Jest praca przy pomocy niepełnosprawnym

Marcin Kaźmierczak
Kończy się rekrutacja do projektu „SAMO-dzielni” organizowanego przez Fundację "Promyk Słońca" i Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. 30 osób będzie mogło znaleźć pracę przy pomocy niepełnosprawnym. Asystenci zarobią nawet 32 zł na godzinę.

Asystenci będą pomagali osobom niepełnosprawnym przy wykonywaniu podstawowych codziennych czynności. – Będą niwelowali te niepełnosprawności. Osoby niepełnosprawne fizycznie będą mogły liczyć np. na pomoc w przemieszczaniu się, dla osób niewidomych będą to z kolei przewodnicy. Będą oni także pomagali rodzicom dzieci niepełnosprawnych. Dzięki nim rodzice, którzy zajmują się na stałe swoimi niepełnosprawnymi dziećmi, a jest to bardzo obciążające i fizycznie, i psychicznie, będą mogli korzystać z tzw. przerw regeneracyjnych. Asystent będzie ich po prostu zastępował na kilka godzin w ciągu dnia – wyjaśnia Anna Jeżowska-Siwek, koordynator projektu z ramienia fundacji „Promyk Słońca”.

Uczestnicy będą także świadczyli usługi doraźne niepełnosprawnym, którzy radzą sobie w codziennym życiu, ale potrzebują pomocy w nagłych przypadkach.

– Jeśli niewidomy będzie jechał w nieznane miejsce albo choćby do urzędu, gdzie będzie musiał pobrać i wypełnić dokumenty i poinformuje nas o tym, zapewnimy mu doraźną pomoc asystenta – informuje Jeżowska-Siwek.

Asystenci będą zatrudnieni na umowę-zlecenie. Zarobią 32 zł brutto na godzinę.

– To na pewno nie będzie praca na osiem godzin dziennie, bo w projekcie nie mamy aż tylu godzin do dyspozycji. Czas, który asystent będzie poświęcał osobie niepełnosprawnej będzie ustalany indywidualnie. To niekoniecznie muszą być także godziny przedpołudniowe, dzięki czemu asystenci nie będą musieli rezygnować z wykonywanej dotychczas pracy – podkreśla Anna Jeżowska-Siwek.

Każdy z pracowników będzie mógł mieć pod opieką od jednej do trzech osób. Fundacja będzie jednak dążyła do tego, aby asystent był na stałe przypisany do swojego podopiecznego.

– To wiele ułatwia. Te osoby przede wszystkim muszą się polubić, poznać i zgrać, żeby efektywnie współpracować. Jeżeli do tego zgrania nie dojdzie, to zaproponujemy oczywiście innego asystenta. Asystenci będą również dopasowywani do potrzeb osób niepełnosprawnych, ale także do własnych umiejętności – mówi Jeżowska-Siwek.

Aby zostać asystentem nie trzeba mieć specjalistycznego wykształcenia, ani nawet doświadczenia w pracy z niepełnosprawnymi. Trzeba jednak pozytywnie przejść rekrutację, a więc m.in. rozmowę z doradcą zawodowym i psychologiem. W szczególnych przypadkach, gdy komisja będzie miała wątpliwości zostanie przeprowadzony także wywiad środowiskowy na temat kandydata.

– Musimy po prostu zadbać, żeby to były osoby wiarygodne, bo najważniejsze jest dobro niepełnosprawnych. Najważniejsze jest podejście i cechy osobowości. Kandydat musi być zrównoważony emocjonalnie, wykazywać się empatią, a także łatwym nawiązywaniem kontaktów z innymi i asertywnością – wymienia Jeżowska-Siwek.

Zakwalifikowani do projektu na przełomie kwietnia i maja przejdą tygodniowe praktyczne szkolenie. Będą pracowali z osobami niepełnosprawnymi. – Będzie to ważne zwłaszcza dla osób, które nie miały wcześniej styczności z niepełnosprawnymi. Zobaczą, jak to jest prowadzić osobę niewidomą, a także jak kontaktować się z osobami głuchoniemymi, które posługują się innym systemem językowym – twierdzi Anna Jeżowska-Siwek. – Dopuszczamy sytuację gdy ktoś będzie chciał pracować jedynie z osobami o określonym rodzaju niepełnosprawności. Rozumiemy tę barierę i to, że ktoś może bać się, że sobie nie poradzi. Poza tym wiadomo, że osoby znające język migowy będziemy chętniej kierowali do osób głuchoniemych, żeby nie marnować tych umiejętności – dodaje.

Mile widziane w roli asystentów są także same osoby niepełnosprawne. Fundacja ma już doświadczenie w zatrudnianiu osób z lekką niepełnosprawnością psychiczną.

– To się świetnie sprawdza. Takie osoby mogą być np. asystentami niepełnosprawnych fizycznie. To też jest szansa dla niepełnosprawnych, aby walczyć z wykluczeniem, mieć kontakt z innymi ludźmi i zacząć pracować na otwartym rynku pracy – mówi Anna Jeżowska-Siwek.

W dalszym ciągu do udziału w projekcie mogą zgłaszać się niepełnosprawni potrzebujący pomocy. Mają na to czas do 9 kwietnia. Z pomocy będzie mogło skorzystać 55 niepełnosprawnych.

– Projekt skierowany jest dla osób będących w najcięższej sytuacji, tak więc im gorzej, tym łatwiej będzie się zakwalifikować do projektu. Priorytetowo będziemy traktować osoby o znacznej niepełnosprawności, dzieci, a także osoby wielokrotnie wykluczone - np. niepełnosprawnych długotrwale bezrobotnych – wymienia Jeżowska-Siwek.

Asystenci zaczną pracować na początku maja, a sam projekt potrwa do końca 2019 r.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie