Ktoś wyrzucił żywność na śmietnik. Szkoda. Mogła się przydać w kuchni charytatywnej

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Ta fasolka mogła trafić dla potrzebujących.
Ta fasolka mogła trafić dla potrzebujących. Marcin Rybak
Udostępnij:
Kilkanaście skrzynek z zieloną fasolką ktoś wyrzucił na parkingu przy wrocławskim Dworcu Świebodzkim, niedaleko śmietnika. - Szkoda, bo tam było bardzo dużo dobrego produktu. A mógł dostarczyć do nas. Spożytkowalibyśmy – mówi Błażej Krasoń z wrocławskiego Banku Żywności. Pokazaliśmy mu zdjęcia żywności wyrzuconej pod śmietnikiem.

Skrzynki z rozsypaną fasolką zauważyliśmy we wtorek po południu. Leżały niedaleko wejścia na perony Dworca Świebodzkiego. Skąd się tam wzięły, nie wiadomo. Na dworcu w każdą niedzielę funkcjonuje targowisko. Być może ktoś nie zdążył sprzedać i zostawił. A może ktoś przywiózł akurat w to miejsce i wyrzucił.

Sprawą zainteresowaliśmy Straż Miejską. - Strażnicy skontaktowali się z koleją, która jest właścicielem tego terenu, i nakazali posprzątać. Tym razem obyło się bez mandatu – mówi rzecznik Straży Waldemar Forysiak. - A jedzenia szkoda – przyznaje.

- Codziennie odbieramy żywność od sprzedawców i producentów, również z targowisk – mówi Błażej Krasoń. - Oczywiście nie może być to zepsuta żywność. Potem jedzenie trafia do potrzebujących, na przykład do kuchni charytatywnych. Kontaktujemy się z 60 tego typu podmiotami.

Pokazaliśmy zdjęcia wyrzuconej fasolki. - Widać tam już pleśń. W takiej postaci byłoby to już dla nas nieprzydatne. Ale trzeba się było bardzo postarać, żeby doprowadzić produkt do takiego stanu – komentuje nasz rozmówca. - Szkoda. Bo fasolka to dobry produkt. Gdyby ktoś odpowiednio wcześniej się zorientował, że nie sprzeda, mogłaby trafić do nas. Z tego co widać na zdjęciu 70, nawet 80 procent byłoby do wykorzystania.

- Ja codziennie dostaję od ludzi takie zdjęcia, na których widać wyrzucaną, marnowaną żywność - opowiada Jan Piontek, z fundacji Weź Pomóż. - Jak ktoś nie wie co zrobić choćby z taką fasolką, może się z nami skontaktować. Mamy pod opieką 3 tysiące osób potrzebujących. Wspieramy je paczkami żywnościowymi.

Fundacja ustawiła też kilkadziesiąt społecznych lodówek. Tu każdy może zostawić żywność, której nie chce zmarnować, a sam jej nie wykorzysta.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

czy pan redaktor widzial kiedys plac swiebodzki w niedziele kolo godziny 16? dziesiatki ludzi przeszukuje caly teren i zbiera wszystko co da sie zjesc albo jeszcze sprzedac a sprzatanie po niedzieli trwa srednio do 5 dni a i tak zawsze cos zostanie

c
caro_

Artykuł godny polityka PIS. Dlaczego ktoś ma oddać swój towar? Nic na tym nie zarobi tak samo, jak na wyrzuceniu. Ale jesli nie odda, tylko wyrzuci, to może instytucja charytatywna bedzie musiała od niego odkupić kolejną partię. Zarobi przynajmniej 50% utargu.

G
Gość

Kos dostał spleśniała i próbował zarobić.

Jak uznał ze słabo sie sprzedaje to zstawił

Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie