Klucz może tkwić w dokumentach, ale nie tych

Łukasz Słapek
Jest raczej mało prawdopodobne, aby dokumenty, które dzisiaj zostaną wpierw pokazane dziennikarzom, a następnie przekazane do polskiej prokuratury, miały istotne znaczenie dla toczącego się śledztwa mającego wyjaśnić przyczyny katastrofy prezydenckiego tupolewa z 10 kwietnia.

Nie ulega wątpliwości, że pod lupą naszych specjalistów znajdzie się zwłaszcza książka pokładowa. Piloci zapisują w niej uwagi o usterkach bądź też awariach urządzeń pokładowych samolotu. Następnie technicy wykonujący naprawy również zapisują w niej swoje uwagi, jak np. "usterkę usunięto" czy też "nie stwierdzono nieprawidłowego zachowania się urządzenia X". Pytanie jednak, czy owa książka pokładowa znajduje się wśród dokumentów, które ma nam przekazać strona rosyjska.

Bez książki pokładowej znaczenie tych dokumentów ma wymiar raczej symboliczny, co wcale nie oznacza, że nagle okaże się, iż znajdują się w nich informacje istotne dla jakiegoś wątku w prowadzonym śledztwie. Tego nie wiemy i zapewne opinia publiczna nie dowie się nigdy, bowiem należy przyjąć, że wiele z tych dokumentów ma klauzulę tajne lub przynajmniej poufne.

Niezwykle istotne dla śledztwa byłyby wszystkie informacje dotyczące sprawności działania radaru zainstalowanego na lotnisku w Smoleńsku

Znacznie większą wagę mają raczej akta, które niebawem znów ma otrzymać z Rosji strona polska. Chodzi tu o kolejną partię informacji, jakie udało się uzyskać rosyjskim prokuratorom w toku prowadzonego śledztwa. Niezwykle istotne byłyby choćby dane dotyczące radaru, który znajduje się na wyposażeniu smoleńskiego lotniska. Po tym, jak ujawniono zapisy rozmów pilotów prezydenckiego tupolewa - zarówno między sobą, jak i z wieżą - pojawiły się niejasności oraz wątpliwości co do tego, czy urządzenie to pracowało właściwie. Chodzi tu np. o wątpliwości związane z wysokością. Ze stenogramów wynika, że wieża kilka razy musiała dopytać o wysokość polskiej maszyny, tak jakby informacje podawane przez pilotów nie zgadzały się z tymi przekazywanymi przez urządzenia elektroniczne. Rosjanie co prawda przeprowadzili później "oblot" lotniska, czyli sprawdzenie prawidłowości ich działania. Zapewnili następnie, że z ich ustaleń wynika, iż wszystko było w należytym porządku. Najprawdopodobniej jednak nie przekazali nam do tej pory oficjalnego dokumentu z tamtych badań, który potwierdzałby ich zapewnienia.

Istotne byłoby na przykład ustalenie tak zwanego martwego pola, czyli obszaru, którego radar akurat nie widział w chwili podchodzenia do lądowania samolotu z prezydentem na pokładzie. Takie martwe pole może powstać np. wskutek ruchu obrotowego radaru. Wtedy kontrolerzy zwyczajnie nie widzą na tym obszarze, w kierunku którego radar w ciągu tych kilku sekund "nie patrzy". Jednak te kilka sekund może mieć przełomowe znaczenie i w danych okolicznościach zadecydować o życiu lub śmierci.

Niebawem możemy też spodziewać się ostatecznego raportu Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, i to on tak naprawdę będzie kluczowy. Jak powiedział Edmund Klich, może też być bardzo bolesny.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Klucz może tkwić w dokumentach, ale nie tych - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 16

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Widukind

Sami do siebie debile piszecie ? Czego nie robi się dla kasy .

H
HistoRyk

[cyt] nie zapomnimy slow pilota Tupolewa[/cyt)
Zachowujesz sie jak zawodowi wojskowi LWP w Katynia sprawie. Gdybys jeszcze zechcial uslyszec lub przeczytac inne hipotezy to moznaby te Twoje zacietrzewienie wobec juz niezyjacego jeszcze jakos zrozumiec...

A co powiesz na ten fragment transkrypcji zapisu wykonanego telefonem komorkowym w smolenskim lesie:
30.5 sek. "wsiech ubijat" - gdybys mial problem z interpretacja tego zapisu na nasz jezyk to jest to bardzo jednoznaczna komenda wydana w jezyku rosyjskim - wszystkich zabijać!!!

Czy wczesniej czy pozniej w zasobach jakiegos Instytutu Historycznego znajda sie zapisy naszych postow w/s Smolenska - w jakim swietle bedziesz Ty, a w jakim my - my w odpowiedzialnosc Prezydenta Lecha Kaczynskiego za katastrofe smolenska nie wierzacy???

[/cyt]

I
Iza

Trzeba być naprawdę nikczemną kreaturą aby tak jak Ty rozpowszechniać kłamstwa....

I
Iza

Trrzeba być naprawdę nikczemną kreaturą aby tak jak Ty rozpowszechniać kłamstwa....

W
Warszawiak

Zgadzam się z Aliną. To dopiero byłoby piekiełko, gdyby Polacy sami prowadzili śledztwo.

t
teresa b.

Nie do wiary z jaką łatwością jesteśmy oszukiwani przez naszych rządzących,utrzymywanych z naszych podatków.Gołym okiem widać,że nie był przypadek.Przecież tusk i wsikomorowski nawet nie próbują udawać ,że jest im przykro.Ta sytuacja dla obcokrajowców jest nie do wyobrażenia.A U NAS "...polacy nic się nie stało......."tak śpiewali pijani? zwolennicy przeniesienia Krzyża.POLACY CZY NAPRAWDĘ NIC SIĘ NIE STAŁO???????.Dlaczego tylko sam PiS chce wyjaśnienia tej TRAGEDII NARODOWEJ,KTÓRA DOPROWADZI DO ZNIKNIĘCIA POLSKI Z MAPY ŚWIATA.LUDZIE CZY WY TEGO NIE WIDZICIE! Zostawiliśmy Gruzję,nie zabiegamy o stanowiska w UE,NIE PRZEPROWADZANE SĄ ŻADNE REFORMY RATUJĄCE NASZE PAŃSTWO PRZED BANKRUCTWEM........ .POLSKA GINIE!!!!!!!!!

c
cirano

Chcą Polaki wszystek papier od Ruskich wyciągnąć? Bzdura godna 4-tej RP

a
alina

Profancacja
jak to dobrze ze sledztwo prowadza Rosjanie, w Polsce pis po swojemu oszukiwalby w kazdym punkcie w kazdy sposob, tak jak chory na manie przesladowcza Macierewicz napisal raport, ktory wstydzil sie opublikowac Lech Kaczynski, takie tam byly idiotyzmy, czy prowokator Ziobro, czy od hakow i oszukanczych dokumentow a la Kurtyka

B
BARRTEK

nie zapomnimy slow pilota Tupolewa

l
lutek

Lechkacz sugerował pilotom tchórzostwo. To czuły punkt dla żołnierza. Może to
głupio że dali się tak podejść, ale stało się. Szkoda że Lechkacz i brat jego
nie pomyśleli że nadmierne naciski mogą spowodować błąd pilota i nieszczęście.
Na szczęście coraz więcej osób widzi winę Jarkacza. Jarkacz jak tylko usłyszał o
katastrofie obrzucił przeciwnika politycznego obelgami. Ewidentnie przygotował
to sobie wcześniej. Spodziewał się (wg mnie) katastrofy i liczył że ona wyniesie
go z powrotem do władzy. Prawie tak się stało. Palec Boży Polskę znów uratował.
Myślę że JPII wymodlił szczęśliwe zakończenie.

h
henryk

Dowodow o winie blizniakow az nadto; poprzez fatalnie zorganizowany i opóźniony
wylot, beznadziejne zgromadzenie tylu ważnych osób w jednym
samolocie, wywieraną presję na pilotów /ich świadomość opóźnienia
wylotu, świadomość kogo wiozą, świadomość wcześniejszych incydentów
Lecha Kaczyńskiego z załogą, niedozwolone wizyty postronnych osób w
kabinie itd./ Lech Kaczyński stał się fatum tej wyprawy,
fatum dla wszystkich jej pasażerów.

M
Maciek

1. Czy tekst interpelacji posła Karskiego w sprawie rzekomego tchórzostwa pilota rządowego samolotu, który odmówił wykonania polecenia Prezydenta w sławnym locie do Gruzji razem z 5 Prezydentami był konsultowany z kierownictwem Klubu PiS, kierownictwem Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego lub innymi oficjelami PiS?

2. Jak z perspektywy tego co wydarzyło się 10 kwietnia politycy PiS oceniają "twórczość" posła Karskiego oraz posła Gosiewskiego zarzucającym pilotom 36 specjalnego pułku lotniczego "tchórzostwo", "odmowę wykonywania poleceń zwierzchnika sił zbrojnych"?

3. Czy fakt, iż Arkadiusz Protasiuk, pierwszy pilot rozbitego w Smoleńsku samolotu, był drugim pilotem lotu do Gruzji i widział szykany zastosowane wobec ówczesnego pierwszego pilota, mogło mieć wpływ na jego zachowania niezgodne z przepisami w dnia 10 kwietnia?

4. Czy wizyta Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego była prywatnym wyjazdem, w rozumieniu języka dyplomacji, która odbywała się bez zaproszenia ze strony rosyjskiej i była wyłącznie wynikiem woli Kancelarii Prezydenta Kaczyńskiego?

5. Czy był to wyjazd będący próbą "przykrycia" oficjalnej, państwowej wizyty Premiera Tuska na zaproszenie Premiera Putina? Zorganizowany w celu zminimalizowania efektu polsko-rosyjskiego pojednania sygnowanego przez Tuska i Putina?

6. Czy wyjazd ten był elementem trwającej wówczas pre-kampanii wyborczej na urząd Prezydenta RP prowadzonej przez PiS?

7. Czy decyzja o zorganizowaniu wyjazdu Prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Katynia była konsultowana z jego bratem Jarosławem? Czy członkowie Komitetu Politycznego PiS lub innych ciał politycznych byli konsultowani w tej sprawie?

8. Kto personalnie i instytucjonalnie był odpowiedzialny za organizację wyjazdu Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w dniu 10 kwietnia? Kto ustalał i zatwierdził ostateczną listę gości na pokładzie tego samolotu? Jak wyglądała ta procedura we wcześniejszych lotach samolotu z Prezydentem na czele?

9. Czy Jarosław Kaczyński jest gotów ujawnić o czym rozmawiał ze swoim bratem na chwilę przed jego tragiczną i bezsensowną śmiercią przez telefon satelitarny? Czy prawdą jest, jak twierdzi uparcie krążąca po Warszawie plotka, że nalegał na wylądowanie w Smoleńsku mimo deklarowanych trudnych warunków pogodowy?

10. Dlaczego Jarosław Kaczyński, jeśli nie on to kto, odmówił wspólnego lotu rządowym samolotem razem z Premierem Tuskiem po katastrofie, co nadałoby członkom PiS status członków delegacji rządowej ze wszystkimi konsekwencjami tego stanu rzeczy?

11. Dlaczego dwóch kolejnych Premierów rządzących Polską z mandatu PiS, Kazimierz Marcinkiewicz i Jarosław Kaczyński, nie zdecydowało się na zakup nowych samolotów dla członków Rządu? Jak rozumieć w tym kontekście ujawnione "Gazecie Polskiej" słowa Jarosława Kaczyńskiego wypowiedziane pod adresem Radosława Sikorskiego, w których Kaczyński obciążył rząd Premiera Tuska odpowiedzialnością za brak tego zakupu? Dlaczego rządy PiS nie kupiły nowych samolotów?
pytania Palikota:

s
solar

Słapek postawił tezę, że winni są Rosjanie i staje na głowie aby tę tezę udowodnić. Nie bierze pod uwagę faktu, że Rosjanie nie mieli obowiązku utrzymywać wysoko wyposażonego lotniska tylko dlatego, że raz na rok przyleci tam samolot z Kaczyńskim lub Tuskiem. Ważne jest, że na tym lotnisku przy danej pogodzie żaden wariat nie miał prawa lądować (Podobnie było w Jarosławcu).Kropka!

W
Widukind

i dostarczą każdy dokument bo przecież to oni je wytwarzają. Trzeba sprowadzić wrak i poprosić niezależnych ekspertów o jego zbadanie. To wszystko.

W
Widukind

i dostarczą każdy dokument bo przecież to oni je wytwarzają. Trzeba sprowadzić wrak i zaprosić niezależnych ekspertów o jego zbadanie. To wszystko.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3