Kolejne śledztwo w sprawie CeTa. Zawiadomienie złożył Zbigniew Rybczyński

Marcin RybakZaktualizowano 
Prokuratura Wrocław Śródmieście wszczęła już drugie śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Centrum Technologii Audiowizualnych we Wrocławiu. Zawiadomienie złożył były dyrektor artystyczny tej instytucji, laureat Oscara - Zbigniew Rybczyński. Jego zdaniem przestępstwo popełnił dyrektor CeTa Robert Banasiak nie składając w odpowiednim czasie zawiadomienia o przekrętach w Centrum. Pierwsze śledztwo wszczęto już w październiku z doniesienia dyrektora Banasiaka.

Zawiadomienie Rybczyńskiego dotyczyło też bierności samego Ministra Kultury Bogdana Zdrojewskiego, ale w ten wątek sprawy wrocławska prokuratura przesłała do prokuratury w Warszawie.

Przypomnijmy - skandal wokół CeTa wybuchł na początku października. Wtedy to kierujący instytucją od roku Robert Banasiak złożył w prokuraturze zawiadomienie o finansowych przekrętach, wyprowadzaniu pieniędzy i dziwnych umowach zawieranych w Centrum w czasie, gdy kierował nim poprzedni dyrektor. Tego samego dnia z pracy zwolniony został Zbigniew Rybczyński.

Zbigniew Rybczyński to pomysłodawca utworzenia we Wrocławiu - w dawnej Wytwórni Filmów Fabularnych - nowoczesnego studia do filmowych efektów specjalnych. Do stworzenia tego studia powołano Centrum Technologii Audiowizualnych, instytucję podległą resortowi kultury.

Od decyzji o swoim zwolnieniu Rybczyński odwołał się do sądu pracy. Oprotestował powody decyzji dyrektora, z której wynikało, że dyrektor artystyczny źle wydawał publiczne pieniądze, nie przestrzegał dyscypliny czy "przekraczał granice dopuszczalnej krytyki pracodawcy". Publicznie przekonuje, że zwolniono go, bo to on zawiadomił ministra kultury o - ujawnionych przez siebie - przekrętach w CeTa. Było to w kwietniu 2012 roku.

Zdaniem Rybczyńskiego fakt, iż doniesienie złożono dopiero w październiku 2013, a nie kilkanaście miesięcy wcześniej - to właśnie niedopełnienie obowiązków. Szczególnie, że - Rybczyński podkreślał to wiele razy w publicznych wypowiedziach - jego informacje potwierdziły wyniki kontroli ministerialnej.

W CeTa i w resorcie odrzucają zarzuty Rybczyńskiego o ignorowaniu jego doniesień. Od kwietnia 2012 były w CeTa dwie ministerialne kontrole. Poza tym kilka miesięcy temu dyrekcja dostała informacje o ustaleniach Urzędu Kontroli Skarbowej, który kontroluje Centrum od wielu miesięcy. I dopiero ten materiał pozwolił na przygotowanie zawiadomienia.

polecane: FLESZ: 10 matek, które zmieniły świat

Wideo

Materiał oryginalny: Kolejne śledztwo w sprawie CeTa. Zawiadomienie złożył Zbigniew Rybczyński - Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
F
FILMOWIEC

zaglądnijcie sobie w "wystąpienie pokontrolne" gdzie na końcu Minister daje wskazówki Banasiakowwi co ma zrobić i jest napisane " odtworzyć zaginione umowy w celu rozliczenia sie", czy to nie jest nawoływanie do przestępstwa? lub przynajmniej przyzwolenie na takie? www.imagestandard.com/ZbigCeta
Jescze jedno, gdyby nie Rybczyński ta sprawa była by cały czas pod dywanem. On zgłosił do Ministra, a minister powinien zgłosić do prokuratury, tego nie zrobił, a miał wiedzę i potwierdzenie podejrzeń Rybczyńskiego kontrolą ministerialną .... już półtora roku temu. Minister wywołał SKANDAL! Wy którzy piszecie paszkwile, niewiecie kto to Rybczyński bo nie jesteście filmowcami, nic w tym złego- nie być filmowcem. ale my ze środowiska znamy Zbyszka, jego podejście do pracy, jego rzetelność w tym co robi, a to że miał nieudolnego dyrektora naczelnego (od finansów) i całą administracje do wymiany, to już jest wina Ministra Kultury bo to on mianował najpierw Gawłowskiego a potem Banasiaka.

zgłoś
B
Brawo

Każdy ma psi obowiązek dokonać zgłoszenia. Każdy jeżeli powezmie o tym wiadomość, więc obie strony są tak samo winne, jeżeli takowe miało miejsce i nie zostało to zgłoszone.

zgłoś
t
terminator

Rybczyński zrobił, co mógł ale aferzyści rozdają karty a nie on.
Kogo z PO jeszcze bronisz? lecz się, bo nie chce mi się wierzyć, żeś aż taki głupi...

zgłoś
o
obywatel

Dyrektor programowy w instytucji państwowej który zarabia 20 tyś miesięcznie jest zwykłym pracownikiem i tylko stanowiskiem prestiżowym bez praw i obowiązków? Buhahaha, takie bzdury może pisać tylko ktoś kto nie zna przepisów w tym kraju!!!!

zgłoś
G
Gość

MOJE ZAWIADOMIENIA NA SZKODE POŻYTKU SPOŁECZNEGO I WŁĄSNEGO NIE BYŁY TAK SZYBKO I POZYTYWNIE ROZPATRYWANE PRZEZ WROCŁĄWSKIE PROKURATURY I ŻADNE ZAŻALENIA ANI SKARGI NIC NIE ZMIENIŁY. ALE JA NIE OTRZYMAŁAM JESZCZE OSKARA, NIE MAM ŚWIATOWEJ PUBLICZNOŚCI, NIE ORGANIZUJE KONFERENCJI PRASOWYCH DLATEGO KILKAKROTNE ODMOWY WSZYSTKO WYJAŚNIAJĄ. MAM NADAL NADZIEJĘ, IŻ NADCHODZĄCY CZAS WYJAŚNI TROCHE WIĘCEJ... Konstytucja RP art. 32 Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy maja prawo do równego traktowania przez władze publiczne. A jak jest to każdy wrocławianin widzi...A Ja od 15 lat jestem dyskrymonowana urzędiczo-sądownie za nagłośnienie Korupcji od czasów Prezydenta Bogdana Zdrojewskiego po dzień dzisiejszy ...ona trwa... i dobrze się ma...
.

zgłoś
d
dorota

Rybczyński był zwykłym pracownikiem, nie miał władzy dyrektorkiej "dyrektor programowy" (wtedy) to był tytuł tzw. prestiżowy, bez praw ani obowiązków takich jakie ma urzędnik typu minister kultury. Rybczński półtora roku temu zauważył że dyrektor naczelny Gawłowski conajmniej żle "gospodarzy" pieniędzmi i pojechał do władz ten fakt przekazać....dalej już znacie. Rybczyński swój obywatelski obowiązek wykonał reszta należała do urzedników takich jak Minister Kultury Bogdan Zdrojewski.

zgłoś
w
wiem i piszę

Rybczyński był zwykłym pracownikiem, nie miał władzy dyrektorkiej "dyrektor programowy" (wtedy) to był tytuł tzw. prestiżowy, bez praw ani obowiązków takich jakie ma urzędnik typu minister kultury. Rybczński półtora roku temu zauważył że dyrektor naczelny Gawłowski conajmniej żle "gospodarzy" pieniędzmi i pojechał do władz ten fakt przekazać....dalej już znacie. Rybczyński swój obywatelski obowiązek wykonał reszta należała do urzedników takich jak Minister Kultury Bogdan Zdrojewski.

zgłoś
t
terminator

reżyser nic nie ma do gadania wobec dyrektora, który zarządza kasą - to dwie różne funkcje
Rybczyński swoje zrobił a widać, że kolesie tudzież wafle tych i owych tuszowali, bądź liczyli, że się nic nie wyda, bądź uda przekonać, że nic się nie stało.
To dzięki Rybczyńskiemu mamy aferę a nie dyrektorowi czy ministrowi. Ci na dodatek jeszcze zwolnili tego, który wykrył nieprawidłowości - a dlaczego? Ręka, rękę myje... kolejna afera z udziałem ludzi POdobnych...

zgłoś
c
ciekawski

A mnie ciekawi tylko dlaczego Rybczyński sam nie zgłosił tych przestępstw jako dyrektor artystyczny tej instytucji. Skoro miał od dawna dowody to sam powinien to zrobić. Też miał taki obowiązek. Czy nie?

zgłoś
w
wodan5

Wiadomo, że taki dyrektorek nawet bąka nie puści bez pozwolenia ministra, a ten się musiał zastanowić jak tę Rybę zjeść. ;)

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3