Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Ksiądz nieprawomocnie skazany za pedofilię wychodzi z aresztu

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Ksiądz Piotr M podczas procesu w Zgorzelcu
Ksiądz Piotr M podczas procesu w Zgorzelcu
Proboszcz z Ruszowa pod Zgorzelcem wychodzi z aresztu mimo, że został nieprawomocnie skazany na pięć lat więzienia za molestowanie dwóch dziewczynek. Decyzję taką podjął Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze. Do czasu rozpatrzenia apelacji, od skazującego wyroku, ksiądz będzie na wolności. Ma się raz w tygodniu meldować na komisariacie policji, nie wolno mu się kontaktować z pokrzywdzonymi dziewczynkami i ich rodzicami. Musiał wpłacić 80 tys zł kaucji. Jest też zawieszony jako kapłan. Nie może chodzić w sutannie i odprawiać mszy.

Piotr M. do niedawna był proboszczem parafii w Ruszowie koło Zgorzelca. Kilkanaście miesięcy temu trafił do aresztu po tym jak do policji zgłosili się rodzice dwóch dziewczynek. Śledztwo dostarczyło dowodów, że były molestowane przez kapłana.

Kilka miesięcy temu zapadł wyrok w pierwszej instancji, w Sądzie Rejonowy w Zgorzelcu. Duchowny został uznany winny. Kara: pięć lat więzienia. Cały czas śledztwa i procesu ksiądz przesiedział w areszcie. Po skazaniu Sąd Rejonowy w Zgorzelcu przedłużył areszt ale obrona odwołała się do Sądu Okręgowego a ten – kilka dni temu – decyzję zmienił. Zamienił areszt na tzw. „areszt kaucyjny”. Orzekł, że ksiądz wyjdzie na wolność, jeśli w ciągu 14 dni wpłaci 80 tys zł. Taka suma wpłynęła do sądu w ostatnich dniach. - Najprawdopodobniej dziś Piotr M. wyjdzie z aresztu – mówi nam rzecznik jeleniogórskiego sądu sędzia Tomasz Skowron. Oprócz kaucji wobec księdza zastosowano dozór policji oraz zakaz kontaktu z pokrzywdzonymi.

Na wolności więc kapłan będzie czekał na rozpoznanie apelacji. Rozprawa planowana jest na przełom października i listopada. Piotr M. nie wraca jednak do Ruszowa. Biskup legnicki wyznaczył mu miejsce, w którym będzie czekał na dalszy rozwój wydarzeń. Ksiądz M. - decyzją biskupa - nie może on pełnić żadnych publicznych funkcji duszpasterskich i liturgicznych, ma zakaz noszenia stroju duchownego a także zakaz kontaktów z dziećmi i młodzieżą.

Przypomnijmy, ze w sprawie tego księdza toczyło się jeszcze śledztwo w innych wątku. Chodziło o molestowanie dzieci we wrocławskiej parafii Opatrzności Bożej na Nowym Dworze w latach 1984 – 1992. Do prokuratury zgłosiło się osiemnaście pokrzywdzonych osób. Ten wątek sprawy prokuratura umorzyła z powodu przedawnienia.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska