Legnica: Strażnicy miejscy żądają podwyżek

Tomasz Woźniak
Krzysztof Wierzbicki walczy o podwyżki dla strażników
Krzysztof Wierzbicki walczy o podwyżki dla strażników Fot. Piotr Krzyżanowski
Związkowcy NSZZ "Solidarność" straży miejskiej w Legnicy weszli w spór zbiorowy z komendantem. Domagają się podwyżek pensji o 500 zł, przerw śniadaniowych w pracy, posiłków regeneracyjnych w okresie zimowym i rezygnacji z patroli jednoosobowych.

- W zimie patrolujemy miasto wspólnie z policjantami i gołym okiem widać różnice, nie tylko w wyposażeniu - uważa Krzysztof Wierzbicki, szef związkowców w SM. - Policjant może mieć przerwę i spożyć przysługujący mu posiłek regeneracyjny w zamkniętym pomieszczeniu. A nam zostanie własna kanapka zjadana na ławeczce.

Strażnicy sprzeciwiają się trwającym do godz. 21.30 jednoosobowym patrolom. Według nich zagrażają ich bezpieczeństwu. Oceniają, że są jedną z gorzej opłacanych służb w kraju. Średnia w innych formacjach to 2 tys. zł na rękę. W Legnicy zaledwie ok. 1,2-1,5 tys. zł.

- Usiądziemy do rozmów i, mam nadzieję, ustalimy wspólne stanowisko - mówi komendant straży miejskiej w Legnicy Andrzej Srzedziński.

- Podwyżka, ani w tym, ani w przyszłym roku, nie jest możliwa z powodu szczupłości budżetu miasta. Ale niektóre postulaty sę realne, jak na przykład pomieszczenie dla związków. Nie uważam także, by jednoosobowe patrole w Rynku zagrażały bezpieczeństwu. Ich skład uzależniony jest od sytuacji w danym rejonie miasta.

Podyskutuj na forum:
Czy legnickim strażnikom miejskim należy podwyższyć wynagrodzenia?

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pracownik

Najlepiej zwolnić kiomendanta i tego staruszka(kierownika- nie wiem wogóle po co on tam siedzi i zajmuje stanowisko kompetentnemu człowiekowi) i wybrać godnych na to stanowisko ludzi. Jestem za tym. Jak by do tego doszło to nawet tej podwyżki już bym nie chciał.

p
pracownik

Pracuje w Strazy Miejskiej w Legnicy i powiem krótko-strajk trzebny jest i to bardzo. Kiomendant i ten śmieszny kierowniczek, zamknięci wiecznie w swoich pokojach- to jakaś żenada!!! Niczym się nie interesują a tym bardziej dobrem swoich pracowników. Pilnują tylko aby ich siedzisko było ciepłe i wygodne. Potrzebujemy komendanta z tzw. "jajem", który będzie potrafił coś załatwić w Urzędzie Miasta, który porozmawia ze swoimi pracownikami!!! Który utzryma swoją jednostkę na jak najwyższym poziomie!! Abyśmy mogli chwalić swoją pracę i swoich przełożonych! Ogólnie panuje u nas nieporządek. Nikt nie podaje ręki tym dwóm w/w osobom. Oni zlewają nas a my ich. 1300 zł na rękę? To żenada! Jak mamy utzrymać rodziny za tą pensje? W Złotoryi Strażnicy zarabiają 2200-2600zł. A u nas 1300-1600zł.

s
straznik

Zwolnić kiomendanta i i dziadka kierowniczka!! Stare prychy.

b
betoniarz

wystarczy ogłoszenie w net-cie jestem pierwszy chetny ze te kaske

K
K@zimierz 54

A po jaka przepraszam cholerę ten "chory twór" istnieje?! Od samego początku jestem zwolennikiem całkowitego rozwiązania "tej instytucji". Stworzyć etaty w policji i zatrudnić kompetentnych młodych ludzi. Skończyć z kolesiostwem i kumoterstwem w tej instytucji.

Ja

Ja jestem pracownikiem Straży Miejskiej w Legnicy i też uważam ,że należy przyjrzeć się pracy Straż Miejskiej a w szczególności strażnikom, którzy należą do związków zawodowych bo to darmozjady nie mający zielonego pojęcia o roli i możliwości związków zawodowych na terenie zakładu pracy.Nie jestem przeciwnikiem związków zawodowych a wręcz zwolennikiem tylko zdrowych związków i działających na rzecz pracowników a nie garstki ludzi i ich wydumanych życzeń.Realia jakie są to każdy zdrowo myślący wie i nie można żądać gruszek na wierzbie. I ja nie rzyczę sobie a nie jestem osamotniny w tym, żeby tacy ludzie reprezentowali zdecydowaną większość pracowników nie zrzeszonych w śmiesznym związku.Ja chcę pracować tam gdzie pracuję i nie może kilku Panów decydować o tym. Jak im nie pasują zarobki to nich idą na strefę tam zarobią więcej pod warunkiem ,że będą pracować. Tam dostaną ciepły posiłek, przerwę w bufecie tylko jest jeden warunek, za posiłek zapłacą i zdąża go zjeść w 15 minut. A tak na marginesie Panie przewodniczący nie porównuj się z Policją bo Wam jeszcze dużo brakuję do nich i w przeciwieństwie do Pana oni pracują a nie są w pracy.Czemu Pan przewodniczący nie wspomniał o tym,że nawet ich członkowie nie do końca się zgadzają z polityką zarządu a o rządaniach dowiedzieli się z tablicy ogłoszeń i byli wielce zdziwieni a czytając ich postulaty stukali się po głowie. I na zakończenie mojego wywodu ( przepraszam ,że taki długi ale nerwy nie wytrzymały) Panowie jak Wam nie pasuje praca to złóżcie wypowiedzenie i poszukajcie innej, godnej Waszych ambicji i wymagań a innym dajcie spokojnie pracować.

r
rafi

Wstawaj od kompa i do szkoły. Mama spakowała Ci II-gie śniadanie?

Dodaj ogłoszenie