Koszykówka. PGE Turów rozpocznie w czwartek drogę po Puchar Polski

Rafał Bajko
Zgorzelczanie (ciemne stroje) wrócą ze stolicy z Pucharem Polski?
Zgorzelczanie (ciemne stroje) wrócą ze stolicy z Pucharem Polski? Adrianna Antas
Jutro w Warszawie rozpocznie się turniej finałowy Pucharu Polski z udziałem m.in. PGE Turowa Zgorzelec. Ćwierćfinałowym rywalem dolnośląskiej ekipy będzie King Szczecin.

Turniej finałowy Pucharu Polski po raz trzeci z rzędu zostanie rozegrany w formule Final Eight (finałowa ósemka). W poprzednich latach podobne imprezy odbywały się w Gdyni i Dąbrowie Górniczej. Zmagania w stolicy naszego kraju potrwają do niedzieli, kiedy odbędzie się finał (godz. 17.45). W sobotę w Arenie Ursynów, tuż przed spotkaniami półfinałowymi, rozegrany zostanie Mecz Gwiazd PLK, w którym swój udział zapowiedziało wiele gwiazd sportu.

Co ciekawe, wśród uczestników turnieju zabraknie obrońcy PP sprzed roku Rosy Radom. Wicemistrzowie Polski w momencie wyłaniania drużyn, które pojadą do Warszawy zajmowali w tabeli PLK miejsce poza czołową ósemką.

Dolnośląski jedynak w najwyższej klasie rozgrywkowej udział w walce o krajowe trofeum rozpocznie jutro o godz. 20.30. PGE Turów Zgorzelec zmierzy się z King Szczecin, z którym w fazie zasadniczej PLK zanotował porażkę i zwycięstwo. W Szczecinie lepsi byli gospodarze (107:105), natomiast w Zgorzelcu górą był zespół Mathiasa Fischera (88:75).

Zgorzelczanie narzekają od pewnego czasu na kilka problemów. Pierwszy dotyczy dyspozycji "czarno-zielonych" w wyjazdowych spotkaniach. Ostatni raz w rozgrywkach ligowych poza własną halą wygrali bowiem... 11 grudnia ubiegłego roku. Druga sprawa to kontuzja Tweety'ego Cartera, jednego z liderów drużyny.

Istnieje szansa, że Amerykanin wróci do gry już na mecz z King Szczecin. Udział rozgrywającego w turnieju finałowym o Puchar Polski może być dla PGE Turowa bardzo pomocny. Jego nieszablonowe akcje, szczególnie w decydujących minutach, mogą okazać się kluczowe.

Podopieczni Mathiasa Fischera mogą w Warszawie po raz pierwszy w historii klubu sięgnąć po krajowe trofeum. W przeszłości dwukrotnie występowali w finale tych rozgrywek (w 2010 i 2014 roku), ale za każdym razem musieli uznać wyższość rywali.

Po prestiżowy puchar sięgał z kolei Paweł Kikowski, gracz Kinga. - Puchar Polski to jest super sprawa. Myślę, że każdy w swojej karierze chciałby go zdobyć. Mnie udało się to dwa razy (m.in. w 2014 roku ze Śląskiem Wrocław - dop. RB), więc wiem jak to smakuje, jaka to jest radość. Jeszcze nie zdobyłem mistrzostwa Polski, ale myślę, że satysfakcja jest porównywalna - skomentował popularny "Kiko".

Finałowy turniej Pucharu Polski w Warszawie

Ćwierćfinały. Czwartek: Polski Cukier Toruń - Stelmet Zielona Góra (godz. 18), King Szczecin - PGE Turów Zgorzelec (godz. 20.30). Piątek: Trefl Sopot - Miasto Szkła Krosno (godz. 18), Anwil Włocławek - MKS Dąbrowa Górnicza (godz. 20.30).

Półfinały. Sobota: Stelmet/Polski Cukier - King/PGE Turów (godz. 15.15), Trefl/Miasto Szkła - Anwil/MKS (godz. 17.30).

Finał. Niedziela: (godz. 17.45).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie