Kamienna Góra: Ciężarówki z II wojny światowej wciąż poszukiwane [ZDJĘCIA]

Alina Gierak

Wideo

Choć pierwsze badania, przeprowadzone w ubiegłym tygodniu nic nie dały, to w Kamiennej Górze się nie poddają. Zapowiadają dalsze prace na osiedlu Antonówka.

- Chodzi o potwierdzenie, czy istotnie we wskazanym w zgłoszeniu miejscu, pod ziemią, znajduje się ukryta sztolnia, a jeśli tak, to co skrywa - wyjaśnia Marcin Ryłko z magistratu.

- Robimy swoje, bez rozgłosu - dodaje Ryłko, nawiązując do poszukiwań „złotego pociągu” w sąsiednim Wałbrzychu.

W Kamiennej Górze szukają ciężarówek z II wojny światowej. Zawiadomienie o ukrytym transporcie wpłynęło od mieszkańca miasta. O niemieckim transporcie miał się on rzekomo dowiedzieć od niemieckiego żołnierza, który brał udział w ich ukrywaniu i maskowaniu wejścia. Niemiec miał mu o tym opowiedzieć ponad 60 lat temu. Zawiadomienie potraktowano poważnie.

Badania zlecił i opłacił urząd miasta. Wykonuje je Towarzystwo Poszukiwań Argonauta z Leśnej pod nadzorem archeologa z Biura Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Myśleli, że prace pójdą szybko, ale natrafili na trudności.

- W planie prac było ściągnięcie wierzchniej warstwy gruntu, wykonanie kilku odwiertów na głębokość do 6 metrów i penetracja ewentualnie odkrytych przestrzeni - relacjonuje Marcin Ryłko.

Okazało się, że ze względu na bardziej skomplikowaną strukturę gruntu, przez cały dzień (12 sierpnia) udało się wykonać dwa odwierty na głębokość 5-6 m. A do tej głębokości wiertnica nie natrafiła na pustą przestrzeń.

Co dalej? Dyskusja zakończyła się wczoraj. Członkowie ekipy poszukującej, historycy, archeolodzy, geolodzy i eksploratorzy postanowili kontynuować prace.

Tym razem zaplanowano bardziej szczegółowe badania nieinwazyjne przy pomocy dodatkowych, precyzyjniejszych urządzeń. Niewykluczone jest również przeprowadzenie kolejnych wierceń.

Termin dalszych działań nie został jeszcze ustalony. - Pozwolenie konserwatora zabytków na prowadzenie badań mamy do września - mówi Ryłko. Ale można ten termin przedłużyć.

W czasie ostatniej wojny na osiedlu Antonówka w Kamiennej Górze działała fabryka amunicji. Niemcy drążyli tam też sztolnie. W fabryce pracowały tysiące jeńców wojennych.

Po zakończeniu wojny teren był pod nadzorem wojsk radzieckich, które odchodząc w latach 50. XX wieku, zalały podziemia.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
taperecorder
Chodzą sobie po lesie i wiercą dziury...
q
q
q
K
Krzycho
Taka wiertareczką to sobie można pod kołki w ścianie wiercić. Po drugie głębokość mało imponująca, jeżeli tam są chodniki, to przy nachylonych pokładach węgla jakie są w tym rejonie schodzą one w dół.
Dodaj ogłoszenie