18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Legnica: Po premierze "Fantazy/ Niepoprawni" w reż. Jarosława Tumidajskiego

Krzysztof Kucharski
Od lewej: Respektowa (Anita Poddębniak), Respekt (Paweł Wolak) i Fantazy (Grzegorz Wojdon)
Od lewej: Respektowa (Anita Poddębniak), Respekt (Paweł Wolak) i Fantazy (Grzegorz Wojdon) fot. piotr krzyżanowski
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Z bezradności swojej list postanowiłem napisać. To będzie tak... Szanowny Panie Dyrektorze, nie mogę kłamać! Jest Pan w ogonie rewolucji teatralnej. Przeglądam Pana listę płac i włos mi się długi jeży na brodzie i gdzie indziej.

Ma Pan, na przykład, jakieś takie staroświeckie stanowisko kierownika literackiego, gdy tymczasem każdy nowoczesny teatr ma na etacie minimum jednego dramaturga. Jak robi Pan te premiery, nie mając do każdej kierownika produkcji. Już nie wspomnę o takich elementarnych artystycznych wymaganiach, jak reżyser światła, reżyser dźwięku, inżynier ekranu i multimediów, inżynier efektów laserowych, kierownik operacji komputerowych i centrala telefonów komórkowych itp., itd… Nie będę ciągnął tej długiej listy, bo chciałem Panu zaproponować zupełnie nowe stanowisko, którego nie ma nikt w Polsce. To… poprawiacz nieudanych premier. W niektórych teatrach od dawna już powinny to być rozbudowane działy poprawiaczy, zatrudniające kilku pracowników.

Po ostatniej premierze już w poniedziałek powinien Pan wezwać takiego poprawiacza i rzec stanowczo: - Niech pan zrobił coś z tym knotem , którego nam tu zostali po sobie reżyser Jarosław Tumidajski i scenograf Mirek Kaczmarek, bo tego nikt nie będzie oglądał!
A poprawiacz odpowiada zgodnie z Pana oczekiwaniami: - Tak jest, panie dyrektorze, już się biorę do roboty.

Nie chcę się narzucać, ale gdyby na tym stanowisku zatrudnił Pan mnie, to po kwadransie od naszej rozmowy przyniósłbym Panu gotowy program naprawczy.

Zaczyna się, jak się zaczyna. Rzecznicki (Paweł Palcat) i Fantazy (Grzegorz Wojdon) kręcą się po widowni przed spuszczoną kurtyną i robią głupie miny, jak robili, ale nic nie mówią. Przed kurtynę wychodzi Respekt (Paweł Wolak) i zaprasza "wesołków", żeby poznali jego kobiety, w domyśle żonę i córki. Kurtyna się unosi i widzimy stojącą przed wanną Idalię (Magda Biegańska) w przezroczystym szlafroku. Szlafrok opada i goła kochanka Fantazego wchodzi do wanny zamiast żony i dwóch córek. Ten moment możemy celebrować. Na przykład, zanurza się kilka razy w pianie i jak Wenus z morskiej piany wyskakuje, ukazując całą urodę. Mam nadzieję, że każdy zwrócił uwagę na ten interpretacyjny i awangardowy fikołek.

Trzecia część to fragment zabawnego dialogu hrabiostwa Respektów (Wolak i Anita Pod-dębniak). Potem po raz drugi ta sama scena z Idalią i wanną, ale bliżej widowni. No i też Idalia przychodzi zgodnie z rozwojem dramaturgicznym w ręczniku kąpielowym, a nie w perwersyjnym szlafroku, bo powoli zmierzamy do parodii patriotycznego uniesienia.

Chciałem panu zaproponować stanowisko, jakiego nie ma nikt w Polsce

Po wyjściu Idalii z piany w tle za rozsuwającą się ścianą wyświetla się krzyż, a zza niego jak mary zjawiają się podglądający hrabinę Respekt i przekupny rosyjski Major (Bogdan Grzeszczak), który dorobił się na zsyłkach Polaków na Sybir. Gonią się wokół wanny. Major do niej wpada, żeby było śmiesznie i sprawiedliwie. Płoszy ich wracająca do kąpieli Idalia. Jak się już popluszcze, patrzy na krzyż, wychodzi, zawija urodę w ręcznik, z desperacją staje na proscenium, rzuca nam spojrzenia jak błyskawice. Raptem, zrywa ręcznik, który ląduje na głowach widzów i mówi nam prosto z mostu, jakim jesteśmy zakłamanym narodem…

Na widownię od strony foyer wchodzą Fantazy z Rzecznickim, którzy okazują się parą sympatycznych gejów i rozdają kobietom kwiaty, a mężczyznom "małpeczki" z narodową czystą.
Przyzna Pan Dyrektor, że takie ujęcie mogłoby wygrać każdy festiwal od Opola po Bydgoszcz. Wiem jednak, że w swoim konserwatyzmie propozycji skrojonej według dzisiejszych receptur awangardowej czołówki polskiej sceny Pan nie przyjmie. Przykro mi. Pana strata.

Teatr Modrzejewskiej, J. Słowacki "Fantazy/Niepoprawni", reżyseria i opracowanie muzyczne Jarosław Tumidajski, scenografia Mirek Kaczmarek, premiera 27.02.2011, następne spektakle: czw. pt. g. 11, pt.-nd. g. 19.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nl
Może jestem za głupia, bo nie wiem czy autor artukułu chwali czy gani, ale wiem na pewno, że byłam dziś w teatrze (moim kochanym zresztą) na omawianej sztuce i jestem zachwycona, brawo dla aktorów, dobra robota!
Dodaj ogłoszenie