Kolejny wypadek na skrzyżowaniu Strzegomskiej i Śrubowej we Wrocławiu. Urząd poprawi oznakowanie

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Po zmianie organizacji ruchu na skrzyżowaniu ul. Strzegomskiej i Śrubowej często dochodzi do wypadków
Po zmianie organizacji ruchu na skrzyżowaniu ul. Strzegomskiej i Śrubowej często dochodzi do wypadków mk
Zmiana organizacji ruchu na skrzyżowaniu ulic: Strzegomskiej i Śrubowej sprawiła, że w tym miejscu dochodzi do kilku wypadków tygodniowo. Kierowców gubi jazda na pamięć. Mieszkańcy nie chcieli czekać aż dojdzie do tragedii. Po ich prośbach urzędnicy poprawią oznakowanie.

Przed południem w piątek (23 lipca) na skrzyżowaniu ul. Strzegomskiej i Śrubowej doszło do zderzenia BMW z toyotą. Tym razem obyło się bez poszkodowanych. Kierowca toyoty, który wymusił pierwszeństwo, tłumaczył, że dla jadących Strzegomską od strony Mikołajowa znak ustąp pierwszeństwa jest mało widoczny. Doskonale natomiast widać ustawiony przy ul. Strzegomskiej zaraz za Śrubową znak droga z pierwszeństwem przejazdu.

Kierowców gubi na tym skrzyżowaniu jazda na pamięć i rutyna

Wydaje się, że jadący szeroką ul. Strzegomską muszą mieć pierwszeństwo przed tymi, którzy jadąc z przeciwnego kierunku skręcają w prawo w boczną ul. Śrubową oraz przed tymi, którzy wyjeżdżają ze Śrubowej w Strzegomską. A tak nie jest.

Miasto w czasie budowy trasy tramwajowo-autobusowej na Nowy Dwór zmieniło na tym skrzyżowaniu organizację ruchu. Kierowcy poruszający się Strzegomską w stronę centrum muszą ustąpić pierwszeństwa i tym, którzy jadąc z przeciwka skręcają w Śrubową, i tym, którzy ze Śrubowej wyjeżdżają.

"Główną przesłanką dla wdrożenia takiego rozwiązania była konieczność poprowadzenia ul. Śrubową objazdu komunikacji zbiorowej, autobusów, a komunikacja zbiorowa musi mieć priorytet. Autobusy nie mogą jechać prosto z uwagi na ograniczenia tonażowe wiaduktu w ciągu ul. Strzegomskiej. Dodatkowo ul. Śrubową poprowadzono trasę objazdu dla pojazdów powyżej 3,5 t.
Ul. Śrubowa przenosi obecnie bardzo duży ruch o charakterze tranzytowym na kierunku centrum - Nowy Dwór" - tłumaczy Elżbieta Maciąg z Wydziału Inżynierii Miejskiej urzędu miasta i dodaje, że taka organizacja ruchu zastępczego będzie obowiązywała do końca zamknięcia odcinka ul. Strzegomskiej.

Jeżdżący na pamięć kierowcy kosztownie przekonują się, że trzeba patrzeć na znaki

W środę (21 lipca) w tym samym miejscu doszło do wypadku auta osobowego z vanem. W tym tygodniu podobnych zdarzeń było tam już cztery. Wystarczy chwila, aby zobaczyć, jak często na skrzyżowaniu kierowcy używają klaksonu, gwałtownie hamują, inni popędzają tych, którzy - zgodnie z przepisami - przepuszczają prawidłowo jadących.

Liczba wypadków na tym skrzyżowaniu sprawia, że urzędnicy jeszcze sprawdzą, jak można poprawić oznakowanie. Proszą o to członkowie pobliskiej wspólnoty mieszkaniowej oraz przedsiębiorcy prowadzący biznesy w pobliżu.

"ZDiUM przekierował moje zgłoszenie do urzędu miasta. Dziś, zaraz po kolejnym wypadku, zadzwoniłam z pytaniem czy zostały podjęte już jakieś kroki. Powiedziano, że właśnie się tym zajmują. Przesłałam kolejnego maila podkreślając, że znowu był wypadek" - mówi Marzena Kantor-Stachowska współwłaścicielka znajdującego się naprzeciwko skrzyżowania lokalu Coffee & Dreams. - "Prosimy urzędników o zrobienie czegoś w kierunku poprawy bezpieczeństwa: albo o poprawienie oznakowania, albo zmianę organizacji ruchu. Kierowcy notorycznie wymuszają tutaj pierwszeństwo, a liczba zdarzeń wskazuje, że coś jest nie tak. Non stop mamy tu trąbienie i co chwilę jesteśmy świadkami kolizji, dlatego postanowiliśmy napisać do urzędu, żeby nie doszło do tragedii".

Prośby mieszkańców zostaną wysłuchane

"Zwróciliśmy się z prośbą o pilne odnowienie zastępczego oznakowania poziomego oraz powtórzenie kompletu znaków A-7 (ustąp pierwszeństwa) i T-6a (pokazujący przebieg ulicy z pierwszeństwem) po lewej stronie przed azylem na wlocie podporządkowanym z ul. Strzegomskiej" - poinformowała nas w piątek Elżbieta Maciąg.

Po zmianie organizacji ruchu na skrzyżowaniu ul. Strzegomskiej i Śrubowej często dochodzi do wypadków

Kolejny wypadek na skrzyżowaniu Strzegomskiej i Śrubowej we ...

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
olek_01
24 lipca, 7:42, Drogówka:

Zabierać ślepym baranom którzy nie patrzą na znaki prawo jazdy i raz dwa pozbędziemy sie tumanów na ulicy

Te tumany nie umieją jeździć na tzw. Pierwszeństwie

łamanym już za to powinni zatrzymywać Uprawnienia

o
olek_01
23 lipca, 22:36, Gość:

Tam nie jest tak źle, ale przejazd przez Legnicką od Zachodniej w kierunku Braniborskiej i odwrotnie to jakiś koszmar! Bardzo niebezpieczna sytuacja. Trzeba zmienić az 3 pasy, między pędzącymi Legnicką autami. Masz na to bardzo krótki dystans. Jeśli poczekasz na czerwone kolejka do świateł jest tak długa, ze sie nie wcisniesz Proszę o nagłośnienie tematu.

24 lipca, 10:45, Gość:

Kolego, kolejka jest tak długa, ponieważ właśnie ci pędzący (powyzej 70 km/h) dojeżdżają szybciej pod światła ;) i korkują. Gdyby tak nie pędzili i kultura jazdy na Legnickiej byłaby normalna - wtedy nie miałbys problemu ze zmianą pasa. Pomijam, że większość zmienia pas bez zasygnalizowania tego kierunkowskazem i na ostatnią chwilę. Same debile na tej ulicy.

24 lipca, 19:42, Gość:

ale kultury nie ma i nie będzie, dlatego potrzebne regulacje

24 lipca, 20:11, Gość:

Regulacje to jedno, a patrole Policji, które będą egzekwować to i owo - to drugie!

I dlatego ze względu na brak kultury omijam ten odcinek , wracając z pracy jadę przez Wejcherowską

i dalej długą do domu , i do Kaufa wstąpię , same plusy :-)

G
Gość
TYLKO KARKOŁOMNY IGNORANT MÓGŁ ZROBIĆ ŁĄCZNIK Z ULICY ŚRUBOWEJ ULICĄ GŁÓWNĄ !!!./ścieżka 200 m/ Ignorując dwie arterie Strzegomska i Braniborską na Nowy Dwór. Wiesz Pan co? Miasto jest otwarte dla Pana i pańskich pomysłów. Popatrz Pan na mapę Wrocławia ileż tam szans, dla Pana szalonych pomysłów. Ja Pana zwalniam z obowiązków !.
G
Gość
23 lipca, 22:36, Gość:

Tam nie jest tak źle, ale przejazd przez Legnicką od Zachodniej w kierunku Braniborskiej i odwrotnie to jakiś koszmar! Bardzo niebezpieczna sytuacja. Trzeba zmienić az 3 pasy, między pędzącymi Legnicką autami. Masz na to bardzo krótki dystans. Jeśli poczekasz na czerwone kolejka do świateł jest tak długa, ze sie nie wcisniesz Proszę o nagłośnienie tematu.

24 lipca, 10:45, Gość:

Kolego, kolejka jest tak długa, ponieważ właśnie ci pędzący (powyzej 70 km/h) dojeżdżają szybciej pod światła ;) i korkują. Gdyby tak nie pędzili i kultura jazdy na Legnickiej byłaby normalna - wtedy nie miałbys problemu ze zmianą pasa. Pomijam, że większość zmienia pas bez zasygnalizowania tego kierunkowskazem i na ostatnią chwilę. Same debile na tej ulicy.

24 lipca, 19:42, Gość:

ale kultury nie ma i nie będzie, dlatego potrzebne regulacje

Regulacje to jedno, a patrole Policji, które będą egzekwować to i owo - to drugie!

G
Gość
23 lipca, 22:36, Gość:

Tam nie jest tak źle, ale przejazd przez Legnicką od Zachodniej w kierunku Braniborskiej i odwrotnie to jakiś koszmar! Bardzo niebezpieczna sytuacja. Trzeba zmienić az 3 pasy, między pędzącymi Legnicką autami. Masz na to bardzo krótki dystans. Jeśli poczekasz na czerwone kolejka do świateł jest tak długa, ze sie nie wcisniesz Proszę o nagłośnienie tematu.

24 lipca, 10:45, Gość:

Kolego, kolejka jest tak długa, ponieważ właśnie ci pędzący (powyzej 70 km/h) dojeżdżają szybciej pod światła ;) i korkują. Gdyby tak nie pędzili i kultura jazdy na Legnickiej byłaby normalna - wtedy nie miałbys problemu ze zmianą pasa. Pomijam, że większość zmienia pas bez zasygnalizowania tego kierunkowskazem i na ostatnią chwilę. Same debile na tej ulicy.

ale kultury nie ma i nie będzie, dlatego potrzebne regulacje

M
M P
No cóż ... Przy takiej organizacji ruchu trzeba by chyba kilka razy powtórzyć oznakowanie. W końcu jak droga biegnie prosto, to musi być "z pierwszeństwem" ;)
G
Gość
23 lipca, 21:15, Gość:

A w d*pie z nimi... Sami sobie są winni. Nie szkoda mi takich "kierowców". Każdy kierowca powinien patrzeć na znaki OBOWIĄZKOWO. We Wrocławiu co chwila zmieniana jest gdzieś organizacja ruchu i trzeba być idiotą, żeby jeździć tutaj na pamięć... Na wiosce możecie sobie jeździć na pamięć, ale nie w tak duzym mieście. Dlatego dobrze Wam tak.

Słusznie, zgadzam się z opinią. Ale z racji tego, że mamy takich a nie innych "kierowców" we Wro - jest jak jest - czyli jest ŹLE.

G
Gość
23 lipca, 22:36, Gość:

Tam nie jest tak źle, ale przejazd przez Legnicką od Zachodniej w kierunku Braniborskiej i odwrotnie to jakiś koszmar! Bardzo niebezpieczna sytuacja. Trzeba zmienić az 3 pasy, między pędzącymi Legnicką autami. Masz na to bardzo krótki dystans. Jeśli poczekasz na czerwone kolejka do świateł jest tak długa, ze sie nie wcisniesz Proszę o nagłośnienie tematu.

Kolego, kolejka jest tak długa, ponieważ właśnie ci pędzący (powyzej 70 km/h) dojeżdżają szybciej pod światła ;) i korkują. Gdyby tak nie pędzili i kultura jazdy na Legnickiej byłaby normalna - wtedy nie miałbys problemu ze zmianą pasa. Pomijam, że większość zmienia pas bez zasygnalizowania tego kierunkowskazem i na ostatnią chwilę. Same debile na tej ulicy.

M
Mieczysław Sak
Może pomogły by tam progi spowalniajace dla tych co jadą od Stacyjnej? Można też rozwiesić linkę nad samym skrzyżowaniem z oznaczeniem drogi z pierwszeństwem przejazdu.
G
Gość
23 lipca, 21:32, KrissN:

Ale zaraz, zaraz - przecież ta organizacja ruchu działa tam już spokojnie od roku i nadal ludzie jeżdżą na pamięć?

Zastanawiam się jakiej wielkości znak A-7 musi zam zawisnąć, żeby choć 90% kierowców go dojrzała i zrozumiała...

Zauważ że w międzyczasie zmieniło się to i owo. Jest przejazd wiaduktem na Strzegomskiej, zamknęli środek placu Strzegomskiego. Po pandemicznych obostrzeniach więcej ludzi wychodzi z domu. A poza tym układ organizacyjny ze Strzegomską jako drogą z pierwszeństwem przejazdu istniał od kilkudziesięciu lat i zmianę należałoby traktować jako rozwiązanie awaryjne na czas budowy torów na Nowy Dwór. A na koniec to mam pytanie, czy ktokolwiek na podjeździe do tego skrzyżowania widział znak A 30?

G
Gość
Tam nie jest tak źle, ale przejazd przez Legnicką od Zachodniej w kierunku Braniborskiej i odwrotnie to jakiś koszmar! Bardzo niebezpieczna sytuacja. Trzeba zmienić az 3 pasy, między pędzącymi Legnicką autami. Masz na to bardzo krótki dystans. Jeśli poczekasz na czerwone kolejka do świateł jest tak długa, ze sie nie wcisniesz Proszę o nagłośnienie tematu.
G
Gość
Myślałem że ela maciągowa w końcu znikneła... A tu proszę, znowu ona. Pewnie jej też zawdzięczamy przyszłe progi na świdnickiej....

Szkoda że tyle kolizji ta było nim w końcu wzięła się do roboty i poprawi swoje dzieło...

PANI ELU!!! Ile jeszcze kolicji musi być pod mostem milenijmym nim ktoś naprawi celowo zepsutą sygnalizację?!?!?!?!
K
KrissN
Ale zaraz, zaraz - przecież ta organizacja ruchu działa tam już spokojnie od roku i nadal ludzie jeżdżą na pamięć?

Zastanawiam się jakiej wielkości znak A-7 musi zam zawisnąć, żeby choć 90% kierowców go dojrzała i zrozumiała...
G
Gość
A w d*pie z nimi... Sami sobie są winni. Nie szkoda mi takich "kierowców". Każdy kierowca powinien patrzeć na znaki OBOWIĄZKOWO. We Wrocławiu co chwila zmieniana jest gdzieś organizacja ruchu i trzeba być idiotą, żeby jeździć tutaj na pamięć... Na wiosce możecie sobie jeździć na pamięć, ale nie w tak duzym mieście. Dlatego dobrze Wam tak.
G
Gość
Byłem, widziałem i sam osobiście przejechałem przez tory na żółtym. Ale przy okazji odpuśćcie trochę win kierowcom. Nasi organizatorzy ruchu są genialnymi twórcami nonsensownego oznakowania, nastawiają tych znaków, znaczków, namażą linijek i strzałek, że posikać się można z radości. Najlepszym przykładem tej twórczości są obecnie znaki A12 stawiane na zasadzie kota w worku, co się wyciągnie to się powiesi. Zresztą jadąc np. ulicą Kochanowskiego przed mostem Szczytnickim oczom kierowcy ukazuje się na odcinku 50 metrów kilkanaście znaków drogowych i światła co powoduje zwłaszcza u przyjezdnych osłupienie. Miejscowi jadą na pamięć i dopóki te skrzyżowania, czy układ ruchu się nie zmienia to jest OK. Gorzej gdy cudotwórca miejski robi ze Śrubowej najważniejszą ulicę w galaktyce. Wtedy mamy bum i panowie ze straży mają fajną fuchę posypując płyny eksploatacyjne diatomitem jak dzisiaj.
Dodaj ogłoszenie