Kamil Durczok domaga się przeprosin i zadośćuczynienia. Wydawca i dziennikarze "Wprost" pozwani

Krzysztof Marczyk (AIP)
Kamil Durczok
Kamil Durczok Fot. Arkadiusz Lawrywianiec/Polskapresse
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Do Sądu Okręgowego w Warszawie w czwartek wpłynął pozew Kamila Durczoka przeciw wydawcy i dziennikarzom "Wprost". - Domagamy się przeprosin i zadośćuczynienia - powiedział Agencji Informacyjnej Polska Press (AIP) mec. Jacek Dubois, pełnomocnik dziennikarza.

Przeprosiny i 7 mln zł odszkodowania, taka może być cena wydawcy i dziennikarzy "Wprost" za artykuł "Kamil Durczok. Fakty po faktach". Jak poinformował portal wirtualnemedia.pl Durczok pozwał w czwartek spółkę AWR "Wprost", która wydaje pismo oraz indywidualnie dziennikarzy: Sylwestra Latkowskiego, Michała Majewskiego i Olgę Wasilewską. Złożenie pozwu przeciw "Wprost" potwierdził w rozmowie z AIP mec. Jacek Dubois. - Pozew dotyczy drugiego artykułu, który ukazał się we "Wprost". Opisywał mieszkanie na Mokotowie i jest związany z naruszeniem dóbr osobistych pana Durczoka poprzez wejście w jego sferę prywatności - wyjaśnił pełnomocnik Kamila Durczoka.

Na razie nikt z wydawnictwa nie kontaktował się z mec. Jackiem Dubois w sprawie pozwu, a sam pełnomocnik Kamila Durczoka nie widział sensu, by przed jego złożeniem skontaktować się z drugą stroną. - "Wprost" zaczął naruszać dobra pana Durczoka nie nawiązując z nim żadnego kontaktu. Pierwszy artykuł powstał bez konsultacji, a przy drugim również nie było możliwości wyjaśnienia czegokolwiek. Nie uznaliśmy więc za stosowne, by podejmować z wydawnictwem jakiekolwiek rozmowy - stwierdził mec. Jacek Dubois, pytany przez AIP.

Co ciekawe pozwani przez Durczoka dziennikarze nie pracują już w redakcji "Wprost". Po tym jak Sylwester Latkowski przestał pełnić funkcję redaktora naczelnego, Michał Majewski i Olga Wasilewska nie chcieli podejmować współpracy z nowym kierownictwem i również odeszli. Grupa PMPG Polskie Media nie zostawi jednak swoich byłych pracowników na lodzie. - Zgodnie z wcześniejszą deklaracją, wydawca jest gotowy udzielać ochrony prawnej byłemu naczelnemu i dziennikarzom „Wprost”. Uważamy takie działanie za oczywiste i dobrą praktykę, która powinna obowiązywać w branży - podkreśliła Anna Pawłowska-Pojawa, rzecznik prasowa PMPG Polskie Media w rozmowie z portalem wirtualnemedia.pl.

Po wpłynięciu pozwu, Sąd musi sprawdzić czy spełnia on wszystkie wymogi formalne. Wówczas wyznacza termin drugiej stronie na udzielnie odpowiedzi i dopiero po jej uzyskaniu określa termin rozprawy. - Okres przygotowawczy trwa na ogół 3-4 miesiące. Myślę, że do rozprawy dojdzie albo przed samymi wakacjami, albo po wakacjach - przewidywał w rozmowie z AIP mec. Jacek Dubois. - Wszystko zależy od tego, jakie stanowisko przyjmie druga strona i jakie złoży wnioski dowodowe. Natomiast z punktu widzenia prawnego do jej wyjaśnienia wystarczą dwa terminy. Więc jeśli sąd w miarę szybko je wyznaczy, to wydaje mi się, że w tym roku jest możliwe rozstrzygnięcie sprawy, ale oczywiście jeżeli już to pierwszo-instancyjne. Na pewno któraś ze stron będzie niezadowolona i dojdzie do apelacji - tłumaczył pełnomocnik Kamila Durczoka.

Przypomnijmy, że w związku z artykułem, który ukazał się we "Wprost" nt. mieszkania w Mokotowie, w którym przebywał Kamil Durczok, prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie znalezionych w nim narkotyków. Jednym z elementów śledztwa było pobranie próbek DNA od osób przebywających w mieszkaniu, w tym od byłego szefa "Faktów" TVN. - Kamil Durczok został poproszony jako świadek o takie czynności i wywiązał się z nich już jakiś czas temu - powiedział mec. Jacek Dubois dziennikarzowi Agencji Informacyjnej Polska Press. - My nie jesteśmy tam jednak stroną, nie pełnimy żadnego oficjalnego charakteru w tym postępowaniu i nie mamy żadnych informacji. Nie składaliśmy zawiadomienia, ani nie jesteśmy podejrzani, więc o kolejnych etapach śledztwa dowiadujemy się bardziej z prasy niż z układów bezpośrednich - wyjaśnił pełnomocnik Kamila Durczoka.

Wideo

Materiał oryginalny: Kamil Durczok domaga się przeprosin i zadośćuczynienia. Wydawca i dziennikarze "Wprost" pozwani - Polska Times

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
ida
kamil, jak ty to robisz że widzisz laskę w dżinsach i od razu wiesz czy ma majtki czy też nie ???
B
Brak słów
Chciało by się powiedzieć "Boże widzisz i nie grzmisz" !!!!
w
woźnica
7 milionów batów na gołą d...
J
Juzus
Bezczelny Typ
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Kamil Durczok domaga się przeprosin i zadośćuczynienia. Wydawca i dziennikarze "Wprost" pozwani
C
Cyt;
"Opisywał mieszkanie na Mokotowie i jest związany z naruszeniem dóbr osobistych pana Durczoka
poprzez wejście w jego sferę prywatności".

Dla przykładu;
Jeżeli w mieszkaniu znajduje się burdel, do tego melina z prochami i wódą, to opis mieszkania może
zostać uznany za "naruszeniem dóbr osobistych" właścicielki, która jest burdel mamą?
Dodaj ogłoszenie