Kto ma płacić za wywóz śmieci? Jest pierwszy wyrok, ale nie kończy sporu

Marcin Rybak
Polskapresse
Gmina Wrocław wygrała w sądzie administracyjnym spór o to, jak ma wyglądać deklaracja dotycząca opłat za śmieci. To zła wiadomość dla zarządców nieruchomości i spółdzielców, którzy nie chcą płacić w imieniu swoich mieszkańców za wywóz śmieci miejskiej spółce Ekosystem. Nie kończą się jednak spór i zamieszanie w tej sprawie. Trwa ono od początku "śmieciowej rewolucji" i jeszcze sporo czasu minie, zanim się skończy.

Przypomnijmy. Od 1 lipca każdy mieszkaniec musi płacić do gminy opłatę za wywóz śmieci. Gmina zawarła umowę z firmami, które śmieci te wywożą z terenu całego miasta. Stawki opłat uchwaliła Rada Miejska. Płacimy mniej albo więcej zależnie od tego czy zadeklarowaliśmy, że segregujemy śmieci, albo że ich nie segregujemy. Te zasady wprowadziła ustawa, która właśnie 1 lipca weszła w życie.

Główny przedmiot sporu pomiędzy gminą - we Wrocławiu w imieniu magistratu śmieciami zajmuje się miejska spółka Ekosystem - a spółdzielniami i zarządcami nieruchomości dotyczy tego, kto ma składać deklaracje śmieciowe i kto ma wnosić opłaty. Część spółdzielni i zarządców uważa, że każdy mieszkaniec sam musi płacić Ekosystemowi i sam też miał obowiązek złożyć deklarację.

Ekosystem uważa, że to zarządcy (tam gdzie jest wspólnota mieszkaniowa) albo spółdzielnie mieli obowiązek zebrać deklaracje od mieszkańców i zbiorczo przekazać je do spółki. A co najważniejsze - to zarządcy i spółdzielnie mają obowiązek wnosić opłaty w imieniu swoich mieszkańców. Muszą więc pobrać od nich śmieciową opłatę i przekazać ją do Ekosystemu. Na razie we Wrocławiu jest od 1 lipca bałagan. Niektóre spółdzielnie i zarządcy wspólnot złożyły deklaracje i płacą w imieniu swoich mieszkańców. Niektórzy nakazali lokatorom, by sami złożyli deklaracje Ekosystemowi i sami płacili na rachunek miejskiej spółki.

Spory administracyjno-podatkowe toczą się od wielu miesięcy. Ostatni wyrok WSA we Wrocławiu dotyczący wzoru deklaracji, to jeden z wątków tej sprawy. Ważny, choć nie kluczowy. Dotyczył tego, czy spółdzielnie i zarządcy muszą podać Ekosystemowi wykaz wszystkich swoich mieszkańców wraz z informacją, jaka jest wysokość opłaty śmieciowej od każdego lokalu czy też nie muszą. Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, że zgodna z prawem jest deklaracja, do której spółdzielnie i zarządcy wpisują wszystkie informacje o mieszkańcach, zajmowanych przez nich mieszkaniach oraz wyliczają wysokość śmieciowej opłaty.

Ten wyrok jednak sporu o to - kto ma płacić - nie kończy. Bo część zarządców nadal spiera się w tej sprawie i płacić nie chce. Ich mieszkańcy sami wnoszą opłaty, a Ekosystem je przyjmuje. Spór potrwa jeszcze długo. Każdy zarządca i każda spółdzielnia, która opłat nie wnosi, musi spodziewać się, że Ekosystem zacznie te pieniądze egzekwować. Wraz z odsetkami. Na takich samych zasadach, na jakich egzekwuje się podatki, których nie płaci ktoś, kto ma taki obowiązek.

Co oznacza dla mieszkańców przegrana takiego sporu przez jego zarządcę i spółdzielnię? Wszystkie opłaty, jakie wnosił dotąd samodzielnie do Ekosystemu zostaną zaliczone na poczet spłaty egzekwowanej przez Ekosystem kwoty. Co z karnymi odsetkami? W przypadku zarządców wspólnot mieszkaniowych zapłacą je firmy zarządzające z własnego majątku. W przypadku spółdzielni obciążą one ich majątek. Tak przynajmniej rzecz całą interpretują prawnicy magistratu i Ekosystemu.

