Koszykówka. WKS Śląsk Wrocław - Asseco Arka Gdynia 85:74. Zwycięstwo po dogrywce

AIP
fot. materiały prasowe
WKS Śląsk Wrocław - Asseco Arka Gdynia 85:74 (WYNIK 24.09.2020). Po trudnym meczu koszykarze Śląska Wrocław pokonali w Orbicie Asseco Arkę Gdynia. Wrocławianie potrzebowali jednak do tego dogrywki.

Śląsk Wrocław - Asseco Arka Gdynia 85:74 (WYNIK, RELACJA 24.09.2020

Śląsk Wrocław spotkanie rozpoczął piątką: Strahinja Jovanović, Garrett Nevels, Ivan Ramljak, Michał Gabiński, Akos Keller. Od pierwszych minut aktywny był chorwacki skrzydłowy wrocławian, ale po drugiej stronie punktował Adam Hrycaniuk i to goście prowadzili 9:6. Z upływem minut Wojskowi zaczęli jednak prezentować się lepiej – piłka krążyła szybciej, trójki trafili Gabiński i Dziewa, Nevels skończył akcję wsadem, a następnie podał efektownie nad kosz do Elijaha Stewarta. Trójkolorowi wyszli na prowadzenie, a kwartę zwieńczył trudny buzzer-beater zza łuku w wykonaniu Ivana Ramljaka. Po 10 minutach gospodarze prowadzili 24:10.

Niestety w drugiej kwarcie miejscowi dosyć łatwo roztrwonili przewagę. Gdynianie zaczęli trafiać swoje rzuty, a najwięcej oczek zdobyli Krzysztof Szubarga i Bartłomiej Wołoszyn (łącznie 22 z 40 punktów Arki w pierwszej połowie). W ekipie Śląska dobrze spisywał się Ivan Ramljak. Imponująco prezentował się również Garrett Nevels, który już do przerwy zanotował sześć asyst. Gra jednak znacząco się wyrównała, a Arka zdołała nawet wyprzedzić na moment Śląsk. Ostatecznie to Trójkolorowi nieznacznie prowadzili jednak po 20 minutach 42:40.

Trzecia kwarta to koncert Garretta Nevelsa. Trafiał punkt za punktem, a Śląsk ponownie zaczął wychodzić na bezpieczniejsze prowadzenie. Po tym fragmencie Przemysław Frasunkiewicz zmuszony był wziąć czas. Goście po powrocie na parkiet zaczęli punktować, nawet przy dobrej defensywie wrocławian. Na zakończenie kwarty przewaga ponownie zmalała i zapowiadała się emocjonująca końcówka. Przed ostatnia ćwiartką Trójkolorowi prowadzili tylko 62:60.

WKS o wiele lepiej rozpoczął ostatnie dziesięć minut. Ponownie dominował Nevels, a swoją cegiełkę dołożył Strahinja Jovanović. Goście nie zawsze oddawali czyste rzuty, ale bardzo często i tak wpadały do kosza. Z dobrej strony pokazał się Żołnierewicz (17 pkt). Arka nie zamierzała odpuszczać i na trzy minuty przed końcem meczu wyszła na prowadzenie. Śląsk musiał gonić wynik. Obie drużyny pod presją popełniały kuriozalne błędy.

Gdy zaczynała się ostatnia minuta meczu był remis 74:74 i to Śląsk mógł rozegrać ostatnią akcję spotkania. Trener Oliver Vidin poprosił zatem o czas. Niestety - Strahinja Jovanović poślizgnął się i stracił piłkę. Na zegarze pozostały niecałe dwie sekundy, a piłka była po stronie gości. Nie wykorzystali tej okazji i czekała nas dogrywka.

Wrocławianie rozpoczęli pierwszą w swoim sezonie dogrywkę od punktów autorstwa Garretta Nevelsa. Później oczka zaliczył Ivan Ramljak. Wrocławski rzucający poniósł ciężar dogrywki i szalał na parkiecie. Wspomagany przez Jovanovicia oraz Ramljaka wyprowadził Śląsk na dziewięciopunktowe prowadzenie. Arka natomiast wciąż nie mogła się odblokować – ostatnie pięć minut przegrała aż 0:11.

– Myślę, że to był z naszej strony dobry mecz, zwłaszcza w obronie. Nie powinniśmy byli jednak dopuścić do dogrywki. Skupiliśmy się jednak na przykryciu Żołnierewicza i Szubargi i dobrze wykonaliśmy to zadanie. Wiedzieliśmy, że to oni będą najwięcej rzucać i na nich koncentrowaliśmy się w defensywie. Po naszej stronie można pochwalić Ivana, który zagrał świetnie zarówno w obronie, jak i w ataku. Drużyna pokazała charakter, wygraliśmy wojnę nerwów. Mieliśmy w sobie dużo odwagi i walczyliśmy z całych sił – mówił po meczu Oliver Vidin.

Kolejny mecz Śląska w Orbicie już we wtorek. Rywalem wrocławian będzie Polpharma Starogard Gdański. Początek meczu o godz. 20. Bilety można kupić wyłącznie przez internet.

WKS Śląsk Wrocław - Asseco Arka Gdynia 85:74 (24:10, 18:30, 20:20, 12:14, d. 11:0)

Śląsk: Nevels 25, Ramljak 20 (12 zb), Jovanović 19, Stewart 6, Dziewa 5, Gabiński 5, Keller 3, Zagórski 2, Musiał 0, Gordon 0.

Asseco Arka: Wołoszyn 17, Żołnierewicz 17, Szubarga 13, Witliński 10, Hrycaniuk 8, Kaszowski 6, Dylewicz 2, Malczyk 1, Czerlonko 0, Pluta 0, Kowalczyk 0.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie