Koszykówka - Niedbalski: Potrzebujemy zwycięstw w wielkim stylu

Grzegorz BereziukZaktualizowano 
fot. grzegorz bereziuk
Z Mariuszem Niedbalskim, drugim trenerem PGE Turowa Zgorzelec, rozmawia Grzegorz Bereziuk.

Po porażkach z Treflem i Czarnymi nastroje w drużynie z pewnością nie są zbyt dobre. Po głębszej analizie udało się znaleźć odpowiedź na pytanie, co miało wpływ na niekorzystne wyniki?
Szczególnie bolesna dla nas jest porażka z Treflem, bo po pierwsze, graliśmy u siebie, a po drugie, to była kolejna końcówka, której nie potrafimy rozstrzygnąć na swoją korzyść. Każdy mecz jest szczegółowo analizowany. Staramy się pokazać zawodnikom zarówno błędy, jak i dobre fragmenty. Mecz z Treflem przegraliśmy w obronie. Ponad 80 straconych punktów to nie nasza gra, nie nasz styl. Nie zatrzymaliśmy żadnego z liderów sopocian (Waczyński, Koszarek, Dylewicz i Turek rzucili w sumie 77 pkt). Inna sprawa, że mieliśmy ostatnią akcję... Nikt nie lubi przegrywać i trudno o dobrą atmosferę, gdy dwa mecze, które mogły nam dać pierwsze miejsce po pierwszej fazie, kończą się porażką. Staramy się jednak zachować spokój. Przed nami 12 meczów przed play-off - dwa w rundzie zasadniczej i 10 w szóstce. To dużo grania i 2,5 miesiąca trenowania. Wiele rzeczy można zmienić. Ciągle analizujemy nasze występy, grę poszczególnych zawodników.

Przed drużyną ostatnie mecze w pierwszej części sezonu zasadniczego. Zarówno w Warszawie, jak i u siebie z Polpharmą będziecie faworytem. Potraktujecie te pojedynki wyłącznie jako możliwość do wprowadzenia ostatnich poprawek przed drugą częścią sezonu czy jako coś więcej?Do tych pojedynków podejdziemy bardzo poważnie. Owszem, będziemy występowali w roli faworytów, ale pamiętamy, ile problemów sprawiła nam młodzież z Warszawy w pierwszym meczu. W pewnym momencie przegrywaliśmy już 16 punktami. Oni grają bez większych obciążeń psychicznych, koszykówkę ofensywną i są na pewno niewygodnym rywalem. Polpharma właśnie wygrała z Zastalem i nie spodziewamy się równie łatwej przeprawy, jak to miało miejsce w Starogardzie. Zresztą my bardzo potrzebujemy zwycięstw odniesionych w dobrym stylu, takim, jaki prezentowaliśmy w pierwszej rundzie. Chcemy pewnie wygrać te dwa mecze, by w dobrych nastrojach przystąpić do gier w szóstce. W międzyczasie czeka nas Puchar Polski, który traktujemy równie poważnie, jak rozgrywki ligowe.

Dla kibiców sporym zaskoczeniem w ostatnich meczach była postawa Johna Edwardsa. W ostatnich meczach grał bardzo dobrze w ataku, a wcześniej praktycznie nie wstawał z ławki rezerwowych. Dlaczego?John przed sezonem w Zgorzelcu miał dosyć długą przerwę w grze spowodowaną kontuzją. W trakcie przygotowań do sezonu mozolnie pracował nad powrotem do formy. Wszystko to wyglądało bardzo obiecująco, ale niestety - kolejny uraz i pauza w treningach spowodowały, że wypadł z rotacji. Świetnie grali Dallas i Daniel, w pełni zdrowia był Gabiński. Edwards dostawał mniej szans i ciężko mu było się pokazać z dobrej strony. Tak to bywa w zespołach, gdzie na każdej pozycji jest co najmniej dwóch wartościowych zawodników. Trudno zadowolić wszystkich. Edwards ciężko pracuje, a od meczu z Anwilem pokazuje, że jest dla nas bardzo ważny. Oby tak dalej.

Druga część sezonu zdecyduje o ostatecznym rozstawieniu drużyn. Turów będzie miał okazję odrobić straty do ścisłej czołówki i tym samym zrewanżować się przeciwnikom.
Te mecze pokażą, na co tak naprawdę stać poszczególne drużyny, w tym również nas. Dojdzie Asseco Prokom. Każdy mecz będzie szalenie istotny. W tabeli jest bardzo ciasno i na pewno, aby zająć bardzo dobrą lokatę przed play-off, nasza gra musi wyglądać dużo lepiej niż w dwóch ostatnich meczach.

Mimo ostatnich niepowodzeń cel zespołu z pewnością się nie zmienia.
Cel oczywiście jest jasny: finał i walka o mistrzostwo Polski. Kończy się runda zasadnicza i oceniając ligę, trzeba przyznać, że stawka jest bardzo wyrównana. Każdy z zespołów czołówki miał słabsze momenty, zanotował wpadki. Przegraliśmy dwukrotnie w końcówkach z Treflem, także z Czarnymi. Trzeba jednak pamiętać, iż dwukrotnie pokonaliśmy Anwil, Śląsk i Zastal. Wciąż jesteśmy bardzo silnym zespołem i stać nas na to, by zdobyć mistrzostwo.

Sztab trenerski to nie tylko pierwszy szkoleniowiec. Jaką rolę spełnia asystent głównego trenera?
Moja praca to normalne, aktywne uczestnictwo w każdym treningu i meczu. Poza tym przygotowuję analizę gry przeciwnika i poszczególnych zawodników (tzw. scouting). To wykonuję wspólnie z drugim asystentem Edwardem Żakiem. Praca drugiego trenera nie jest dla mnie niczym nowym. W ciągu ostatnich pięciu sezonów taką samą funkcję pełniłem w reprezentacjach Polski U-16, -18 i -20. Od samego początku wiem, jakie są moje zadania w klubie.
Rozmawiał Grzegorz Bereziuk

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3