Jelenia Góra: Pijana 45-latka związała i utopiła swojego kota

Mariusz Junik
45-letnia jeleniogórzanka została skazana na grzywnę i 200 złotych nawiązki za utopienie swojego kota. Pijana kobieta kilka razy wrzucała zwierzę do rzeki, ale kot wypływał. W końcu zwierzę zdechło z wycieńczenia.

- Tłumaczyła się, że chciała w ten sposób skrócić cierpienie kota, który był chory - wyjaśnia podinsp. Edyta Bagrowska. Kobieta przyznała się do wrzucenia kota do rzeki i dobrowolnie poddała się karze. A groził jej nawet rok więzienia. Nawiązkę będzie musiała wpłacić na rzecz towarzystwa zajmującego się ochroną zwierząt.

- A wystarczyło zanieść zwierzę do najbliższego weterynarza. Lekarz mógłby uśpić kota lub powiadomić nas. Zabralibyśmy go - mówi Anna Ragiel, szefowa Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. W jeleniogórskim schronisku przebywa obecnie 160 zwierząt, choć jeszcze przed wakacjami było ich tylko 60. Ludzie masowo porzucają psy i koty w czasie wakacji. Pół biedy, jeśli zostawiają je pod bramą schroniska. Gorzej, kiedy pracownicy schroniska znajdują psa przywiązanego do drzewa w lesie.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
ddd

... u weterynarza więc dla niej to nie interes, a skutek ten sam. Niemniej jedna okrutna baba.

Dodaj ogłoszenie