Koszykówka: Śląsk - Anwil 74:83. Wrocławianie prowadzili, ale przegrali (RELACJA, ZDJĘCIA)

Paweł Kucharski, JG
Śląsk Wrocław - Anwil Włocławek. Zgodnie z przewidywaniami, w środę podczas meczu Śląsk-Anwil, Orbita wypełniła się do ostatniego miejsca. Wśród ponad trzech tysięcy ludzi zasiadła prawdziwa śmietanka. Także ta polityczna w osobie Grzegorza Schetyny. Byli dawni koszykarze z Wojciechem Błońskim (to dziś też polityk), Dariuszem Zeligiem, Dominikiem Tomczykiem, Jarosławem Zyskowskim i Jackiem Krzykałą w roli... komentatora telewizyjnego.

Byli zapowiedziani piłkarze, którzy wcale nie kamuflowali się w tłumie. Wyróżniały ich klubowe dresy, a meczem najbardziej emocjonowali się masażysta Jarosław Szandrocho (on to ma chyba serce w kolorze zielonym) i Amir Spahić - na pewno najlepszy koszykarz wśród kopaczy mistrzów Polski. Wypada wspomnieć też o legendzie Anwilu Igorze Griszczuku (o nim później), władzach PLK, biznesmenach, działaczach sportowych (m.in. Andrzej Rusko), a także zawodnikach innego wrocławskiego klubu koszykówki i chyba będzie komplet.

Tak, to nie był zwykły mecz. Szczególne napięcie czuć było już na długo przed meczem i z dala od hali, w... długiej kolejce kibiców u bram Orbity. Jedni czekanie na kilkustopniowym mrozie przyjmowali z uśmiechem na ustach, inni mieli mniej wesołe miny. Napięcie udzieliło się spikerowi, który przy prezentacji obwieścił, że Marcin Flieger po stronie Śląska zagra z "9". Jakby nie wiedział, że ta zastrzeżona jest dla Macieja Zielińskiego i wisi pod dachem hali. Ot, takie to malutkie niedociągnięcia, które nie powinny wpłynąć na ogólną ocenę.

Wspomniani Zieliński i Griszczuk w przerwie między pierwszą i drugą kwartą zafundowali kibicom podróż w przeszłość. Zorganizowano bowiem krótki konkurs rzutów wolnych. Panowie, obaj w koszulkach swoich ukochanych klubów, trochę zatracili skuteczność, ale i tak sprawili sporo frajdy. Wynik? Remis.

Takim oczywiście nie mógł się zakończyć bój ich następców. Choć wokół remisu kręciło się przez większość meczu. Lepiej zaczął Śląsk. W poczynaniach wrocławian było widać olbrzymią determinację, przez którą musieli przecież niwelować różnicę w poziomie gry. Gdy mowa o poczynaniach ofensywnych, to prym wiódł Paweł Kikowski. Były reprezentant Polski tylko w pierwszej kwarcie rzucił 13 punktów, a w drugiej siedem, Oj, był "Kiko" naprawdę w gazie. Znakomitą skutecznością, pewnością siebie i spokojem zawstydził wszystkich graczy czołowej drużyny ekstraklasy.

Było jednak pewne, że w pojedynkę tego meczu nie wygra. Wątpliwości wzmogły się, gdy w drugiej ćwiartce Anwil zaliczył serię punktową 19:0 i wyszedł na prowadzenie 39:28. Orbita zamarła, ale pobudził ją i przywrócił wiarę nie kto inny jak właśnie Kikowski.

W trzeciej kwarcie rzucający Śląska otrzymał bardzo potrzebne wsparcie od kolegów. Swoje dorzucili Michał Gabiński, Adrian Mroczek-Truskowski czy Krzysztof Sulima. Tym razem to WKS zanotował najlepszą serię punktową w tym meczu (10:0), lecz mimo to Anwilu nie dało się łatwo złamać. Zgodnie z przewidywaniami całą grę ekipie z Kujaw robił Krzysztof Szubarga. Ale reprezentacyjny obrońca nie tylko rozdawał świetne podania, ale i punktował. Jego, a także Przemysława Frasunkiewicza z równowagi starał się wyprowadzić Radosław Hyży. Ich trash-talkingi też będziemy pamiętać po tym meczu.

Ostatnia kwarta to już niemal klasyczna gra kosz za kosz, choć nieco lepsze wrażenie sprawiali włocławianie. I to oni mogli się cieszyć z końcowego triumfu.

Rewanż, mocno w to wierzymy, już w przyszłym sezonie. W ekstraklasie.

Śląsk Wrocław - Anwil Włocławek 74:83 (28:23, 11:20, 21:13, 14:27)

Śląsk:
Ochońko 2
Sulima 12
Hyży 10
Bochenkiewicz 0
Mroczek-Truskowski 3 (1)
N. Kulon 0
Gabiński 6
Flieger 8
Diduszko 5 (1)
Kikowski 28 (5)

Anwil:
Hajrić 7
Szubarga 22 (4)
Eitutavicius 0
Ginyard 5
Łapeta 8
Frasunkiewicz 6 (2)
Jovanović 6 (2)
Weeden 13 (2)
Sokołowski 2
Boykin 14 (2)

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stefan

Masz całkowitą rację!Ta drużyna to żaden Śląsk tylko partyjna drużyna Zielone Grześki PO!Poróżnili całe środowisko koszykarskie.Jak awansują to drugiego Siemińskiego nie nabiorą.Miasto też nie da złamanego grosza.Te ich matactwa odbiją się im czkawką szybciej niż się spodziewają!Była szansa na zrobienie drużyny z którą wszyscy by się identyfikowali ale partyjne interesy były ważniejsze!

S
Stefan

14:27 to kosz za kosz?Chyba kosz za dwa kosze!Propaganda sukcesu partyjnej drużyny Zielone Grześki PO Wrocław!

t
tytuły mp

za schetyny śląsk zdobył 6 tytułów, sprawdz zanim coś napiszesz

h
havranek

ale nikt normalny nie zaprzeczy, że kiedy to on był prezesem w lidze drużyny mogły walczyć co najwyżej o 2. miejsce. Bo fotel mistrza był już zarezerwowany. 10 mistrzostw w ciągu 12 sezonów nie wzięło się znikąd.

t
tak ten

człowieku, widać że poziom wiedzy koszykarskiej reprezentujesz żaden, jeżeli chcesz coś napisać na temat to najpierw wejdź chociaż na stronę Klubu i poczytaj kto jest kim i już będziesz wiedział ale widzę że nawet taka czynność Cie przerasta, generalnie jakbyś regularnie chodził do Kosynierki to byś wiedział co i jak , ale widzę że lans iż byłeś na meczy z anwilem jest najważniejszy i nawet skomnetowałem artykuł na wrocławskiej huura ! brawo Ty .

l
lolik

to niemal klasyczna gra kosz za kosz ( 14;27) -))

d
darnok

Szanowny panie, konkurencja wykończyła się sama, czy ambitną? dyskutował był.

t
to Anwil

prowadził do przerwy 18 punktami a mecz przegrał! To se ne wrati!

a
arrtur

Koelner działał legalnie i zgodnie z umową używał nazwy Śląska.Tomczyk,Wójcik,Skibniewski mają takie same prawo do tradycji tej drużyny ,jak Zieliński.Racji trzeba było dochodzić na boisku w sportowej konfrontacji między tymi drużynami,a nie przez eliminację rywala przy zielonym stoliku.

W
Wór

Najwieksze brawa naleza sie kibicom(nie bierzemy pod uwage Schetyn ,Zielinskich i temu podobnych)oraz dziewczynom tanczacym na parkiecie.Niestety przepaśc jaka dzieli naszych koszykarzy od przeciez nienajmocniejszego w TBL Anwilu jest duża.Nawet gdy wejdziemy do upragnionej extraklasy to bez wzmocnien szybko z niej spadniemy.Juz teraz managerowie druzyny(o ile tacy sa )powinni zadbac o sponsorów i pieniądze żeby nie obudzic sie z reka w nocniku.

w
w

Nich się dalej Grzesiu oszukuje,że ma drużyną na poziomie...
Może i na poziomie ale drugiej ligi - podstarzali gracze,brak młodych talentów - ta druzyna "rozwija" się nie w tą stronę,co trzeba! Ale najważniejsze,że we wykończyli bardziej ambitna konkurencję zza miedzy i są najlepsi...w mieście! To są sukcesy na miarę Grzegorza!!!! Czego chcieć więcej???

K
Kibic

Ciekawe czy te wszystkie VIPy ze Schetyna na czele kupiły wejsciówki czy dostały zaproszenia?
Swoją obecnościa gó...no wniosły,a jeszcze tylko zajeli miejsca prawdziwym kibicom,którzy daliby od nich lepszy doping i zostawili kasę za bilet.

s
stan

I widać jak na dłoni, że bez ogromnych pieniędzy na markowych, przeważnie zagranicznych, zawodników nie będzie wielkiego Ślaska. W żadnym zawodowym sporcie bez pieniędzy ani rusz. Pewnie znowu będzie problem miejskich pieniędzy. Dlaczego nie słyszymy o problemach finansowych Radwańskich, Kubota i innych? Pan Schetyna wie jak ukrywa długi skarbnik miasta, nie wie jak ukrywa długi państwa pan Rostowski. Może znajdzie sposób na ukrycie przyszłych długów Wielkiego Śląska. Tylko po co to wszystko takim kosztem. Dodam, kosztem społecznym bo przecież nie prywatnym.

K
Kolega

Powyciskaj sobie pryszcze małolacie.

b
bleee

piekny sponsorowany artykul, brawo!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3