Jelenia Góra: Straż miejska nie ma czym jeździć

Rafał Święcki
Bus fiat ducato to najczęściej psujące się auto w straży
Bus fiat ducato to najczęściej psujące się auto w straży fot. marcin oliva soto
Udostępnij:
Jeleniogórska straż miejska wkrótce może się zamienić w całkowicie pieszą formację. Prawie wszystkie samochody, z których korzysta, są w katastrofalnym stanie technicznym. Nie ma tygodnia, by któryś nie zepsuł się na drodze.

Strażnicy mają w sumie osiem samochodów. Wszystkie, prócz terenowego nissana (kupionego ostatnio za unijne pieniądze), są bardzo wyeksploatowane. Mają na liczniku po ponad 200 tys. km i ciągle się psują. Według strażników, najwięcej czasu w warsztacie spędza bus fiat ducato. Właśnie po 290 tys. przejechanych kilometrów rozsypała się skrzynia biegów. Równie często psuje się 12-letni seat, z przebiegiem 240 tys. km. Tylko w tym roku na jego naprawę wydano prawie 6 tys. zł. To więcej niż wartość tego auta. W sumie w 2010 roku na naprawy wydano w straży miejskiej już ponad 23 tys. zł.

Choć ekonomicznie to nieuzasadnione (prywatny właściciel dawno pozbyłby się takich wraków), straż miejska ciągle je naprawia. Inaczej nie byłoby czym wyjechać na patrole, a na zakup nowych aut jednostki teraz nie stać.

- Do obsłużenia każdej zmiany potrzeba czterech samochodów. Nie wszędzie mogą dotrzeć patrole piesze, bo teren naszego działania jest rozległy. Jedno auto patroluje Cieplice lub Sobieszów, jedno Zabobrze, pozostałe jeżdżą do interwencji - mówi Grzegorz Rybarczyk, rzecznik straży miejskiej.

Miesięcznie samochody straży przejeżdżają do 5 tys. km. Jazda w warunkach miejskich sprawia, że szybciej się zużywają.

- Zdarzało się, że trzeba było ograniczyć ilość patroli samochodowych, bo nie mieliśmy czym wyjechać - mówi młodszy inspektor Rafał Koko.
Roczny budżet straży w Jeleniej Górze to ok. 2,3 mln zł. Według jej komendanta Jerzego Górniaka jest niski, bo pieniędzy może nie wystarczyć do końca roku. Nieco ponad 200 tys. zł stanowią przychody z mandatów, które trafiają do kasy miasta. W planie finansowym na przyszły rok zapisano zakup dwóch aut za 160 tys. zł. Projekt budżetu miasta nie jest jeszcze gotowy, więc nie wiadomo, czy znajdą się w nim środki na auta dla straży.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pindol
ojjojojo, jak mi ich szkoda, leni...
trochę ruchu Panowie, a nie rozbijają sie samochodami.
kiedy trzeba ustawić fotoradar to nie jest już im tak smutno i źle
patałachy!
;-0
zdrowo i wesoło... ciekawe do czego stazy ciezarówka?
W
W-w
ale teraz można na piechotę iść na osiedla mieszkaniowe i trzepać kasę za parkujące samochody
g
gość
przecież mają jeszcze rowery. Będę i mobilni i ekologiczni
g
gość
przecież mają jeszcze rowery. Będę i mobilni i ekologiczni
W
W-w
Skoro nie ma pieniędzy na SM, to może najwyższy czas zrezygnować z nich. Chyba że lepiej wprowadzić nowe podatki, które będą szły na utrzymywanie, tej jakże przydatnej Polskiemu społeczeństwu instytucji...
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie