18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Kierowca nocnego autobusu zamknął mi drzwi przed nosem i odjechał (LIST)

AMW
Polskapresse
Kierowcy MPK już dwa razy nie otworzyli naszej czytelniczce, poruszającej się o kulach, przednich drzwi w ostatnim autobusie nocnym, którym dojeżdża do pracy. Raz pracownik MPK nie poczekał nawet, gdy chciała przejść do drzwi środkowych, tylko zamknął je tuż przed nosem kobiety i odjechał.

- Piszę do Was, bo nie wiem już, jak mam sobie poradzić z kierowcami MPK - tak swój list do redakcji Gazety Wrocławskiej zaczęła Małgorzata Gruszka.

Opisała w nim sytuację, z którą spotkała się już dwa razy. Do pracy nasza czytelniczka dojeżdża ostatnim autobusem nocnym linii 241. Czekała na przystanku, kiedy podjechał na niego autobus. - Ostatnie i środkowe drzwi się otworzyły, a pierwsze, przy których stałam, nie - opisuje Małgorzata Gruszka. - Kiedy zorientowałam się, że kierowca ich nie otworzy, chciałam podejść do środkowych. Jednak zamknął mi je przed nosem i odjechał. Dodam, że poruszam się o kulach.

Tym działaniem tak zszokował naszą czytelniczkę, że nie zdążyła zapisać nawet numerów bocznych autobusu. Dodatkową okolicznością był fakt, że z przystanku autobus odjechał przed czasem. - Miesiąc temu spotkała mnie podobna sytuacja - dodaje Małgorzata Gruszka. - Jednak tym razem zdążyłam podejść do drzwi środkowych i wsiąść w ostatniej chwili. Na moje pytanie: "dlaczego nie otworzył mi pan przednich drzwi?", usłyszałam: "bo jest mi zimno". I ta odpowiedź mnie zmroziła.

Zgodnie z Regulaminem przewozu osób i bagażu środkami lokalnego transportu zbiorowego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego we Wrocławiu, przewoźnik zobowiązany jest do zapewnienia podróżnym warunków bezpieczeństwa i higieny
wymaganych przy wykonywaniu przewozu stosownie do rodzaju pojazdu oraz – w miarę posiadanych środków – umożliwienia korzystania z pojazdów przez osoby niepełnosprawne. Co więcej, kierowca lub motorniczy w miarę możliwości ma pomagać osobom, które mogłyby mieć problem z wejściem do autobusu czy tramwaju.

Ograniczeniami, które dopuszcza regulamin, to konieczność wsiadania i wysiadania na przystankach po całkowitym zatrzymaniu się pojazdu oraz wsiadanie do pojazdu na przystankach końcowych dopiero po zakończeniu manewrów związanych ze zmianą kierunku jazdy. Podczas manewrów pasażer nie może przebywać pojeździe.

W regulaminie nie ma słowa o otwieraniu wszystkich drzwi czy pozostawieniu przednich zamkniętych. Kierowca ma prawo odmówić przewozu pasażera, ale takie przypadki można wymienić na palcach jednej ręki. Dzieje się tak m.in. gdy podróżny zachowuje się agresywnie, jest niechlujny, uciążliwy dla innych, nie stosuje się do wezwań kierującego czy nie chce zapłacić za przejazd. Żadne z nich nie miało miejsca, jeśli chodzi o naszą czytelniczkę.

Co na to MPK? Wciąż czekamy na odpowiedź przedstawiciela spółki

Wideo

Komentarze 98

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bas

Wczoraj autobus K nr 8123 jadący w kiedunku Gaj-Pętla, nie otworzył mi pierwszych drzwi gdy chciałem nimi wyjść, mówiąc, że "to przystanek na żądanie". Co za bzdruda skoro otworzył wszystkie inne drzwi w autobusie? Wicie dlaczego to zrobił? Bo jest im zimno! Kierowcy zaczynają się tak zachowywać jak tylko na zewnątrz robi się jesiennie. Oczywiście przez to nie zdążyłem wysiąść ponieważ zamknął mi kolejne drzwi i odjechał uśmiechając się do zmiennika jadącego przy nim!

g
gość

Ładnie to skomentowane,praca z polakami to na prawdę dno dnia nie wiem jak to jest, za granicą to jak potulne baranki wiele razy to widziałem i jak autobus z przystanku odjechał i nie wsiadł i nie gonił za nim żeby w szybę pięścią uderzyć ,bo tam by się z nim władza policzyła i polak doskonale o tym wie a tutaj to może sobie robić co chce.No ale władze MPK zawsze raczej przyznają racje pasażerowi a kierowca ,czy motorniczy bity jest po tyłku i nie liczy się to co ma do powiedzenia na swoją obronę że np. musiał zamknąć już drzwi bo ma zielone światło.Podejrzewam że długo to się nie zmieni,był przecież przykład że aż musiał kierowca autobusu kupować kwiaty w zamian za przeprosiny itd,samo to świadczy że dalej tak będzie a kierowcy MPK i motorniczowie muszą zaciskać zęby dziękuje............

j
ja

Jak w temacie. Kiedyś ktoś się mocno wkurzy i obije mordę jakiemuś kierowcy, a ja będę bić brawo! Kultury najwyraźniej w inny sposób nie da ich sie nauczyć. a poza tym sa jak dupa od srania i to oni są dla nas a nie pasażerowie dla nich. Gdyby nie było pasażerów to by pracy nie mieli.

