Kobieta wjechała autem pod pociąg. "Widziałam go, nie wiem jak to się stało..." (ZDJĘCIA)

red
Groźnie wyglądający wypadek w Jaworze. W nocy w wtorku na środę kobieta prowadząca volkswagena wjechała pod pociąg towarowy na niestrzeżonym przejeździe kolejowym. Lokomotywa ciągnąca kilkadziesiąt wagonów uderzyła w samochód i przeciągnęła go po torach kilka metrów. Prowadząca miała mnóstwo szczęścia, nic jej się nie stało.

Na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Jaworze osobowy volkswagen uderzył w lokomotywę ciągnącą kilkadziesiąt wagonów. Pojazd zatrzymał się na poboczu kilka metrów dalej. Na szczęście w tym przypadku nie doszło do tragedii i kierującej nim kobiecie nic się nie stało.

Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Jaworze interweniujący w tej sprawie, w rejonie niestrzeżonego przejazdu kolejowego przy ul. Cukrowniczej, ustalili że kobieta kierująca osobowym volkswagenem nie zastosowała się do znaku „STOP” i doprowadziła do zderzenia z pociągiem. Samochód został zahaczony przez lokomotywę nadjeżdżającego pociągu towarowego, a następnie był ciągnięty przez kilka metrów. Na szczęście kierującej samochodem osobowym nic się nie stało.

Skończyło się jedynie na wielkim strachu, drobnych potłuczeniach i uszkodzonym pojeździe. 36-letnia mieszkanka Jawora była trzeźwa. Kobieta tłumaczyła funkcjonariuszom, że widziała pociąg, ale nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego w niego uderzyła.

źródło: Komenda Powiatowa Policji w Jaworze

Wideo

Komentarze 41

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zwykle

nic się nie stało,a nic się nie PO winno stać!

J
Jaro

zakładając, że pańcia miała zieloną strzałkę w prawo, powinna była ZATRZYMAĆ się przed sygnalizatorem i UPEWNIĆ się, czy jej "manewr nie stworzy zagrożenia dla innych uczestników ruchu". Nie zrobiła tego i tyle. Czy z powodu szerokiego słupka, czy jakiegokolwiek innego, jest to bez znaczenia. Nawiasem mówiąc to sytuacja była taka, że samochód przed nią dał gazu i zdążył wcisnąć się przede mnie. Pańcia najwyraźniej zapatrzyła się w niego i bezmyślnie pojechała, w ogóle nie patrząc na sytuację na skrzyżowania ("Skąd pan się wziął ?!"). Cóż, (pewnie) miała zieloną strzałkę, samochód przed nią pojechał, więc nic tylko wcisnąć gaz i jechać. Po co myśleć ? A na manewr z mojej strony było za późno. Samochód początkowo toczył się powoli, po czym nagle przyspieszył. Cóż, wzięcie pod uwagę faktu, że nie jest się jedynym użytkownikiem drogi jest w naszym społeczeństwie dość rzadko występującą umiejętnością.
Powiem tak: może i rozumiem, że nie zatrzymała się na zielonej strzałce. Ale jeśli "nagina" się przepisy, to trzeba zachować dużo więcej ostrożności.

..

Każdy ją wpuszcza i przepuszcza na drodze, bo jest kobietą, to może myślała, że i tym razem maszynista jej ustąpi...

l
logicznie

jw

K
Konrad

Przy wymienionych przez Ciebie czynnościach nie ma na terenie mieszkania innych osób robiących obiad,odrabiających lekcje z dziećmi itd.Niestety na drodze stale stykamy się z innymi osobami prowadzącymi różne pojazdy,często jadące w inną stronę,innym pasem etc.
PS-chyba większość kolegów na forum wie co znaczą 2 kobiety w jednej kuchni... ;)

z
z długim...stażem

Jak to kobieta. Na ha.a na upartego. Rozjedzie a nie przepuści. Na czołówke leci, ale nie ustąpi. O wpuszczeniu innego samochodu przez kobiete tez mozna zapomnieć. Kobieta widzi tylko 10 metrów przed soba i nic poza tym

a
ale

musiała zapewne dokończyć makijaż i pisanie SMS-a.

a
abc

też się schował za słupkiem

.

Siano we łbie. Coś pomiędzy małpą a Człowiekiem.

N
Normalna

Otóż mam samochód i prawo jazdy. Wymiana bezpiecznika, żarówki, koła czy sprawdzenie oleju to nie problem. Wystarczy odrobina wiedzy i chęci. Co do jazdy nie mam problemu, bo samochód to moja pasja. W mniejszych miastach kobiety potrafią więcej niż niektórzy panowie w garniturkach w dużym mieście.

p
porównujmy

obiadu, lekcji...itd do prowadzenia samochodu

i
ini

słupek swoją drogą, ale na czerwonym jechać ?

d
do_kuchni

prawda ,że nie można generalizować, ale z własnych drogowych doświadczeń - jak widzę taką panią Krysię urzędniczkę za kierownicą swojego wysłuzonego tico to włączam tryb "ograniczonego zaufania"

m
ms

Ale żeby było sprawiedliwie, kobiety w niektórych rzeczach są lepsze od mężczyzn. I nikt mi nie wmówi że kobieta i chłop to to samo i można sobie wybrać swoją rolę...

m
ms

Tak jak w Twoim przypadku, jeśli Ty i ona zbliżaliście się równocześnie do skrzyżowania, to faktycznie ona mogła Ciebie nie widzieć, cały czas mogła Ciebie mieć w martwej strefie "za słupkiem". Jedna z tych sytuacji z którymi kierowca musi się oswoić i odpowiednio zapobiegać. Tutaj - wychylając się na lewo i prawo dojeżdżając do skrzyżowania, by "zgubić" martwą strefę. Podobnie i nauczka dla Ciebie - zasada ograniczonego zaufania...

Dodaj ogłoszenie