Wideo

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
prawnik
wyrok z 31 marca 2014 WSA - "zarządca nie jest podatnikiem, ani płatnikiem podatku śmieciowego od lokali", ale Ekosystemu to nie obchodzi i udają, że ten wyrok nie ma wpływu na ich działanie
S
Salana
Jak to państwo ma egzystować jak sprawy śmieci nie potrafią załatwić ? Won z tym towarzychem od trawki i genderów. Niech opuszczą zajmowane stołki ,inni zrobią to lepiej ! Nie ma ludzi NIEZASTĄPIONYCH!
G
Gość
sami za siebie?
Od czego maja naliczać odsetki, skoro kasę mają na koncie?
M
Marek
Żeby przetargi organizować? 1x na NN-lat?

Najważniejszą wykładnią powinno być to, czy opłata za gospodarowanie odpadami ma charakter 'podatku'.
Jeśli jest to podatek, to zarządca nie może odpowiadać za indywidualnego człowieczka i tyle.
M
Mieszkaniec
Bezprecedensowa troska o dobro mieszkańców ze strony zarządców i prezesów chwyta za serce. Czy to oznaka szerszych zmian w ich podejściu do cudzej własności, na rzecz której przekładają papierki?
Z
Zarządca
Cała ustawa jest chora, było wystarczająco dużo czasu, aby przygotować ją solidnie bez naruszania już istniejących przepisów prawa, czekano jednak na "ostatni dzwonek" i mamy ustawowy gigant bubel . Dlaczego zarządca, czy zarząd spółdzielni mają ponosić odpowiedzialność za niesolidnych mieszkańców, którzy nie podają prawdziwych danych. Niestety w spółdzielniach i wspólnotach pieniądze nie spadają z nieba, trzeba będzie zapłacić podatek śmieciowy bez względu na dłużników i zabraknie wtedy środków finansowych np. na wodę lub ciepło, bo podatki płaci się w pierwszej kolejności. Miały być ciepłe posadki w Ekosystemie, a bezczelni zarządcy i prezesi zbuntowali się i nie chcą odwalać roboty za innych i lekką ręką wydawać pieniędzy solidnych mieszkańców.
F
Fa
Wsadź w du... petardę i powodzenia :)
q
qqq
Nie możesz zapłacić podatku za kogoś innego. Zarządca, jako płatnik, będzie to musiał zrobić z własnej kieszeni.
q
qqq
płaci podatek za zleceniobiorcę. Czy to jest nielegalne ? Nie, bo tak stanowi ustawa. Dokładnie tak samo jest w tym przypadku - jest odpowiednia ustawa.
v
vb
zarządca, czy wspólnota ma niby być za darmo inkasentem ekosystemu i może jeszcze odpowiadać za kogoś, kto np. zalega z wpłatami-----otóż mam przykrą wiadomość dla magistratu, o ile można zmusić kogoś do dostarczenia jakiegoś jeb....go papierka, to do bycia służącym i frajerem już nie.
To naprawdę nikogo nie interesuje czy i jak prezesik Małysa ze swoją bandą ustalą prawdziwość oświadczenia, że pod adresem X jest tyle m2 i mieszka tylu ludzi-- ruszyć 4 litery w magistracie są wszystkie dane, bo jakoś umieją je znaleźć aby wystawić nakaz płatności podatku gruntowego
k
ks
Jego pies i mój pies i psy wszystkich innych są ważniejsze od przyjemności takiego głąba jakim jesteś, jest czas i okazja do puszczania fajerwerków , ale jak ci to sprawia przyjemność codziennie to źle świadczy o twojej psychice.
d
derewena
To w takim razie jesli gmina uwaza ze zarzadcy powinni placic to jakim cudem nadala indywidualne konta czlonkom wspolnot???
S
Student prawa
Sąd w wyższej instancji unieważni ten wyrok.Sprawa jest tutaj jasna zarządcy w imieniu gminy nie mogą pobierać podatku jakim jest opłata śmieciowa.Idąc takim tokiem myślenia musielibyśmy płacić też np podatek gruntowy itp do zarządcy a nie do UM
b
b
Tylko mały problem. Ten "geniusz" lubujący się "odpalaniem fejerwerek", w swojej genialności nie wie (bo chyba przekracza to percepcję jego genialnego umysłu), jakie toksyczne szkody towarzyszą temu obyczajowi. Zapewniam, że generalnie znacznie mniejszy koszt, poniesie "pies debila" (bo potrafi korzystać z instynktu samozachowawczego), niż organizm i umysł (o ile go ma) "przyjemnościowego odpalacza". Pozdrawiam i życzę zdrowia.
m
marietta
W takim razie przepraszam, ale gdzie mam to napisać? Temat ważny dlatego też oczekuję, że więcej ludzi to przeczyta.
Dodaj ogłoszenie