Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Koszykarki Ślęzy Wrocław jadą do jaskini lwa. Czy wrocławianki sprawią niespodziankę? (Arka Gdynia - 1KS Ślęza Wrocław)

PJ, red.
W środę koszykarki Ślęzy Wrocław zagrają na wyjeździe z Arką Gdynia
W środę koszykarki Ślęzy Wrocław zagrają na wyjeździe z Arką Gdynia FOT. 1 Klub Sportowy Ślęza Wrocław
W środę, 4 marca, o godz. 18 koszykarki Ślęzy Wrocław zmierzą się w wyjazdowym spotkaniu z liderem Energa Basket Ligi Kobiet - Arką Gdynia. Zespół prowadzony przez Gundarsa Vetrę w tym sezonie nie przegrał jeszcze ani jednego meczu ligowego.

Ostatnią drużyną, która znalazła patent na Arkę była Ślęza Wrocław, która pokonała gdynianki 74:57 w drugim meczu rywalizacji o brązowy medal rozgrywek 2018/2019. Ostatecznie to drużyna znad morza sięgnęła po brąz, wygrywając trzecie spotkanie, a w sezonie 2019/2020 brązowe medalistki jeszcze nie znalazły pogromczyń. Blisko była Pszczółka Lublin, która w 17. kolejce przegrała po dogrywce 79:81, o zwycięstwo starała się także Ślęza, przegrywając we Wrocławiu 58:63. Nie trudno zatem zauważyć, że w środę faworytem będzie zespół z Gdyni.

- Zero porażek o tym świadczy - żaden zespół nie znalazł na nich sposobu ani rozwiązania, jedynie Pszczółka Lublin była blisko, bo przegrała po dogrywce. W pozostałych meczach triumfowała Arka i to pokazuje ich siłę. Dodatkowo wzmocnieni są pod basketem Kaylą Alexander, co jeszcze podniosło potencjał tego zespołu - mówi trener Arkadiusz Rusin.

- Arka to świetny zespół, wiadomo że ma dużo opcji w ataku, a naszym zadaniem jest możliwie jak najlepsze ich ograniczenie. Rebecca Allen i Marissa Kastanek to świetne strzelczynie z dystansu, Maryia Papova i Marie Gulich stanowią siłę pod obręczą, a wszystkim dyryguje Balintova. Musimy utrudnić im grę i nie pozwolić na zdobywanie łatwych punktów - dodaje kapitan zespołu Cierra Burdick.

Ślęza podchodzi do środowego spotkania z mieszanymi nastrojami. Z jednej strony wrocławianki osiągnęły swój cel, pokonując AZS Uniwersytet Gdański 97:92, z drugiej zaś w tej wygranej cieszyć mogą jedynie dwa dopisane punkty i zdobyte 97 oczek. Defensywa, będąca przecież priorytetem zespołów prowadzonych przez Arkadiusza Rusina, praktycznie nie istniała, czego dowodem jest liczba punktów zdobyta przez beniaminka. Nigdy przedtem, od awansu do Energa Basket Ligi Kobiet w sezonie 2015/2016, rywale nie rzucili we Wrocławiu tak wielu punktów.

- Każdy widział, jak to wyglądało. Nie da się grać dobrych meczów z taką defensywną. Nie broniliśmy zupełnie - nie ukrywał trener Ślęzy. - Generalnie nie możemy iść na przerzucenie jakiegokolwiek przeciwnika, bo nie mamy wielu armat w ofensywie. Musimy się skupić w każdym meczu na obronie, a przede wszystkim musimy podejść normalnie do meczu. Nasze podejście w sobotę było bardzo słabe i później są tego konsekwencje. Nie jesteśmy w stanie złapać rytmu w trakcie meczu - tłumaczy Rusin.

- Nie ma mowy o grze takiej jak w sobotę. Nie będziemy w stanie przerzucić takiego zespołu jak Arka, mają za dużo zawodniczek, które są w stanie zdobywać punkty. Musimy zatrzymać ich ofensywę na poziomie maksymalnie 65 oczek i liczyć na to, że zdobędziemy o jedno więcej od nich. Chcemy spowolnić grę i grać twardo, Gdynia to nie jest zespół nastawiony na kontratak tak bardzo jak Gorzów czy CCC, ale trzeba stanąć mocno na połowie i zatrzymać łatwe punkty - rysuje plan na mecz skrzydłowa 1KS-u.

Do końca sezonu zasadniczego pozostały tylko trzy kolejki, wciąż trwa walka o miejsca w tabeli na koniec pierwszego etapu rozgrywek. Arka pokonując Ślęzę zapewni sobie pierwsze miejsce po sezonie zasadniczym, wrocławianki zaś dzięki wygranej w Gdyni przedłużą nadzieje na zajęcie czwartej lokaty. W tej chwili najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na pierwszą rundę play-offów wydaje się być rewanż za ubiegłoroczne półfinały EBLK - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp. - Ślęza Wrocław. Zanim jednak dojdzie do jakiegokolwiek starcia w 1/4 finału, przed wrocławiankami szansa na przerwanie passy Arki. Jak przyznaje Cierra Burdick, żółto-czerwonym nie przeszkadza fakt, że faworytem będą gospodynie środowego starcia.

- Myślę, że lepiej idzie nam przeciwko wyżej notowanym zespołom takim jak Gorzów czy Arka. Presja ciąży na nich, nie na nas. Musimy wyjść na parkiet, zagrać skoncentrowane i zdeterminowane. Zrobimy wszystko, aby sprawić w Gdyni niespodziankę i zostać pierwszym zespołem, który pokona Arkę - podsumowuje Burdick.

Początek spotkania Arka Gdynia - Ślęza Wrocław w środę, 4 marca, o godz. 18.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Trener Wojciech Łobodziński mówi o sytuacji kadrowej Arki Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska