Kultowy wrocławski "Ogórek" jak nowy. Zobacz jak teraz wygląda [ZDJĘCIA, FILM]

Paweł Relikowski
Paweł Relikowski
Konrad Bałajewicz
Konrad Bałajewicz

Wideo

Renowacja wyjątkowego Jelcza 043, czyli kultowego wrocławskiego "Ogórka" jest już na finiszu. Właśnie autobusem podobnym do tego kierowca MPK, Tomasz Surowiec, zablokował 26 sierpnia 1980 roku bramy ówczesnej zajezdni przy ul. Grabiszyńskiej. Tym samym rozpoczął strajk "Solidarności" we Wrocławiu.

Autobus z historią

Popularny wrocławski Jelcz 043 stał mniej więcej od końca lat 80. w zajezdni przy ul. Grabiszyńskiej. Przez ten czas ktoś zdążył wymontować z niego silnik. Wykorzystany został dopiero w 2010 roku, podczas wystawy "Solidarny Wrocław". Dwa lata później działacze Centrum Historii Zajezdnia postanowili zaopiekować się autobusem i zaczęli szukać właściciela. Nikt się do niego nie przyznawał - nie było go w księgach MPK, a "Solidarność" nic nie wiedziała na temat tego konkretnego egzemplarza. Jednak 3 lata temu siły Zajezdni, NSZZ "Solidarności", MPK, Jelcza i Politechniki połączyły się w jednym celu - odrestaurowania klasycznego autobusu. Zdołali zgromadzić odpowiednie środki, a wyniki ich pracy możemy podziwiać teraz.

Szukanie części w całej Polsce

Odnowienie niemalże 40-letniego autobusu nie należało do najłatwiejszych. Karoseria wymagała gruntownego remontu. Ogórek otrzymał jasną, cukierkową czerwień. Jest to jeden z niewielu elementów, który został "wyprodukowany" w czasach dzisiejszych - chociaż należy zaznaczyć, że użyto do tego technologii, która wówczas obowiązywała.

W środku pojazdu odtworzono wiele oryginalnych detali, korzystając ze wzornictwa przemysłowego Jelcza. Wiele części zostało znalezionych na terenie całej Polski - często u ludzi, którzy trzymali je w stodołach i piwnicach. Pojazd poruszać się będzie natomiast na oryginalnym silniku Skody, tym samym który był wykorzystywany w Jelczach 043. Został zachowany nawet charakterystyczny zapach z tamtych lat we wnętrzu pojazdu.

Należy mieć na uwadze, że nie jest to "ten" fizyczny Jelcz 043, którym Tomasz Surowiec zablokował wyjazd z zajezdni. Jest to jednak identyczny model autobusu.

- Niestety, nie można było liczyć na to, że władze komunistyczne uszanują tamten egzemplarz. Został on prawdopodobnie oddany na złom - tłumaczy Juliusz Woźny, scenarzysta komiksu "Ogórek" opowiadającego historię autobusu.

Co teraz z nim się stanie?

Autobus ma pojechać w Paradzie Niepodległości 11 listopada i wtedy też będzie miała miejsce jego "premiera". Potem każdego dnia będzie woził dzieci ze szkół do Centrum Historii Zajezdnia na zajęcia lekcji historii. W planach jest także wykorzystanie go do tworzonej trasy turystycznej po Wrocławiu oraz dla celów komercyjnych.

"Ogórek" ma być również wystawiany przed Centrum Historii Zajezdnia, aby można było zrobić sobie zdjęcia na jego tle i zwiedzić wnętrze.

Zobaczcie jak wygląda legendarny odrestaurowany Jelcz 043 w naszej galerii!

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Oby tylko peddalom go nie oddali bo zrobią go na tęczowo
G
Gość
26 sierpnia, 22:42, Gość:

Wymontowali silnik? Z tego co pamiętam nigdy nie było w nim silnika a w oryginale jeździł w PKS.

To jak jeździł? Na wiosła?

G
Gość
Wymontowali silnik? Z tego co pamiętam nigdy nie było w nim silnika a w oryginale jeździł w PKS.
G
Gość
dobra robota
Dodaj ogłoszenie