R
Renata

Dziwi mnie fakt ze pani o kulach chciala sie koniecznie wepchac przednimi drzwiami autobusu. Wydaje mi sie ze wygodniej wsiada sie drugimi drzwiami_ sa szersze!!!!!!!!

G
Gość

byłem świadkiem podobnej sytuacji, w której osoba o kulach ewidentnie stanęła w złym miejscu i stała licząc na zbawienie. dla osób nie w pełni sprawnych pierwsze drzwi nie służą do wsiadania

W
Weredyk

Praca z ludzmi (Polakami w szczegolnosci) to dno dna. Ludzie dnia dzisiejszego to swolocz bez kultury i dlatego kazdy kierowca zasluguje na podziw z mej strony ze ma jeszcze nerwy by dla tej holoty pracowac. Jesli dojdzie do tego fakt ze kopany jest przez kazdego i z kazdej strony to moge jedynie powiedziec by poszukali sobie chetnych wsrod tych narzekaczy ponizej, napewno beda wspaniali na tym stanowisku.

x
xxx

zmien linie .................

x
xxx

tak na pewno pasazer stał bo czekał az kierowca otworzy drzwi pierrdu pierdu - zalezy to od człowieka sa kierowcy w porzadku i tacy którym nalezało by przywalic , co prawda jak wszedzie sa ludzi i taborety nie tylko w mpk a pani pisze ze porusza sie o kulach czt ze zrozumieniem.

X
X

niepełnosprawna intelektualnie chyba

E
Egon

" Dla spóźnialskich" , i jak nie rozumiesz nagłówka to nie komentuj . Nie znasz człowieka ,to nie wyzywaj go bo to świadczy o twoim poziomie. A cytat nie dotyczy kobiety i nie urąga jej statusowi zdrowotnemu.

G
Gość

No to moze ruszyć się chociaż a nie stac i czekać ... nie wiadomo na co

G
Gość

Gdzie są związki zawodowe! Obowiązkiem związków zawodowych jest obrona ciężko pracujących i marznących w godzinach nocnych szoferów. Szoferom należy zapewnić godziwe warunki pracy, tak aby mogli się wyspać, spędzić dużo czasu z rodziną, otrzymać godziwe wynagrodzenie i aby nie marzli na stanowiskach pracy. Inaczej STRAJK. STRAJK!

a
atei

nie ma prawa odjechać przed czasem bo "wie, że będzie opóxniony"
nie ma co zwalać na rozkład.
jeśli autobus dojeżdza na przystanek przed czasem odjazdu to.. ma czekać do godziny odjazdu. Koniec kropka!

P
Pasażerka MPK

Korzystam z komunikacji miejskiej, tej zarówno jeżdżącej po szynach jak i tej drugiej, dzień w dzień. Zetknęłam się z reakcją kierowców autobusowych w róż-nych sytuacjach. Odczułam to sama oraz znam to z obserwcji. Widziałam kierowców którzy czekają z zamknięciem drzwi nawet po kilkanaście sekund,
jeśli widzą dobiegającą osobę do autobusu, bez względu na wiek. I dziękuję
im we własnym i innych imieniu. Ale nie jestem wstanie zrozumieć zamykania drzwi przed nosem, dosłownie, gdyż 2 lub 3 sekundy zwłoki nie opóźni autobusu. Dwa dni temu doświadczyłam tego sama. Zresztą nie pierwszy raz. Chciałam wsiąść do autobusu linii 127, w tym celu przebiegłam przrzez jezdnię na drugą stronę ulicy przed autobusem widząc wyraźnie przez przednią szybę otwarte drzwi. W momencie kiedy byłam krok przed drzwiami kierowca zamknął je. Nie uwierzę, że mnie nie widział. Natomiast po kilkunastu metrach musiał się ponownie zatrzymać ze względu na czerwone światło, które kierowca widział stojąc jeszcze na przystanku. Niestetu na tej linii tego typu sytuacje przytrafiają mnie się często. Widocznie mam pecha i trafiam na tego samego kierowcę. Czy tego rodzaju zachowania kierowców również należy tłumaczyć obowiązyjącym rozkładem jazdy. Na koniec kieruję apel do niektórych
kierowców : Panowie pamiętajcie, że wozicie ludzi a nie worki ziemniaków !!!

G
Gość

Czytam i czytam dzisiejsze wiadomości i nie ma listu od zatroskanego pasażera ? - skandal ! Panie prezesie S. i jego dwór ! Pociotki z UMWr.- co jest macie przerwę ?

Dodaj ogłoszenie