Legia Warszawa interesuje się Dankowskim

Jakub Guder, PJ
FOT. Paweł Relikowski
Legia Warszawa interesuje się obrońcą Śląska Wrocław Kamilem Dankowskim. Piłkarz wciąż nie przedłużył kontraktu, który wygasa w czerwcu tego roku.

Jak się dowiedzieliśmy Legia Warszawa interesuje się Kamilem Dankowskim. Młody obrońca Śląska Wrocław ma kontrakt ważny tylko do końca sezonu, więc od lipca mógłby przejść do stołecznego klubu za darmo. Dla WKS-u priorytetem jest zatrzymanie „Danka”, a także Piotra Celebana oraz młodego Mariusza Idzika. Wszyscy latem mogliby odejść bez odstępnego.

Sam Dankowski nie pali się ponoć do przejścia do ekipy mistrzów Polski. - Kamil ma ważny kontrakt we Wrocławiu i dla niego najważniejsza jest regularna gra dla Śląska - ucina tylko krótko jego ojciec Grzegorz Dankowski.

Z naszych informacji wynika, że mistrzowie Polski przedstawili wstępną ofertę 20-latkowi. Jest ona oczywiście o wiele korzystniejsza niż to, co może zaoferować WKS, ale nie tylko pieniądze są tutaj ważne.

Dankowski długo nie mógł przebić się we Wrocławiu do pierwszego składu. Jeszcze na początku sezonu zastanawiał się, czy nie lepsze byłoby wypożyczenie, zwłaszcza że interesowały się tym kluby z I ligi. Z biegiem czasu wywalczył jednak miejsce w wyjściowej jedenastce i wreszcie zaczął regularnie grać, co w przypadku młodego piłkarza jest bardzo ważne.

W Legii zwalnia się miejsce na prawej obronie, bo Bartosz Bereszyński właśnie przechodzi testy medyczne w Sampdorii Genua i jego wyjazd na Półwysep Apeniński jest właściwie formalnością. Z drugiej strony do Warszawy z Krasnodaru wrócił Artur Jędrzejczyk, który także może grać z prawej strony. Dankowski dla Legii nie byłby zatem automatycznym zastępcą „Beresia”, ale bardziej zawodnikiem sprowadzonym z myślą o przyszłości. Grałby niewiele, a to dla niego bardzo ważne.

Śląsk także prowadzi rozmowy z piłkarzem, ale do porozumienia jest jeszcze daleko. Żaden ruch nie jest wykluczony, ale trudno się spodziewać, by przed rozpoczęciem przygotowań Dankowski podpisał nowy kontrakt.

Podobnie rzecz ma się z Piotrem Celebanem. Kapitan WKS-u doszedł do wstępnego porozumienia z poprzednim dyrektorem sportowym Wojciechem Błońskim, ale gdy nastąpiła zmiana na tym stanowisku, to rozmowy rozpoczęto od nowa. Teraz wszystko się przedłuża i nie wiadomo, jak sprawa się zakończy.

Piotr Celeban wciąż jest piłkarzem, który wzbudza zainteresowanie zagranicznych klubów. Śląsk musi brać to pod uwagę w negocjacjach, bo przecież każdy z zawodników, którym w czerwcu wygasają kontrakty, może od 1 stycznia negocjować umowę z innym pracodawcą.

Wygląda zatem na to, że Jan Urban na pierwszym treningu 6 stycznia będzie w bardzo trudnej sytuacji. Jak podał Przegląd Sportowy na dniach umowę ze Śląskiem ma rozwiązać Filipe Goncalves. Oficjalnie - z przyczyn rodzinnych. Nieoficjalnie wiemy, że Portugalczykowi trudno było też zaaklimatyzować się we Wrocławiu.

Po jego odejściu w środku pola pozostanie gigantyczna dziura, którą załatać będzie bardzo trudno. Trzeba na tę pozycję ściągnąć minimum dwóch zawodników, bo z nominalnych defensywnych pomocników zostaną tylko Ostoja Stjepanović i Adam Kokoszka przesunięty tam z konieczności z środka defensywy.

Wczoraj kontrakt z Ruchem Chorzów rozwiązał Piotr Ćwielong. Po powrocie z Niemiec spędził tam pół roku. - Opuszczam Cichą ze względów rodzinnych, mam nadzieję, że wszyscy to uszanują - mówi „Pepe” cytowany przez oficjalną klubową stronę. W dobrej formie przydałby się z pewnością we Wrocławiu.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
ps
Efektem jest Dankowski. Właśnie tacy jak on to efekt szkolenia. Jak się oddaje jednego z nielicznych graczy młodych, który przetarł się w Sląsku i gra w pierwszym składzie, to o czym my w ogóle rozmawiamy. Do do okręgówki marsz. To nie klub tylko jakaś wypożyczalnia - na kształt wypożyczalni samochodów albo kaset video.
A
Adam
W klubie nie ma takich.Na co ida pieniadze na niby szkolenie? 2 "akademie" i nic.(Wojskowa akademia pilkarska por.Pilcha) Miasto wrzuca do studni bez dna. Efektow brak
c
cs
Legii są potrzebni zawodnicy na treningi dla pierwszej drużyny .
p
ps
To wychowanek. Niech się ogrywa. Legii to najwyżej buta bym podarował. Dankowski jest jeszcze słaby ale to młody piłkarz. Jak Slask zacznie oddwać Legijnej kongresowej swoich wychowanków, to nie zasługuje na Ekstraklasę i lepiej niech spadnie. Nikt nie bedzie chodził na taką lepiankę w dodatku słabą w każdym calu. Nie masz szacunku jak polskie kobiety w Uk do siebie, nikt nie bedzie miał do ciebie.
I
Idol
Kto chce jeszcze prezentować sobą denny klub.
z
zzz
Buehehehe, to chyba jakiś żart. Przecież on jest za słaby nawet na Śląsk.
w
wroclove
Niech idzie do (L), jak znajdzie sobie tam miejsce to gratuluję poczucia wartości, bo dużo jeszcze jest do poprawy.
j
jeje
Legła ma kasę to niech go biorą , bo Dankowski na prawej obronie to kolejny od lat niewypał, po Sosze i Zielinskim w Śląsku. Wielka dziura, po której wszyscy jadą do naszej bramki.
B
Becia
Co na to?Niech trener porozmawia z nimi.
m
mama
ze Barcelona sie nim interesuje-mowi Matka.
Dodaj ogłoszenie