Karate kyokushin po wrocławsku

Paweł Witkowski
Agata Kaliciak to największa szansa na medal dla WKKK Dariusz Kwiecień
W sobotę we Wrocławiu odbędzie się jedna z największych imprez karate w kraju. Kibice, którzy pojawią się w hali Akademii Medycznej przy ul. Wojciecha z Brudzewa, obejrzą masę silnych ciosów i kopnięć wydanych przez ponad dwustu zawodników rywalizujących w turnieju Polish Open w karate kyokushin.

- Zainteresowanie turniejem jest ogromne. Liczba zgłoszeń przekroczyła nasze najśmielsze oczekiwania. Uczestników będzie czekało nawet 5-6 walk. To olbrzymi wysiłek - mówi Jacek Lamot, właściciel Wrocławskiego Klubu Karate Kyokushin im. Masutatsu Oyamy, który jest organizatorem imprezy.

W Polish Open wystartują zawodnicy z 8 krajów. Wśród zagranicznych uczestników znajdą się karatecy m.in. z Czech (na czele z Tomasem Vikiem - walczącym też w K1 i muay thai), Szwecji (z najmłodszym posiadaczem czarnego pasa Kevinem Wiklundem), a nawet Dominikany.

Turniej będzie kwalifikacją do mistrzostw Europy, które odbędą się za dwa miesiące. W sobotę rywalizować będą także młodzieżowcy.

- Nie chcieliśmy odchodzić od nazwy turnieju dla juniorów, który zorganizujemy po raz szósty. Dlatego w sobotę kibice obejrzą jednocześnie seniorski Polish Open i młodzieżowy Wratislavia Cup - mówi założyciel WKKK.

Z Polski zgłosiło się 28 klubów. Ekipę sensei Lamota reprezentować będzie 15 zawodników. Medalowe szanse? - Liczę na dziewczyny: Agatę Kaliciak i Annę Brzezińską. Może obudzi się Iwona Płowaś i sprawi niespodziankę - mówi trener. Wśród karateków szansę pokazania się otrzymają Michał Gromek, Igor Lamot i Piotr Kaźmierczak, którzy zaczynają seniorską karierę.

Wśród młodzieżowców klub reprezentował będzie m.in. podopieczny Roberta Iwańskiego - Andrzej Dziubak. - Wolałbym, żeby tego nie słyszał, ale to bardzo utalentowany zawodnik. Sądzę, że będzie z niego pożytek - mówi z uśmiechem, w towarzystwie zawodnika, Jacek Lamot. Sam młodzian, który na koncie ma m.in. brąz mistrzostw Holandii do 18 lat, skromnie odnosi się do słów trenera. - Sensei przesadził. Poza tym talent to nie wszystko. Musi być poparty ciężką pracą, aby były efekty - odpowiada 16-latek. Jego rodzice są farmaceutami; sam twierdzi, że chciałby pójść w ich ślady. Zatem będzie mógł doradzić pokonanym rywalom, jakie leki uśmierzą ból.

Imprezę Polish Open organizatorzy traktują jako przetarcie przed mistrzostwami Europy do 22 lat, które również przygotuje WKKK. Impreza odbędzie się 3 grudnia w hali Orbita.

Sobotni turniej startuje o godz. 10. Finały rozpoczną się w godzinach 14-15. Spragnieni mocnych pojedynków mogą obejrzeć turniej za darmo - wystarczy tylko pojawić się w hali.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie