Komornik z Trzebnicy musi oddać pieniądze, które zajął. 50 tysięcy złotych wraz z odsetkami

Andrzej Zwoliński
Andrzej Zwoliński
Komornik z Trzebnicy musi oddać zajęte pieniądze z odsetkami -zdecydował Sąd Najwyższy po latach sporów i skardze nadzwyczajnej  Prokuratora Generalnego.
Komornik z Trzebnicy musi oddać zajęte pieniądze z odsetkami -zdecydował Sąd Najwyższy po latach sporów i skardze nadzwyczajnej Prokuratora Generalnego. Gazeta Wrocławska
Udostępnij:
Tak zdecydował Sąd Najwyższy po latach sporów i skardze nadzwyczajnej Prokuratora Generalnego.

Komornik musi oddać mężczyźnie 50 tysięcy złotych wraz z odsetkami - zdecydował Sąd Najwyższy uwzględniając skargę nadzwyczajną Prokuratora Generalnego od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 13 października 2017 roku. W ten sposób oddalono apelację w sprawie dotyczącej bezprawnego zajęcia pieniędzy na rachunku bankowym przez komornika.

Cała historia ma swój początek przed ponad dekadą. W latach 2010-2011 przed Sądem Rejonowym w Trzebnicy toczyło się postępowanie, w toku którego powódka domagała się od dwójki pozwanych (kobiety i mężczyzny) solidarnie zasądzenia kwoty 60 tysięcy złotych. Sprawę przeciwko pozwanemu mężczyźnie wyłączono do odrębnego rozpoznania, a następnie wyrokiem z 26 września 2013 roku oddalono powództwo przeciwko niemu. Natomiast, w pierwotnym postępowaniu, wyrokiem z 17 marca 2011 roku, sąd zasądził żądaną kwotę wraz z ustawowymi odsetkami od pozwanej kobiety. Jednocześnie w wyroku zastrzegł, że zobowiązanie jest solidarne ze zobowiązaniem pozwanego mężczyzny wobec powódki do zapłaty takiej samej kwoty.

Kobieta wnioskuje o egzekucję należności

Na początku 2012 roku powódka złożyła do komornika wniosek o wszczęcie egzekucji przeciwko mężczyźnie w oparciu o tytuł wykonawczy, którym był wyrok Sądu Rejonowego w Trzebnicy. Jednak wyrok ten nigdy nie został zaopatrzony w klauzę wykonalności przeciwko mężczyźnie. Pomimo tego, zajęto jego rachunek bankowy, a następnie bank przekazał z niego komornikowi blisko 50 tysięcy złotych. Mężczyzna wezwał komornika do zwrotu pobranej kwoty, ponieważ - jak uzasadniał - została ona wyegzekwowana bezprawnie - tytuł wykonawczy nie dotyczył jego osoby. Z tym nie zgodził się komornik, wskazując, że zgodnie z tytułem wykonawczym był on dłużnikiem solidarnie z drugą pozwaną.

Zaskakujący zwrot w sprawie

Sąd Rejonowy w Trzebnicy wszczął postępowanie dotyczące działalności komornika i po zbadaniu akt w listopadzie 2013 roku zobowiązał komornika do umorzenia postępowania egzekucyjnego. Postanowieniem z 10 października 2014 roku komornik stwierdził umorzenie postępowania egzekucyjnego z mocy prawa. 9 grudnia 2014 roku mężczyzna wezwał komornika do zapłaty blisko 84 360 złotych, na którą to kwotę składały się niezgodne z prawem działania w sprawie egzekucyjnej oraz kwoty poniesionej szkody i zadośćuczynienia za krzywdę. Pół roku później mężczyzna wystąpił też do Sądu Okręgowego we Wrocławiu o zasądzenie solidarnie od komornika, Skarbu Państwa reprezentowanego przez prezesa sądu oraz PZU kwoty 84 360 zł obejmujących kwotę zajętych przez komornika pieniędzy, odszkodowania oraz zadośćuczynienia.

Sąd Okręgowy we Wrocławiu oddalił jednak powództwo, wskazując, że mężczyzna nie był dłużnikiem i nie ciążył na nim obowiązek zapłaty kwoty 60 tysięcy złotych. W ocenie sądu okoliczność ta nie przesądzała jednak o zasadności powództwa o zwrot pobranych z jego konta środków oraz o odszkodowanie i zadośćuczynienie. Uznał, że postępowanie komornika było prawidłowe, a mężczyzna nie składał skarg na czynności komornika i nie wytoczył powództwa przeciwegzekucyjnego. Zdaniem sądu bierna postawa stanowiła okoliczność wyłączającą odpowiedzialność komornika. Również apelacja od powyższego wyroku została oddalona przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, a Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej złożonej przez mężczyznę.

