Kary dla supermarketów? Po Biedronce urzędnicy wzięli się za inne sklepy

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Udostępnij:
Po nałożeniu na Biedronkę ponad 700 mln zł kary Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów kontroluje kolejne sieci supermarketów podejrzewane o ten sam proceder. Chodzi o wymuszanie na dostawcach towarów rolno-spożywczych obniżania cen już po ich sprzedaniu w sklepach. Urząd nazywa taką praktykę „rabatem retrospektywnym” i uważa za nieuczciwą. Kontrole UOKiK obejmą inne sklepy w Polsce.

Kontrola UOKiK objęła: Kaufland, Intermarche oraz firmę, do której należą sieci sklepów m.in. ABC, Delikatesy Centrum, Lewiatan, Gama, Groszek i Euro Sklep.

Stosowane są różne systemy wstecznego przyznawania  rabatów - tłumaczy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w opublikowanym w poniedziałek (28 grudnia) komunikacie. - W efekcie dostawca przez długi czas może nie znać ostatecznych warunków, na jakich dostarcza produkty do sklepów. Może się okazać, że już po sprzedaniu jego towarów zostaje obciążony dodatkowymi nieprzewidzianymi w pierwotnych umowach rabatami.

Sytuacja, w której dostawcy produktów rolno-spożywczych przez kilka miesięcy nie wiedzą, na jakich warunkach finansowych realizują dostawy do sieci handlowej i czy współpraca będzie w ogóle dla nich opłacalna, jest absolutnie nieakceptowalna - komentuje prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Za podobne praktyki została już ukarana Biedronka. Pisaliśmy o tym tutaj:

Jeśli decyzja się uprawomocni, właściciel sieci Biedronka będzie musiał zapłacić przeszło 700 milionów złotych. Zdaniem UOKiK firma wymuszała rabaty dopiero po zakończeniu ustalonego w umowie okresu, w którym produkt był sprzedawany. Ich wysokość narzucała sama, w zależności od tego, czy towar sprzedawał się dobrze czy nie.

Biedronka nie zgadza się z tymi zarzutami i zamierza odwołać się do sądu.

„Rabaty, o których mówi publicznie Prezes UOKiK, są w rzeczywistości uzgadniane z góry przez obie strony umowy i mają zastosowanie do obrotu osiągniętego w określonym okresie” – czytamy w komunikacie Biedronki.
Firma zarzuca Urzędowi, że potraktował ją niesprawiedliwie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
28 grudnia, 23:10, Gość:

I bardzo dobrze. Polski producent dostarcza ziemniaki do sklepu po 3 zł. Po czasie sieć (obcy kapitał) mówi: sprzedaliśmy twoje ziemniaki. Dużo. Płacimy ci 1zł bo choć kupiliśmy po 3zł od ciebie to zrobiliśmy cenę 1,99 by sprzedaż szła. Wszelkie ryzyka po stronie producenta. Zyski po stronie sklepu.

29 grudnia, 08:58, Gość:

i mojej bo kupiłem taniej .Gościu zobacz te zagrody tych rolnik ow stoi po kilka fur dobrego gatunku a jakie pałace pobudowane .. Jakie oni płacą podatki ZUS itd,

Jesteś za glupi aby zostać rolnikiem?

Zainwestuj w gospodarstwo kilka milionów złotoch czyli pracę całej rodziny przez kilkadziesiąt` lat a nawet w spadku po ojcowiźnie.

Niech haruje kilkuosobowa rodzina po kilkanascie godzin dziennie a często siedząc po nocach aby utrzymać ogrzewanie szklarni i porównaj to zarobkami i furami ludzi pracuąacych w zachodnich korporacjach czy na byle urzędniczym stołku

Liczba pierdzistołków ciągle rośnie i oni podbili już średnią krajową ponad 5500 zł.

Do tego dostają jeszcze ZUS i miejsce pracy, urlopy itd

G
Gość
28 grudnia, 20:26, Gość:

Brawo....

Tusk jako premier zawsze powtarzał ,,ja nic nie mogę ''

On już teraz nic nie mówi po zarażeniu przez lampart

G
Gość
28 grudnia, 23:10, Gość:

I bardzo dobrze. Polski producent dostarcza ziemniaki do sklepu po 3 zł. Po czasie sieć (obcy kapitał) mówi: sprzedaliśmy twoje ziemniaki. Dużo. Płacimy ci 1zł bo choć kupiliśmy po 3zł od ciebie to zrobiliśmy cenę 1,99 by sprzedaż szła. Wszelkie ryzyka po stronie producenta. Zyski po stronie sklepu.

29 grudnia, 08:58, Gość:

i mojej bo kupiłem taniej .Gościu zobacz te zagrody tych rolnik ow stoi po kilka fur dobrego gatunku a jakie pałace pobudowane .. Jakie oni płacą podatki ZUS itd,

Jak kupiłeś taniej to ciesz się, że nie dostałeś faktury o dopłatę bo cena byłą za mała.

Jestes zwolennikiem zmainy warunków umowy przez jedna ze stron i to już po zapisaniu umowy.

Na dodatek producenci nie dostają kasy przy dostawie a dopiero po srzedaniu

We Francji wprowadzili przepis że hipermarkety podają na metce dwie ceny tzn cenę dla klienta i ile zapłacili producentowi.

Na jabłkach wyszło 500% marży

Wtedy klienci mogą nie kupować towarów ze złodziejskimi marżami

G
Gość
28 grudnia, 23:10, Gość:

I bardzo dobrze. Polski producent dostarcza ziemniaki do sklepu po 3 zł. Po czasie sieć (obcy kapitał) mówi: sprzedaliśmy twoje ziemniaki. Dużo. Płacimy ci 1zł bo choć kupiliśmy po 3zł od ciebie to zrobiliśmy cenę 1,99 by sprzedaż szła. Wszelkie ryzyka po stronie producenta. Zyski po stronie sklepu.

i mojej bo kupiłem taniej .Gościu zobacz te zagrody tych rolnik ow stoi po kilka fur dobrego gatunku a jakie pałace pobudowane .. Jakie oni płacą podatki ZUS itd,

G
Gość
28 grudnia, 20:26, Gość:

Brawo....

Tusk jako premier zawsze powtarzał ,,ja nic nie mogę ''

Jeśli premier może, to dlaczego zajmuje się tym UOKiK?

G
Gość

I bardzo dobrze. Polski producent dostarcza ziemniaki do sklepu po 3 zł. Po czasie sieć (obcy kapitał) mówi: sprzedaliśmy twoje ziemniaki. Dużo. Płacimy ci 1zł bo choć kupiliśmy po 3zł od ciebie to zrobiliśmy cenę 1,99 by sprzedaż szła. Wszelkie ryzyka po stronie producenta. Zyski po stronie sklepu.

G
Gość

Ustawa z 10 stycznia 2018 roku o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni (Dz.U. poz. 305) wprowadza w art. 6 długą listę wyjątków od zakazu.

Pracować mogą sklepy, w których sam właściciel stanie za ladą, ale wszędzie widac młode właścicielki , więc kto nie przestrzega Ustawy?

https://www.prawo.pl/kadry/pip-rodzina-moze-pomoc-wlascicielowi-sklepu-w-niedziele-prawnicy-nie-ma-tego-w-ustawie,289112.html

G
Gość

Brawo....

Tusk jako premier zawsze powtarzał ,,ja nic nie mogę ''

Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie