu Operacyjnego, gdy w urzędzie marszałkowskim zmieniano kryteria, np. procent bezrobocia czy wielkość gminy. W legnickim ratuszu mówi się o "pechu sterowanym".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie