Korupcja w 64 dolnośląskich szkołach? Wydawcy książek dają prezenty

Alina Gierak
Fundacja Europejska Inicjatywa Obywatelska sprawdziła, skąd szkoły mają laptopy
Fundacja Europejska Inicjatywa Obywatelska sprawdziła, skąd szkoły mają laptopy Paweł Relikowski
Szkoły otrzymały od wydawnictw edukacyjnych laptopy, projektory, tablice interaktywne oraz inne elektroniczne gadżety. Możemy domniemywać, iż było to w zamian za wybór konkretnych podręczników - mówi Mateusz Górowski, prezes Fundacji Europejska Inicjatywa Obywatelska - Polska Bez Korupcji. Na czarnej liście są 64 placówki z Dolnego Śląska.

- Te szkoły otrzymały od wydawnictw edukacyjnych laptopy, projektory, tablice interaktywne oraz inne elektroniczne gadżety - wylicza Mateusz Górowski, prezes Fundacji Europejska Inicjatywa Obywatelska - Polska Bez Korupcji. - Możemy domniemywać, iż było to w zamian za wybór konkretnych podręczników - mówi Górowski.

Fundacja zdecydowała się zawiadomić prokuraturę. Śledczy zajmują się już szkołami w Kamiennej Górze, Marciszowie i Krzeszowie. - Prowadzimy postępowanie w sprawie udzielenia nauczycielom i dyrekcjom szkół korzyści majątkowych w postaci laptopów i innych pomocy naukowych przez wydawnictwa podręcznikowe - informuje Helena Bonda, prokurator rejonowy w Kamiennej Górze.

Małgorzata Chodasiewicz, dyrektorka SP nr 1 w Kamiennej Górze, przyznaje, że szkoła dostała laptop od wydawnictwa, bo posiadał on oprogramowanie niezbędne do prowadzenia lekcji. - Ale podręczniki zamówiliśmy dużo wcześniej - podkreśla pani dyrektor.

Nauczyciel ma możliwość wyboru podręcznika spośród dopuszczonych przez MEN do użytku szkolnego. - Musi kierować się wyłącznie przesłankami dydaktycznymi oraz potrzebami i możliwościami uczniów - wyjaśnia Janina Jakubowska z Dolnośląskiego Kuratorium Oświaty we Wrocławiu. Nie powinno dochodzić do sytuacji dopuszczających myśl, że nauczyciel wybrał podręczniki tylko dlatego, że szkoła liczyła na laptop czy tablicę interaktywną.

Wczoraj kuratorium na stronie internetowej przypomniało o tych zasadach dyrektorom szkół. Nauczyciele właśnie zaczynają wybierać podręczniki, z których będą korzystać w następnym roku szkolnym. Do 15 czerwca spis książek musi być dostępny w szkołach.

Większość placówek z listy Fundacji znajduje się w niewielkich miejscowościach (Bielawa, Prusice, Mysłów, Syców, Mysłakowice). Małych samorządów nie stać na kupno do klas drogich elektronicznych urządzeń. Czy tym można tłumaczyć zawieranie umów z wydawcami?

- Nie dajemy szkołom w prezencie sprzętów elektronicznych - podkreśla Agnieszka Mallek z wydawnictwa Nowa Era, które wraz z kilku innymi podpisało w marcu 2012 roku Kodeks Dobrych Praktyk. Przyznaje, że w przeszłości zdarzały się przypadki, iż któreś z wydawnictw wspomogło szkołę. - Wymagano od nauczycieli, by uczyli nowocześnie, a nie mieli na czym - wyjaśnia Mallek.

Wideo

Komentarze 65

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nauczyciel

tyle lat uczę i nikt mnie jeszcze nie skorumpował laptopem, spa. tylko marne jednorazowe długopisiki lub kalendarz. czy to ma być ta łapówka???
Dodatkowo gminy nie dają szkołą pieniędzy na nowoczesne pomoce, to operatywny dyrektor załatwia u wydawnidztwa i jeszcze za to dostanie po głowie.

P
Pola

Wasze dzieci będą się uczyć pisać patykami na piasku. To Wasza zasługa. Nie dość, że w polskich szkołach stosuje się metody z czasów króla Ćwieczka, bo nie ma pieniędzy na nowoczesne pomoce, takie jak na Zachodzie, to Wy w swej kołtunerii dodatkowo jeszcze blokujecie postęp.

b
byłą nauczycielka

W kujawsko-pomorskim tak też to działa. Pani od angielskiego np dostała laptopa za zatwierdzenie na kolejne 3 lata nowych książek , do tego bardzo drogich . Nauczyciele dostają np weekend w spa , tablice multimedialne . Dyrektorzy dobrze o tym wiedzą .

p
podpis

"posiadał on oprogramowanie niezbędne do prowadzenia lekcji"
Jak to się stało, że udało mi się ukończyć szkołę nie mając (jak tu się okazuje) niezbędnego oprogramowania?

???

Czyżby Pani Dyrektor dodatkowo przyznała się , że zamawia podręczniki do szkoły i pośredniczy w ich rozprowadzaniu ?? ;)

oczywiście wszyscy o tym wiedzą, ale do tej pory było zaprzeczanie

g
gość

jednej z gazet dyrektor przyznała się do 5 komputerów, a w TV mówili jeszcze o rzutnikach.

a co do wspominanego w tekście Porozumienia Dobrych Praktyk Wydawnictw Edukacyjnych, to akurat te wydawnictwa które najmocniej działają w szkołach, tego porozumienia nie podpisały.

Tak czy inaczej, jak ktoś wcześniej napisał, Podarunki biorą się z ceny, a cena nie ma żadnego znaczenia przy zakupie podręcznika. Rodzic musi kupić to co nauczyciel kazał. Więc wydawnictwa mogą spokojnie wydawać kasę na "promocję" w szkołach bo i tak doliczą to sobie do ceny, a książki będą musiały być kupione.

G
Grzegomir

Do usług ;)

G
Gość

Miło poczytać, że wydawnictwa coś dają.... Ja nie mogę się doprosić podręcznika, z którego prowadzę zajęcia, a co dopiero laptop....
Ciekawe co to za wydawnictwo....
Chyba sie przeniosę :))))

G
Gość

W pełni się zgadzam.
No poza 2500 na rękę.
Chyba za dwa etaty :)

a
anna

Odezwę się jak zajdzie potrzeba. :)

G
Grzegomir

Chce mnie Pani zatrudnić? ;)

t
taka prawda

Wziąłeś chłopie w łapę i teraz przyjąłeś metodę że najlepszą obroną jest atak.

r
roman

No i w tym wypadku dyrektor ewidentnie złamał prawo i dopuścił się korupcji! Wg. ustawy o prawie oświatowym to NAUCZYCIEL wybiera podręcznik a dyrektor nie ma nic do tego! Jeśli dyrektor jako funkcjonariusz publiczny wykorzystując swoją pozycję wskazuje nauczycielowi podręcznik, dodatkowo przyjmuje za to korzyść majątkową nie zależnie czy dla siebie czy dla szkoły dopuszcza się korupcji i powinien za to odpowiedzieć!!!

a
anna

a jeśli można spytać czyim jest Pan PR-owcem?

a
abc

no to właśnie o to tu chodzi, skąd się biorą pieniądze na wspomniane upominki? oczywiście że z pieniędzy za podręczniki! Jak praktyki łapówkarskie się skończą to wydawnictwa nie będą konkurować "kto da lepszy komputer" tylko zacznie się zdrowa konkurencja, wygra ten kto będzie miał dobre i tanie podręczniki.

Dodaj ogłoszenie