Koszykówka. Puchar Polski dla Pszczółki AZS-u

Rafał Bajko
Miny zawodniczek Ślęzy mówią wszystko. Wrocławianki musiały uznać wyższość gospodyń finałowego turnieju PP
Miny zawodniczek Ślęzy mówią wszystko. Wrocławianki musiały uznać wyższość gospodyń finałowego turnieju PP Paweł Kucharski
W finale Pucharu Polski kobiet Ślęza Wrocław przegrała z Pszczółką AZS-em Lublin 58:66.

Początek pojedynku zdecydowanie należał do Pszczółki. Gospodynie zmagań, za sprawą świetnie dysponowanych Dominiki Owczarzak i Kateriny Dorogobuzowej, odjechały Ślęzie w pierwszej połowie na kilkunapunktową różnicę. W zespole ze stolicy Dolnego Śląska mocno kulała gra pod atakowanym koszem, gdzie Magdalena Leciejewska, Chay Shegog i Egle Sulciute dosłownie odbijały się od lubelskiej defensywy.

Trzecia kwarta też nie zaczęła się dla wrocławianek szczęśliwie. Po trójce Leah Metcalf Pszczółka wygrywała już 45:24 i wydawało się, że jest praktycznie po meczu. Podopieczne Paulauskasa wzięły się jednak w garść, dzięki czemu zmniejszyły straty w tej odsłonie do zaledwie trzech punktów!

Kluczowe momenty ostatniej kwarty należały jednak do godpodyń, które miały więcej szczęścia i przede wszystkim skuteczniejsze zawodniczki podkoszowe.

Finałowy turniej Pucharu Polski - Lublin

Finał
Pszczółka AZS UMCS Lublin - Ślęza Wrocław 66:58 (20:12, 17:10, 15:24, 14:12)
Pszczółka AZS: Metcalf 15 (5x3), Makowska 15, Owczarzak 10, Player 9 (1), Mingo 2 - Dorogobuzowa13 (1), Szczepanik 2, Szumełda-Krzycka.
Ślęza: Zoll 21 (1x3), Leciejewska 7 (1), Linkeviciene, Shegog, Śnieżek - Kastanek 11 (2), Krężel 9 (2), Sulciute 7 (1), Mistygacz 3 (1).

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

B
Barry

Dziwne, że zagrały słabo i na stojąco w pierwszej połowie, bo rozumiałbym, gdyby opadły z sił w trzeciej czy czwartej kwarcie. Czemu nie zagrała Czarnecka, jeśli Leciejewska nie była w pełni sił? I czy w meczu z Warszawą trzeba było angażować do gry podstawowe zawodniczki? Przecież, czy wygrałyby 30 czy 10 i tak zameldowałyby się w półfinale.

K
Kibicka

Szkoda przespanej pierwszej połowy. Rzeczywiscie dziewczyny miały w nogach poprzedni mecz. Co do gry Leciejewskiej to należy zwrocic uwagę ,iż grała z ogromnym bolem kręgosłupem .Natomiast na całej linii zawiodła Shegog , która szybko zlapala dwa przewinienia i dla zespołu nie wniosła nic.

l
lubelak

Zoll nie była u Was taka słaba - to ona poderwała Ślęzę do walki w 3 kwarcie. Moim zdaniem bardzo słabo zagrały Shegog I Leciejewska. Ta ostatnia miała tyle niecelnych rzutów spod kosza, że można się temu mocno dziwić. Obie Litwinki też nie pokazały niczego szczególnego zwłaszcza w grze w ataku. U nas w Pszczółce nie mogła zagrać Jujka i widoczny był jej brak szczególnie w walce na tablicach, bo przegraliśmy zbiórki 43-29. Ale pozostałe zawodniczki zagrały świetnie i dlatego mogliśmy świętować wspaniały sukces.

F
Fg

To chyba najważniejszy mecz sezonu dla Ślęzy niestety przegrany. Słabo zagrała Zoll, słabo rotował składem trener. Wielka szkoda ...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3