Kości trzeszczały, świetny Lebiediew! Betard Sparta - Włókniarz Częstochowa 50:40

Dawid Foltyniewicz
Po wypadku Taia Woffindena w 13. biegu na torze pojawiły się służby medyczne
Po wypadku Taia Woffindena w 13. biegu na torze pojawiły się służby medyczne Tomasz Hołod
Betard Sparta Wrocław na Stadionie Olimpijskim wygrała z Włókniarzem Vitroszlif CrossFit Częstochowa 50:40. Swój najlepszy mecz w barwach WTS-u pojechał Andrzej Lebiediew, który zdobył 11 punktów

„Spartanie” do ligowego starcia z żużlowcami spod Jasnej Góry podeszli po tygodniu pełnym sukcesów w innych rozgrywkach. Maciej Janowski zajął trzecie miejsce w Grand Prix Łotwy, na tej samej lokacie uplasowali się Andrzej Lebiediew i Szymon Woźniak w drugiej rundzie Speedway Best Pairs w Landshucie. Ostatni z nich awansował również do półfinału indywidualnych mistrzostw Polski, podobnej sztuki dokonali Damian Dróżdż i Tomasz Jędrzejak.

Niedzielny mecz był dla obu zespołów 110. konfrontacją. W historii polskiego żużla nie ma innych drużyn, które mierzyłyby się ze sobą równie często. Spotkanie rozpoczęło się z dwudziestominutowym opóźnieniem, ponieważ jedno z pól startowych zostało mocniej zalane wodą, dlatego żużlowcy musieli poczekać, aż przeschnie. Początek starcie na Stadionie Olimpijskim był zaskakująco wyrównany. Zawodnicy Betardu Sparty Wrocław nie byli w stanie szybko osiągnąć dużej przewagi nad rywalem, do czego przyzwyczaili swoich kibiców w obecnym sezonie. Po dwóch podwójnych zwycięstwach z rzędu goście doprowadzili do remisu 15:15. Wówczas na wyższe obroty weszli Lebiediew i Tai Woffinden, dzięki którym wrocławianie odskoczyli przeciwnikom na kilka punktów. Pierwszy z nich pojechał swój najlepszy mecz w barwach Betardu Sparty - Łotysz zdobył 11 punktów.

Częstochowianie na Stadionie Olimpijskim prezentowali to, z czego słynęli do tej pory „Spartanie”, czyli świetnie starty spod taśmy. W dziewiątym wyścigu trener Włókniarza Michał Finfa zdecydował się skorzystać z rezerwy taktycznej. Miejsce Sebastiana Ułamka, który tego dnia dwukrotnie przyjeżdżał na ostatniej pozycji, zajął Rune Holta. Po dziesiątej gonitwie gospodarze prowadzili 32:28.

W dwunastym biegu dużo kontrowersji wywołała postawa Oskara Polisa. Przez jego jazdę na pograniczu faulu przed upadkiem ratować musiał się Damian Dróżdż. Ostatecznie to junior „Lwów” wyszedł zwycięsko z tego pojedynku, co spotkało się z potężną porcją gwizdów kibiców WTS-u. Kilka minut później doszło do groźnie wyglądającej kolizji. Na pierwszym łuku szeroko wynosił się Andreas Jonsson, który zderzył się z Woffindenem. Na torze pojawiły się dwie karetki, na szczęście obaj żużlowcy byli zdolni do dalszej jazdy, choć Szwed został wykluczony z powtórki. W niej podopieczni Rafała Dobruckiego przywieźli cztery punkty, które praktycznie zapewniły im końcowy triumf już przed biegami nominowanymi. W ostatnich dwóch gonitwach padły remisy, przez co spotkanie zakończyło się dziesięciopunktową przewagą żużlowców Betardu Sparty.

Wyniki:

Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa - 40:
1. Leon Madsen - 8+1 (0,3,1*,2,2)
2. Rune Holta - 10+2 (3,2*,2,2*,1,0)
3. Sebastian Ułamek - 0 (0,0,-,-)
4. Andreas Jonsson - 7+1 (1,2,3,w,1*)
5. Matej Zagar - 11 (3,1,2,2,3)
6. Oskar Polis - 2+1 (1,0,d,1*)
7. Michał Gruchalski - 0 (0,2*,0)

Betard Sparta Wrocław - 50:
9. Tai Woffinden - 9+2 (2,2*,1,3,1*)
10. Szymon Woźniak - 6+2 (1*,3,0,2*,0)
11. Maciej Janowski - 11+1 (2*,0,3,3,3)
12. Tomasz Jędrzejak - 6 (3,1,1,1)
13. Andrzej Lebiediew - 11 (0,3,3,3,2)
14. Damian Dróżdż - 4 (3,1,0)
15. Maksym Drabik - 3+1 (2*,1*,0)

Bieg po biegu:
1. (62,68) Holta, Woffinden, Woźniak, Madsen 3:3
2. (62,60) Dróżdż, Drabik, Polis, Gruchalski 5:1 (8:4)
3. (62,80) Jędrzejak, Janowski, Jonsson, Ułamek 5:1 (13:5)
4. (62,53) Zagar, Gruchalski, Drabik, Lebiediew 1:5 (14:10)
5. (62,63) Madsen, Holta, Jędrzejak, Janowski 1:5 (15:15)
6. (62,57) Lebiediew, Jonsson, Dróżdż, Ułamek 4:2 (19:17)
7. (63,34) Woźniak, Woffinden, Zagar, Polis 5:1 (24:18)
8. (63,15) Lebiediew, Holta, Madsen, Drabik 3:3 (27:21)
9. (63,46) Jonsson, Holta, Woffinden, Woźniak 1:5 (28:26)
10. (62,64) Janowski, Zagar, Jędrzejak, Gruchalski 4:2 (32:28)
11. (63,39) Lebiediew, Woźniak, Holta, Polis (d4) 5:1 (37:29)
12. (62,31) Janowski, Madsen, Polis, Dróżdż 3:3 (40:32)
13. (63,26) Woffinden, Zagar, Jędrzejak, Jonsson (w/su) 4:2 (44:34)
14. (63,75) Janowski, Madsen, Jonsson, Woźniak 3:3 (47:37)
15. (63,31) Zagar, Lebiediew, Woffinden, Holta 3:3 (50:40)

Sędzia: Wojciech Grodzki (Opole)
NCD: 62,31 s. - uzyskał Maciej Janowski w biegu 12.
Widzów: 11 000
Startowano według zestawu nr 1.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fanka

Gdyby system na wejściu płynnie skanował kody kreskowe z biletów nie zrobiłyby się aż takie zatory. Tymczasem przynajmniej co drugi kibic przykładał swój bilet do skanera po kilka razy.

o
olimpijski

Moim zdaniem ścigania było już więcej. Na tor wylali więcej wody i dało to jakiś efekt. Myślę, że z każdym meczem będzie lepiej.

2 punkty

Spotkanie rozpoczęło się z dwudziestominutowym opóźnieniem, ponieważ jedno z pól startowych zostało mocniej zalane wodą, dlatego żużlowcy musieli poczekać, aż przeschnie.

Tia, srutu tutu. 2 tysiące luda jeszcze o 16 tkwiło przed niewydolnymi bramkami i na pewno stąd to opóźnienie. Na sektor 2 sam Andrzej Rusko stał przy bramie i pomagał z biletami żeby szybciej ludzie wchodzili do środka. Niestety jest u nas jeszcze przyzwyczajenie szerokich bram i 3 tysięcy ludzi na stadionie, przez co wszyscy wchodzili na stadion w 5 minut. Teraz trzeba być na stadionie szybciej. Niestety po raz kolejny po wymianie nawierzchni na torze dzieje się mało co. Ale w zasadzie to samo można powiedzieć o Gorzowie. Rok temu kroili się tam aż trzeszczało, dziś na granicie start i można wypisywać program. Chyba nie o to w żużlu chodzi...

K
Kardamon

Nie ma co narzekać zakładając że Maciek był po upadku plus słabsza niż zawsze dyspozycja juniorów wynik jest ok BRAWO !!!!! Rezerwy w zespole są ogromne przypomną że już nie długo na tor wróci Vaszek a wtedy .....jest dobrze

G
Gienek

Jesli chodzi o trojke Ogór, Szymon, Andrzej to w momencie powrotu Milika do odstawienia jest Ogór. Traci pozycje na dystansie i nic nie potrafi odbić. Do tego duźy błąd w 13 biegu z Taiem. Bardzo go lubie, ale w jego jeździe nie ma potencjału. Brawo dla poobijanego Maćka i Taia.

B
Bartek

Całe szczęście, że poobijany Maciek pojechał bo w innym przypadku najpewniej Sparta doznałaby już drugiej porażki na własnym stadionie.

s
speedwayFAN/Ldn

...ale wygrana i sie liczy - widac jednak jak na dloni, ze Sparta radzi sobie lepiej na obcych torach niz na wlasnym we Wroclawiu, przynajmniej na razie ! Klania sie wiecej treningow ..? Nie zdziwie sie gdy Sparta latwiej wygra mecz w Czestochowie zgarniajac bonusa choc "Lwow" nie mozna zbagatelizowac !
Szkoda tylko, ze trener nie puscil w boj Bobera zamiast Drabika po ktorym widac bylo, ze jeszcze nie byl w pelni sil po ostatnim "dzwonie" - chlopak wreszcie mial by okazje sie przetrzec a bardzo mozliwe, ze nie pojechal by wcale gorzej od Maksa dzisiaj !

Dodaj ogłoszenie