Kto już nie wjedzie do centrum Wrocławia i dlaczego

Marcin KaźmierczakZaktualizowano 
Tak do niedawna prezentował się parking na tyłach gmachu opery. Od kilku dni nie stają tam już autokary z turystami oraz prywatne samochody osobowe. To zmiana nieodwracalna
Tak do niedawna prezentował się parking na tyłach gmachu opery. Od kilku dni nie stają tam już autokary z turystami oraz prywatne samochody osobowe. To zmiana nieodwracalna Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Kierowcom turystycznych autokarów ubywa miejsc parkingowych w centrum. Niewykluczone, że niedługo spotka to kierowców osobówek. Może się też okazać, że do centrum w ogóle mało kto wjedzie.

W sobotę zamknięto parking na tyłach opery. Najbardziej ucierpieli właściciele autokarów turystycznych. Czują się oni wypychani poza centrum miasta. Niestety, zmiany w przepisach zwiastują radykalne ograniczenia niemal dla wszystkich kierowców - z wyjątkiem tych, którzy mają samochody jeżdżące na prąd.

Opera wypowiedziała umowę firmie prowadzącej parking, ponieważ w tym miejscu przygotowuje plenerowe widowisko Nabucco, które odbędzie się pod koniec miesiąca. Potem przyjdzie pora na inwestycję (nowe zaplecze instytucji), więc nie będzie już tam parkingu.

- Spektakl stanowi symboliczny kamień węgielny. Rozpoczęcie prac, zgodnie z przewidywaniami, ma nastąpić w czerwcu. Obecnie trwa postępowanie przetargowe - informuje Olaf Gibowski z Opery Wrocławskiej.

Tym samym kierowcy stracili 80 miejsc parkingowych w centrum. Najbardziej ucierpieli kierowcy turystycznych autokarów, których na parkingu przy operze nie brakowało. Mogło się tam zmieścić 15 autokarów. Postój kosztował 5 zł za godzinę i 65 zł za dobę.

Urzędnicy pilotom wycieczek i turystom proponują parkowanie przy Stadionie Miejskim - około 8 km od centrum miasta. Tam, przy al. Śląskiej i ul. Pilczyckiej, znajdują się największe parkingi dla autokarów, mogące pomieścić 180 pojazdów. Przewodnicy, mówiąc o tym rozwiązaniu, pukają się w głowę z dezaprobatą.

- To jeden z głupszych pomysłów. Kierowca autokaru, aby tam zaparkować, musi przejechać Legnicką i Lotniczą, które z reguły w godzinach szczytu są zakorkowane. A wycieczki po Wrocławiu jeżdżą przecież także w godzinach szczytu - zauważa Bronisław Zathey, wrocławski przewodnik.

W centrum dominują parkingi przystankowe, na których kierowcy mogą stać z reguły od 15 do 30 minut. Jest ich 80. Miejsc, gdzie autokary mogłyby czekać na turystów jest niewiele. W centrum wycieczki znajdą tylko 18 bezpłatnych miejsc postojowych bez ograniczeń czasowych - 14 przy Wybrzeżu Słowackiego pod urzędem marszałkowskim i cztery przy ul. kard. Hlonda przy Katedrze. Jest jeszcze 29 miejsc przy ul. Purkyniego przy Panoramie Racławickiej. Tam jednak za godzinę trzeba zapłacić 29 zł.

Bezpłatne miejsca znajdziemy poza centrum - dwa przy ul. Śleżnej i sześć przy ul. Mickiewicza, w pobliżu Hali Ludowej. Miasto zaprasza kierowców autokarów do parkowania głównie przy Stadionie Miejskim. Czeka tam 180 miejsc. To jednak aż 8 km od centrum.

- Nie można wysyłać autokarów tak daleko od zabytków. Powinny czekać na turystów maksymalnie w odległości 3 kilometrów - mówi wrocławski przewodnik Bronisław Zathey.

Dodaje, mamy bardzo dużo grup turystów niepełnosprawnych lub o ograniczonej mobilności, np. osób starszych. - Dla nich autokary powinny podjeżdżać nawet w rejon Rynku.

Wzorem powinien być parking w Pradze: w centrum, z bufetem szybkiej obsługi, myjnią i stacją benzynową, a do tego jest niedrogi.

- Kierowca autokaru na parkingu przystankowym płaci około 100 koron (ok. 17 zł - przyp. red.), za tą cenę jedzie na duży parking i może tam czekać na turystów. To zaledwie dwa kilometry od najważniejszych zabytków - mówi Zathey.

Podobnie jest w Krakowie, gdzie autokary czekają na turystów tuż przy nabrzeżu Wisły, niemal pod samym Wawelem.

Miasto w najbliższym czasie zagospodaruje siedem dodatkowych miejsc - dwa na postój czasowy przy ul. Ofiar Oświęcimskich i pięć bez ograniczeń czasowych przy Wybrzeżu Słowackiego. Na wniosek PTTK jeszcze w tym roku ma zostać przebudowana zatoka autobusowa przy ul. Białoskórniczej, aby stawać mogły na niej autokary turystyczne.

KTO JESZCZE NIE WJEDZIE CO CENTRUM – CZYTAJ NA NASTĘPNEJ STRONIE

Być może wkrótce zaparkować w ścisłym centrum nie będą mogli także kierowcy osobówek. Pod koniec kwietnia Rada Osiedla Stare Miasto zaapelowała o utworzenie Staromiejskiej Strefy Ograniczonego Parkowania, która miałaby obowiązywać w obrębie ulic: Grodzkiej, Piaskowej, Świętej Katarzyny, Kazimierza Wielkiego i Nowego Światu.

Pomysł zakłada, że 60 proc. wszystkich miejsc parkingowych w ścisłym centrum Wrocławia byłoby przeznaczonych wyłącznie dla mieszkańców strefy płacących podatki we Wrocławiu. Sprawą mają teraz zająć się miejscy radni.

Jeszcze większe możliwości w ograniczaniu wjazdu do centrum daje podpisana w lutym przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawa o elektromobilności, która daje prawo władzom miast do tworzenia stref niskoemisyjnego transportu. Ograniczony dostęp mogą mieć auta na benzynę, a jeszcze bardziej prawdopodobne, że na olej napędowy. Jeśli strefa zostanie wprowadzona, wjedziemy do centrum Wrocławia tylko za opłatą (do 25 zł za dzień). Za jej brak grozić ma wysoki mandat - aż 500 zł.

Urzędnicy na razie nie przymierzają się do wprowadzenia zakazów, ale otwarta furtka już jest. Magistrat próbuje usunąć auta z centrum, budując parkingi park&ride (parkuj i jedź). Tych jest jednak mało - nieco ponad 1 tys. miejsc. W tym roku powstanie kolejne 600 miejsc w 8 lokalizacjach. Do 2020 r. przybędzie w sumie 1600 miejsc, także przy stacjach kolejowych i ul. Kromera. To jednak kropla w morzu potrzeb. Dla porównania w Warszawie tylko jeden parking przy stacji metra Młociny może pomieścić prawie 1 tys. aut.

Pozostają parkingi płatne - np. kubaturowe. Z nich jednak nie mogą korzystać kierowcy aut na gaz, a jest ich coraz więcej. Obecnie co siódme.

Problem sam się nie rozwiąże. We Wrocławiu i ościennych powiatach zarejestrowanych jest ok. 540 tys. aut.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 210

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Niby w jaki sposób miasto odwiedzane rocznie przez ok. 5 milionów turystów chce przyciągać ich do siebie, skoro nie tylko ogranicza się postój w centrum, lecz także likwiduje parkingi? Nie tylko nie ułatwiają pracy kierowcom i pilotom grup, lecz także przewodnikom miejskim, którzy muszą sprostać wielu logistycznym wyzwaniom. Kierowca ma regulowany czas pracy i jeżeli grupa wysiądzie przy Kinie Nowe Horyzonty lub Muzeum Narodowym, kierowca i jego pojazd ma obowiązek opuścić miejsce "postojowe"... Przy Sky Tower również nie ma parkingu, jest wąska zatoczka, którą często zajmują taksówki i samochody osobowe. W takich sytuacjach często nie mając wyboru, kierowca autokaru musi złamać przepisy, by grupa zdążyła stawić się o określonej porze przed wejściem. Poza Panoramą, jedyny płatny parking dla autokarów we Wrocławiu istnieje przy Hali Stulecia. Tam również zaczyna brakować miejsc....

Ś
Ślązak

oraz dworzec nocnej komunikacji miejskiej autobusowej.

j
jasny umysll

i przy wizycie miejskich muzeow kupuj 60 bilecikow jak takis bystry ahaha

w
wrocek

Wynika z tego ,że wg urzędników UM nie ma nic do zwiedzenia we Wrocławiu oprócz Urzędu Miasta i Stadionu,żeby zarobić na tych kiepskich kopaczy dotowanych ciągle z naszych podatków chojną ręką pana D. i jego ekipy

D
Długołęka

A zgnij sobie w tym zasranym Wrocławiu, jak będziesz chciał wyjechać z Wrocławia to tez szlaban.

p
powojenna wrocławianka

zrobiłam to 15 lat temu. I tak naprawdę Wrocław interesuje mnie tyle co zeszłoroczny śnieg.

G
Gosc

Tylko patrzeć,jak kurierom będą kazali jeździć autobusami bo nie będą mogli wjechać do rynku..

z
zgredzio

tam już wszystkie stodoły zajętę

a
ata

koleś ty chyba nigdy nie byłeś na zachodzie nie wiesz że tam są inne ulice i dojazdy do miast ,a nam trzeba jeszcze wiele lat żeby im dorównać. a ci turyści zostawiają kasę.a co do opery to tak im potrzebna rozbudowa jak nie wiem co do opery ludzie już prawie nie przychodzą jak nowy pan jest,kolejna kasa wyrzucona na śmieci,

m
mp

Miejsc na płatnych parkingach i przy galeriach nie brakuje... Tacy jak Ty to i śmieci do lasu "wynoszą".

e
eaf

krążące w poszukiwaniu parkingu. Duża cześć, jak i ja, zostawiam żone na zakupach i robie jedno, dwa kółka przez Kazimierza i teatralną, aż dostanę sygnał , że mam podjechać. Ludzie się ratują w odpowiedzi na patologiczne zachowania wadzuni.

P
PP

Postaram się krótko to wytłumaczyć tym z Was, którzy niewiele mają wspólnego z turystyką, ale widzieli, że "tak jest na zachodzie". Otóż, żeby takie wysyłanie autokarów na obrzeża miało sens (i to TYLKO Z PERSPEKTYWY MIESZKAŃCA, zupełnie pomijam interes turystów czy kierowców, którzy na naszym "parkingu" nie mają nawet toitoia) - musi być spełnionych kilka warunków. Po pierwsze, dojazd i powrót z tego parkingu musi być sprawny, szybki i bezproblemowy. Po drugie - musi to mieć sens czasowy - jeśli turysta przyjeżdża na cały dzień, można odesłać autokar daleko. Jeśli tylko na chwilę - zasięg sensownego odesłania spada. I po trzecie - autokary jadące na parking i z powrotem muszą być MNIEJ UCIĄŻLIWE DLA MIESZKAŃCÓW niż autokary stojące w centrum. A jak to jest u nas? Nasi dzielni włodarze wymyśli sobie, że autokary z centrum (czyt. ulice Świętokrzyska, Purkyniego, Słowackiego - tam najczęściej wysiadają grupy) mają jechać na Stadion. Sami policzcie, ile mają po drodze świateł i przez ile głównych ulic i skrzyżowań muszą po drodze przejechać. Po drugie - turysta we Wrocławiu jest najczęściej przez max 3h - a przynajmniej przez tyle czasu nie potrzebuje autokaru. Ile trwa dojazd z centrum na stadion? Ile powrót? Jaki jest sens, żeby autokar ponad godzinę jechał tam, stał 40 minut i ponad godzinę wracał? I wreszcie - wytłumaczcie proszę mieszkańcom starego miasta, Legnickiej, Popowic, Szczepina i Pilczyc, że ponad setka "smrodów" dziennie powinna raczej jeździć w tę i z powrotem na stadion, wożąc powietrze, korkując Pl.Dominikański, trasę W-Z i plac JP2, hałasując i smrodząc im pod oknami. I na to wszystko jeden argument "bo tak jest na zachodzie". Na zachodzie, moi drodzy, umieją liczyć. Wywalenie autokaru poza centrum wprowadza się wtedy, kiedy ma to sens. U nas skopiowano część pomysłu, totalnie bez zrozumienia. Efekt jest idiotyczny.

P
PP

Wiesz jak jest "gdzieś", ale zupełnie nie rozumiesz dlaczego, i jaki to ma sens. Żeby takie wysyłanie autokarów na obrzeża miało sens (i to tylko z perspektywy mieszkańca, zupełnie pomijam interes turystów czy kierowców, którzy na naszym "parkingu" nie mają nawet toitoia) - musi być spełnionych kilka warunków. Po pierwsze, dojazd i powrót z tego parkingu musi być sprawny, szybki i bezproblemowy. Po drugie - musi to mieć sens czasowy - jeśli turysta przyjeżdża na cały dzień, można odesłać autokar daleko. I po trzecie - autokary jadące na parking i z powrotem muszą być MNIEJ UCIĄŻLIWE DLA MIESZKAŃCÓW niż autokary stojące w centrum. A jak to jest u nas? Nasi dzielni włodarze wymyśli sobie, że autokary z centrum (czyt. ulice Świętokrzyska, Purkyniego, Słowackiego - tam najczęściej wysiadają grupy) mają jechać na Stadion. Sam policz, ile mają po drodze świateł i przez ile głównych ulic i skrzyżowań muszą po drodze przejechać. Po drugie - turysta we Wrocławiu jest najczęściej przez max 3h - a przynajmniej przez tyle czasu nie potrzebuje autokaru. Ile trwa dojazd na stadion? Ile powrót? Jaki jest sens, żeby autokar ponad godzinę jechał tam, stał 40 minut i ponad godzinę wracał? I wreszcie - wytłumacz proszę mieszkańcom starego miasta, legnickiej, Popowic, Szczepina i Pilczyc, że ponad setka "smrodów" dziennie powinna raczej jeździć w tę i z powrotem na stadion, wożąc powietrze, korkując Pl.Dominikański, trasę W-Z i plac JP2, hałasując i smrodząc im pod oknami. I na to wszystko jeden argument "bo tak jest na zachodzie". Na zachodzie, moi drodzy, umieją liczyć. Wywalenie autokaru poza centrum wprowadza się wtedy, kiedy ma to sens. U nas skopiowano część pomysłu, totalnie bez zrozumienia. Efekt jest idiotyczny.

c
czarna dama

Jesteś z trzebnicy????, od kiedy to?????:)))),BIAŁY PARCHATKU hihihihhhhi:)))

B
Biały Pan

jest jeden,z Trzebnicy dojerzdżam,do psiaka i tam zostawiam swoja bmkę,autobusuw jest dużo.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3