Jest pierwsze zwycięstwo w lidze! Śląsk-Widzew 3:1 (RELACJA, ZDJĘCIA)

Jakub Guder
Śląsk Wrocław zagrał ładnie dla oka, pewnie, i – co najważniejsze – skutecznie. WKS pokonał na własnym boisku 3:1 Widzew Łódź i tym samym odniósł pierwszą wygraną w lidze w tym sezonie.

Śląsk Wrocław – Widzew Łódź 3:1 (2:0)
Bramki:
Stevanović 23, Paixao 29, Mila 60 – E. Visnakovs 77

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce)
Widzów: 11 004

Śląsk: Gikiewicz, Socha, Kokoszka, Gavish, Dudu, Kaźmierczak (65. Hołota), Stevanović, Sobota (77. Plaku), Patejuk, Mila, Paixao (89. Więzik).

Widzew: Mielcach, Bartkowski, Phibel, Mroziński (72. Alex Bruno), Stępiński, Okachi (56. Kasprzak), Kaczmarek, Nowak, Airapetian (34. A. Visnakovs), E. Visnakovs.

Śląsk Wrocław wreszcie zwycięski w lidze! Pierwsze trzy punkty zapisał na swoim koncie po wygranej 3:1 na własnym boisku z Widzewem Łódź, a dokładniej - z dziećmi trenera Radosława Mroczkowskiego.

Patryk Stępiński - rocznik 1995, Krystian Nowak - 94', Veljko Batrović - 94', Piotr Mroziński - 92', Princewill Okachi - 91' oraz Jakub Bartkowiak - 91'. Wszystkich tych piłkarzy szkoleniowiec łodzian posłał do boju już od pierwszej minuty. Wyszło więc na to, że sześciu widzewiaków urodzonych było w latach 90. No cóż, tak krawiec kraje, jak mu materii staje.

Stanislav Levy koniecznie chciał wygrać mecz z łodzianami, co udowodnił wyjściowym składem. Dokonał ledwie trzech zmian w porównaniu do spotkania z Sevillą. Mariusza Pawelca zastąpił Oded Gavish, Sebino Plaku Sylwester Patejuk, a Krzysztofa Ostrowskiego Tadeusz Socha. "Ostrego" zabrakło nawet na ławce rezerwowych. Przypomnijmy, że w Andaluzji Czech narzekał, że prawy obrońca WKS-u sam poprosił o zmianę. - Jego nieobecność dzisiaj nie ma nic wspólnego za tą sytuacją. Rozmawiałem przed meczem z "Ostrym", mówił, że jest bardzo zmęczony, dlatego chciałem mu dać odpocząć zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Z tego też względu zabrakło go nawet na ławce - tłumaczył Levy.

Okazało się też, że kontuzji palca doznał Marian Kelemen. Słowaka nie było nawet w rezerwie, gdzie z konieczności zasiadł ledwie 17-letni Jakub Wrąbel. To był rzecz jasna jedyny nastolatek w meczowej 18 gospodarzy.

Śląsk mógł prowadzić już w pierwszej minucie, kiedy to jeden z obrońców Widzewa w polu karnym źle obliczył tor lotu piłki i ta trafiła do Marco Paixao. Portugalczyka jednak uprzedził Mielcarz. Potem scenariusz boiskowych wydarzeń długo wyglądał podobnie. Goście cofnięci na własnej połowie czekali na jakiś błąd WKS-u, który mozolnie starał się budować akcje od tyłu. Trzeba przyznać, że wrocławianom piłka nie przeszkadzała. Gorzej było z obrońcami z Łodzi, którzy długo i skutecznie wybijali dośrodkowania i przecinali podania.

Na pierwszego gola czekaliśmy do 23 min, kiedy to po rzucie rożnym dla rywali zrobiła się trochę więcej miejsca na boisku dla gospodarzy. Podopieczni trenera Levego ruszyli z szybką kontrą, ale za długo zwlekali z kolejnym podaniem i widzewiacy zdążyli wrócić. Kiedy wydawało się, że nic z tego nie będzie, z lewego skrzydła dośrodkował Sylwester Patejuk, a głową uderzył Dalibor Stevanović. Piłka najpierw odbiła się od jednego słupka, potem przeturlała wzdłuż linii bramkowej, by przy drugim wreszcie ją przekroczyć. Trzeba uczciwie przyznać, że długo krytykowany (także przez nas) Słoweniec, jest ostatnio w bardzo dobrej formie. No może pomijając stratę w Szczecinie, po której padła bramka dla rywali. Tak czy inaczej ostatnimi występami "Dado" zapracował sobie na powołanie do kadry (póki co do szerokiego składu). Pytanie, czy zapracuje też na nowy kontrakt? Obecny wygasa w czerwcu 2014.

Nie minęło 6 min, a mieliśmy 2:0 po świetnej trójkowej akcji w szesnastce rywali. Waldemar Sobota do Stevanovicia, Stevanović do Soboty, ten wzdłuż linii do Paixao, a Portugalczyk tylko dostawił nogę.
W tym czasie groźnie pod bramkę Gikiewicza może było ze dwa razy i to przede wszystkim wtedy, gdy nasz bramkarz zwlekał z wybiciem piłki.

Drugą połowę wrocławianie rozpoczęli spokojnie, nie forsując tempa. Pewnie kontrolowali boiskowe wydarzenia. Gdy tylko na moment przyspieszyli strzelili trzecią bramkę. W 60 min. Stevanović zagrał piętą do Patejuka, ten do Mili, a kapitan WKS-u miał przed sobą już tylko Macieja Mielcarza.

Gdy czeski szkoleniowiec zaczął ściągać z boiska piłkarzy, którzy przydadzą mu się w czwartek podczas rewanżu z Sevillą (najpierw zszedł Kaźmierczak, potem Sobota), Widzew strzelił bramkę. Dośrodkowywał Alex Bruno, piłki nie przeciął Gavish, a do siatki trafił Eduarts Visnakovs. Za chwilę powinno być 3:2, ale tylko w wiadomy sobie sposób kompletnie niepilnowany Łotysz - w jeszcze łatwiejszej sytuacji niż przy golu - uderzył tak, że "Giki" obronił. Pojawiło się ryzyko, że Widzew będzie chciał wykorzystać chwilą słabość WKS-u. Kto wie, co by się stało, gdyby padł gol kontaktowy...

Gospodarze na szczęście opanowali szybko krótką chwilę dekoncentracji, a nawet stworzyli sobie następne okazje na podwyższenie wyniku. Najlepszą w końcówce miał Tomasz Hołota, ale Mielcarz obronił.

Po tym - powiedzmy szczerze - spacerku, czas na rewanż z Sevillą (29.08, godz. 20.45). Wiadomo już, że nie zobaczymy w nim Paixao. Śląsk rozważał odwołanie od żółtej kartki, jaką portugalski napastnik dostał w Hiszpanii.
Okazało się jednak, że to ostrzeżenie jest już ostateczne i nie można w UEFA nic wskórać.

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 29

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Y
Yeti

No szmaty się przełamały , ale z Sevillą to się nie uda przy wielu świadkach będzie obciach.

p
pilka nożna80

wczoraj na meczu na trybunie C w pierwszej połowie po trybunach chodziła grupa ok 20 kiboli i szukała osób z poza Wrocławia.sprawdzali ludziom dowody osobiste.ludzie przestraszeni ,ochrona nie reagowała.w przerwie meczu pracownik ochrony powiedział mi że mieli akredytacje służby porządkowej i sam jest zdziwiony.niebezpiecznie

t
ty SE odpowiedz

!!!

h
hej slask

na pewno będzie lepiej niż na poprzednim meczu z sevillą - dostaną jeszcze większą wjeb.. niż ostatnio. śląsk nadaje się do grania w marnej polskiej lidze.

h
hej slask

raz do roku to i wąż pierdnie.

j
ja się pytam

Czym tu się podniecać? Co to za mania z tym śląskiem? Grają jak leszcze, ledwo ciągną ten wózek! poziom gry nie dostarcza nawet minimum uciechy dla oka! Dno! Stadion w długach!
Ślask - opium dla mas!

K
Kibic

W czwartek dostana lomot

u
ugihu

znowu bedziesz smutna

u
ugiini

idz i zobacz

r
rr

.

i
iojfoijf

idź się człowieku j****j w głowę, kiedy jakieś ostatnie rozruchy były na mieście????

i
i widziałem

jak przejeżdżały 2 pociągi wypełnione po brzegi bydłem z miasta Łódź.

Bydło krzyczało : -jebać Śląsk i to chyba jakiś cud,że po przegranej z naszymi , nie doszło do rozruchów na ulicach W-wia...

D
DW

a nie wylewasz swoje żale na fotum, żałosny frustracie

g
gostek

Przed meczem obowiązkowo z kumplami się się spotykam - i może czasem jest głosno, ale nigdy szamba po sobie nie zostawiamy. Odpadki do kosza, toaleta w toalecie /przewaznie juz na stadionie/. pozdrawiam

.

to ty jestes taki jak napisałes. jakbym z kumplami przyjechał do ciebie pod okno robił syf i chałas a na zwrócenie uwagi byłbys zjeban.y to bys nie zmienił zdania na temat imprez masowych po oknami mieszkańców. Bo ty jestes przedstawicielem tych wroclawian którzy wyznają zasadę przyjechać narobić trzody syfu i wrócić do siebie.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3