Karol rozmawia z Szymonem na You Tube. Jest nadzieja dla rozsądnych Polaków

Janusz Michalczyk
archiwum polska press
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Warto wyszukiwać w internecie zjawiska, które potwierdzają, że nie wszystkim odpowiada prostackie obrzucanie się błotem

Rozsądni ludzie uciekają jak najdalej od typowej dla internetu nawalanki politycznej i światopoglądowej, w której w ogóle nie chodzi o jakiekolwiek porozumienie czy choćby tylko zrozumienie racji strony przeciwnej. Co tu kryć - ogromna większość komentarzy urąga inteligencji czytającego lub słuchającego, a także elementarnej przyzwoitości. Dlatego warto wyszukiwać zjawiska, które potwierdzają, że nie wszystkim odpowiada prostackie obrzucanie się błotem. Właśnie dlatego zainteresowały mnie rozmowy prowadzone na You Tube przez Karola Fjałkowskiego i Szymona Pękalę.

Najpierw kilka słów o obu panach. Karol Fjałkowski, kiedyś wykładowca etyki na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu, dał się poznać jako inteligentny krytyk chrześcijaństwa i wszelkich religii. Jak sam opowiada, przez kilkanaście lat był żarliwym katolikiem, a potem jeszcze przez jakiś czas poszukiwał prawdy u protestantów. Dziś przedstawia się jako nihilista czerpiący radość z życia, co nie oznacza bynajmniej odrzucenia moralności jako takiej czy kierowania się płaskim hedonizmem. Warto dodać, że jest niezwykle trudnym polemistą w dyskusjach z religijnymi osobami, bo Pismo Święte zna na wyrywki, imponuje żelazną logiką i spokojem.

Z kolei Szymon Pękala, prowadzący dwa kanały: „Wojna idei” oraz „Szymon mówi”, jest katolikiem, który nie wstydzi się swojej wiary, zarazem trzeźwo ocenia skalę zepsucia w Kościele, a w swoim cyklu o „katolicyzmie jasełkowym” z dużym talentem prostuje potoczne, błędne rozumienie prawd religijnych.

Niesamowite w dzisiejszej Polsce jest to, że obaj panowie potrafią ze sobą grzecznie rozmawiać, demonstrując przy tym wysoką kulturę osobistą i okazując szacunek dla przekonań tego drugiego. Co istotne - nawet jeśli ktoś ma mętne pojęcie o filozofii czy teologii, znajdzie przyjemność w śledzeniu tych rozmów, bo liczy się w nich intelekt i szczerość, a nie pognębienie rozmówcy czy udowodnienie za wszelką cenę swojej nieomylności.

Najciekawsze jest to, że kiedy przysłuchiwałem się wymianie opinii pomiędzy nimi, łatwiej było mi uświadomić sobie, jakie argumenty przemawiają akurat za moimi poglądami. Czego wszystkim Państwu życzę...

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie