Koronawirus w biurowcu korporacji windykacyjnej we Wrocławiu

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Jaroslaw Jakubczak/Polska Press
Zakażenie koronawirusem pracownika firmy windykacyjnej zostało potwierdzone w niedzielę. Ultimo zapewnia, że wdrożyło wszystkie środki bezpieczeństwa. Sanepid przekonuje, że biurowiec firmy przy ul. Szczytnickiej nie jest nowym ogniskiem koronawirusa.

Pracownik wrocławskiej korporacji Ultimo został zarażony koronawirusem. Jak informują pracownicy tej firmy, osoba zarażona miała kontakt z kilkudziesięcioma innymi ludźmi z biurowca. Wiadomość, że pracownik miał kontakt z osobą zakażoną spoza firmy dotarła do Ultimo w piątek po południu.

Rzeczniczka Ultimo informuje, że zostali o tym poinformowani inni pracownicy: – Nie mieliśmy wówczas jeszcze potwierdzonej informacji o pozytywnym wyniku testu naszego pracownika. Prosiliśmy osoby, które były w ostatnim tygodniu na zmianie rotacyjnej, by obserwowały swój stan zdrowia i ograniczyły kontakty zewnętrzne – wyjaśnia rzeczniczka Ultimo Anna Woźniak. Pracownik natomiast został wysłany na badania, które potwierdziły jego zarażenie.

Anna Woźniak mówi, że wtedy firma miała już gotową listę osób, z którymi pracownik miał kontakt. Tym osobom kazano pozostać w domu. Zarażony pracownik poinformował sanepid o swoich kontaktach.

- W momencie, w którym otrzymaliśmy informację o pozytywnym wyniku testu naszego pracownika, mieliśmy już sporządzoną listę osób, z którymi pracownik miał kontakt w miejscu pracy, a osoby te zostały poinformowane o tym fakcie przez bezpośrednich przełożonych, z prośbą o pozostanie w domu. Zarażony pracownik czekał również na kontakt z sanepidem, w celu złożenia informacji odnośnie swoich kontaktów i zebrania wywiadu. Dalsze kroki i zalecenia dotyczące badania poszczególnych osób należą do Sanepidu.

O przypadku zakażenia Ultimo zawiadomiło właściciela biurowca przy ul. Szczytnickiej, w którym ma siedzibę. Jeszcze w piątek biura zostały zamknięte, a przez weekend przeprowadzono dezynfekcję.

- Od dzisiaj w biurze pracuje druga zmiana naszych pracowników, a zmiana z ubiegłego tygodnia, zgodnie z przyjętymi zasadami, pozostaje na home office. Sanepid natomiast podejmuje decyzję, kto ewentualnie znajdzie się na kwarantannie i kto zostanie objęty badaniem – przekonuje Woźniak.

Magdalena Odrowąż-Mieszkowska, rzeczniczka wojewódzkiego sanepidu zapewnia, że sytuacja w Ultimo jest pod kontrolą. - Nie ma tam żadnego ogniska. Kontaktujemy się z tymi osobami, z którymi jest taka konieczność. Jeśli sanepid nie kontaktuje się z kimś, to dlatego, że po rozpoznaniu sytuacji okazało się, że nie ma potrzeby – mówi Odrowąż-Mieszkowska.

Jak przekazuje Ultimo zarażony pracownik nie miał objawów choroby i czuje się dobrze. Praca w korporacji od 22 czerwca odbywa się rotacyjnie. W jednym czasie w biurze jest tylko 30 procent pracowników, reszta pracuje zdalnie, biuro podzielone jest na strefy. Pracownicy mają obowiązek zachowywania dystansu i noszenia maseczek w częściach wspólnych.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

U
Umrzemy na COVID 😶

Czemu usuwacie komentarze?

Korposzczury chwalą się procedurami, a jakie procedury wdrożono wobec sprzątaczek wyrzucających zakażone ręczniki papierowe z pojemników? Ekodozorcy który to sortuje w pojemnikach czy brygadom śmieciarek którzy te brudy muszą o własnych siłach wyciągnąć z podziemnego parkingu bo nie ma dojazdu?

Jakie są procedury wobec tych osób?

Ano nie ma żadnych procedur, umrzemy na COVID 19 😶

Dodaj ogłoszenie