Poskutkowała skarga nadzwyczajna Prokuratora Generalnego

Rozstrzygający sprawę na wniosek Prokuratora Generalnego, Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego podzieliła argumentację zawartą w skardze Prokuratora Generalnego. Wskazano, że zasadny jest podniesiony w skardze nadzwyczajnej zarzut rażącego naruszenia prawa materialnego, polegający na niezastosowaniu właściwych przepisów pomimo ustalenia przez sąd, że komornik przeprowadzając egzekucję przeciwko powodowi niebędącemu dłużnikiem działał niezgodnie z prawem. W tej sytuacji sąd powinien bowiem uznać, że wyczerpano przesłanki mówiące o odpowiedzialności za szkodę, gdyż „komornik jest zobowiązany do naprawienia szkody za „normalne następstwa swych działań” solidarnie ze Skarbem Państwa.

Naruszanie przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu przepisów prawa materialnego regulujących odpowiedzialność komornika za szkodę wyrządzoną przy wykonywaniu czynności, poprzez ich niezastosowanie, stanowi zdaniem Sądu Najwyższego naruszenie mające „rażący” charakter.

Sąd Najwyższy uznał również za zasadny zarzut rażącego naruszenia prawa procesowego. Wskazał, że stanowisko sądu apelacyjnego, w myśl którego apelacja powoda podlegała oddaleniu z powodu braku właściwego wykazania szkody, stanowi o braku logicznego powiązania rozstrzygnięcia ze zgromadzonym materiałem dowodowym. Podkreślił, że w wyniku czynności komornika sądowego podjętej w toku prowadzonego bezprawnie postępowania egzekucyjnego została ściągnięta kwota blisko 50 tysięcy złotych, która stanowi konkretną stratę w majątku powoda, co zostało potwierdzone zaświadczeniem komornika o wysokości wyegzekwowanej kwoty, którego to dokumentu sąd nie kwestionował.

Uwzględniając wszystkie zarzuty Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok sądu apelacyjnego i zmienił wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 22 lutego 2017 roku w ten sposób, że zasądził od pozwanych kwotę odpowiadającą wysokości bezprawnie pobranych od powoda środków wraz ze stosownymi odsetkami.

Instytucja skargi nadzwyczajnej została wprowadzona ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie w kwietniu 2018 roku. Skargi takie mogą dotyczyć prawomocnych wyroków zapadłych nawet w końcu lat 90. W Sądzie Najwyższym rozpoznawaniem tych skarg zajmuje się Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Skargi nadzwyczajne mogą składać wymienione w ustawie podmioty - przede wszystkim Prokurator Generalny i Rzecznik Praw Obywatelskich. Do tej pory wpłynęło ich blisko 550.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wizyta Janet Yellen w Polsce

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
5 stycznia, 14:10, Komornik = złodziej:

Powinien oddać 2 razy co ukradł! Za nie wiele większą kwotę w tamtym czasie to można było kupić mieszkanie (powiedzmy norę). A dziś... Stracony kapitał o który poszkodowany musiał wiele lat walczyć.

Dlatego powinno się takim osobnikom (i urzędnikom) profilaktycznie ręce ucinać. Było by to przestrogą i ostrzeżeniem zanim lekką ręką położy się łapę na czyichś pieniądzach. A bohaterski komornik jak chce być taki dobry niech ze swoich zapłacić a nie kradnie cudzie pieniądze jak widać nie do końca legalnie

Mam nadzieję że cenzura nie usunie tego wpisu

K
Komornik = złodziej
Powinien oddać 2 razy co ukradł! Za nie wiele większą kwotę w tamtym czasie to można było kupić mieszkanie (powiedzmy norę). A dziś... Stracony kapitał o który poszkodowany musiał wiele lat walczyć.

Dlatego powinno się takim osobnikom (i urzędnikom) profilaktycznie ręce ucinać. Było by to przestrogą i ostrzeżeniem zanim lekką ręką położy się łapę na czyichś pieniądzach. A bohaterski komornik jak chce być taki dobry niech ze swoich zapłacić a nie kradnie cudzie pieniądze jak widać nie do końca legalnie
G
Gość
5 stycznia, 13:09, Gość:

No taka to 3 władza ... komornik to święta krowa. 10 lat sąd potrzebował .. pewnie "bezstronny" sędzia chronił swojego. Pełno takich zagrywek było z komornikami w tle ... pamiętam ekspres reporterów że adres pomylił .. zajął sprzęt na 500 tys. PLN i upłynnił go za bezcen ... i spawa ciągła się od sądu do sądu .. wiele wiele lat .. firma zbankrutowała.

Było pełno skarg na sądy w Polsce ... a UE wtedy .. jakby ślepa była.

G
Gość
No taka to 3 władza ... komornik to święta krowa. 10 lat sąd potrzebował .. pewnie "bezstronny" sędzia chronił swojego. Pełno takich zagrywek było z komornikami w tle ... pamiętam ekspres reporterów że adres pomylił .. zajął sprzęt na 500 tys. PLN i upłynnił go za bezcen ... i spawa ciągła się od sądu do sądu .. wiele wiele lat .. firma zbankrutowała.
Dodaj ogłoszenie