Jechała rowerem po chodniku. Trafiła na komisariat policji

JW
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Jaroslaw Jakubczak / Polska Press
Policjanci z wrocławskiej drogówki zauważyli kobietę jadącą rowerem po chodniku. Funkcjonariusze chcieli porozmawiać z 34-latką, zwrócić jej tylko uwagę i wyjaśnić, którędy powinna się poruszać, aby było to dozwolone i bezpieczne. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że kobieta jest poszukiwana.

Bardzo często bywa tak, że przewinienie w ruchu drogowym doprowadza policjantów do ujawnienia innych bardziej rażących naruszeń prawa, bądź poszukiwań osób przez różne organy. Po sprawdzeniu w policyjnej bazie informacyjnej okazało się, że 34-letnia kobieta była poszukiwana przez dwie prokuratury na terenie miasta, dlatego została doprowadzona do jednostki policji.

Źródło: KMP we Wrocławiu

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
antysystemowy

bardzo dobrze ze poruszala sie po chodniku. Nielegalnie postawionymi sciezkamia rowerowymi rowrzeszysci nie powinni sie wogole poruszac, bo lamia przepisy.

G
Gość
3 maja, 13:11, Gość:

żenujący tytuł. rowerzysta ma prawo jechać po każdym chodniku, jeśli nie ma wydzielonej ścieżki rowerowej albo nie jest to uliczka osiedlowa

3 maja, 13:37, Gość:

Piszesz bzdury. Trollujesz, czy prowokujesz? Rowerzysta "jeśli nie ma wydzielonej ścieżki rowerowej" ma obowiązek jechać ulicą. Z tego obowiązku zwolniony jest jedynie w ściśle określonych okolicznościach.

btw, nie ma czegoś takiego jak "ścieżka" rowerowa.

3 maja, 16:02, Gość:

Tak samo jak ulica oznacza też chodnik.

Ulica to droga w mieście a co wchodzi w skład drogi to tuman mógłby sobie przeczytać w kodeksie drogowym w artykule 2-gim ale czego wymagać od nieuka.

On pewnie nie wie, że rowerem można po chodniku jeździć.

Oczywiście legalnie jeździć.

Jeśli rower jest szerszy niż 90 cm albo ma wspomaganie silnikiem elektrycznym albo ciągnie przyczepkę z dzieckiem i ma ponad 4 metry długości to nie wolno nim jezdzić po drodze dla rowerów a także po jezdni

Jeśli ktoś się opiekuje dzieckiem to mu nie wolno jeździć po jezdni.

Jeslii rowerzysta nie ma 18-lat i nie ma karty rowerowej to ma zakaz jazdy po jezdni.

Jeśli jest znak C13/C16 z kreską poziomą to oznacza on chodniki przeznaczone do jazdy rowerem. Podobnie jest gdy jest znak C16 z tabliczką T24

Nie tylko można po takim chodniku jeździć ale jest i nakaz, a za jazdę po jezdni można dostać mandat.

Rowerzyści w wieku między 10-13 lat mają zakaz jazdy po jezdni.

Wieczorem można po wszystkich chodnikach jeździć rowerem ale chcą tego zakazać od lipca.

Na zdjęciu widać jak policjant łamie prawo i zaparkował radiowóz na drodze dla rowerów. Na dodatek tuż przy stojakach rowerowych, że trudno zapiąć rower.

Sami znawcy prawa.

3 maja, 21:09, Gość:

A co ty opowiadasz, że jak ktoś się dzieckiem opiekuje, to mu nie wolno po jezdni jeździć? Wolno! PoRD wyraźnie stwierdza, że jeżeli dziecko nie skończyło 10 lat, to rowerzysta może, nie musi, korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych.

Poczytaj kodeks dokładnie.

Rowerzysta młodociany pod opieką osoby dorosłej ma status pieszego.

Wiesz ile wynosi mandat za poruszanie sie pieszego po jezdni?

Nasze prawo jest pełne absurdów.

Można też dać pieszmu na rowerze mandat za korzystanie z przejścia dla pieszych ale pieszemu na hulajnodze już nie.

Kodeks piszą ludzie nie jeżdżący rowerem czyli indolenci.

Potem tego kodeksu uczą na kartę rowerową osoby, które też nie jeżdżą rowerem.

Polska to wielka wiocha w której rower traktuje się jako artykuł sportowy czy inne hobby.

G
Gość
3 maja, 13:11, Gość:

żenujący tytuł. rowerzysta ma prawo jechać po każdym chodniku, jeśli nie ma wydzielonej ścieżki rowerowej albo nie jest to uliczka osiedlowa

3 maja, 13:37, Gość:

Piszesz bzdury. Trollujesz, czy prowokujesz? Rowerzysta "jeśli nie ma wydzielonej ścieżki rowerowej" ma obowiązek jechać ulicą. Z tego obowiązku zwolniony jest jedynie w ściśle określonych okolicznościach.

btw, nie ma czegoś takiego jak "ścieżka" rowerowa.

3 maja, 16:02, Gość:

Tak samo jak ulica oznacza też chodnik.

Ulica to droga w mieście a co wchodzi w skład drogi to tuman mógłby sobie przeczytać w kodeksie drogowym w artykule 2-gim ale czego wymagać od nieuka.

On pewnie nie wie, że rowerem można po chodniku jeździć.

Oczywiście legalnie jeździć.

Jeśli rower jest szerszy niż 90 cm albo ma wspomaganie silnikiem elektrycznym albo ciągnie przyczepkę z dzieckiem i ma ponad 4 metry długości to nie wolno nim jezdzić po drodze dla rowerów a także po jezdni

Jeśli ktoś się opiekuje dzieckiem to mu nie wolno jeździć po jezdni.

Jeslii rowerzysta nie ma 18-lat i nie ma karty rowerowej to ma zakaz jazdy po jezdni.

Jeśli jest znak C13/C16 z kreską poziomą to oznacza on chodniki przeznaczone do jazdy rowerem. Podobnie jest gdy jest znak C16 z tabliczką T24

Nie tylko można po takim chodniku jeździć ale jest i nakaz, a za jazdę po jezdni można dostać mandat.

Rowerzyści w wieku między 10-13 lat mają zakaz jazdy po jezdni.

Wieczorem można po wszystkich chodnikach jeździć rowerem ale chcą tego zakazać od lipca.

Na zdjęciu widać jak policjant łamie prawo i zaparkował radiowóz na drodze dla rowerów. Na dodatek tuż przy stojakach rowerowych, że trudno zapiąć rower.

Sami znawcy prawa.

A co ty opowiadasz, że jak ktoś się dzieckiem opiekuje, to mu nie wolno po jezdni jeździć? Wolno! PoRD wyraźnie stwierdza, że jeżeli dziecko nie skończyło 10 lat, to rowerzysta może, nie musi, korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych.

G
Gość
3 maja, 13:11, Gość:

żenujący tytuł. rowerzysta ma prawo jechać po każdym chodniku, jeśli nie ma wydzielonej ścieżki rowerowej albo nie jest to uliczka osiedlowa

3 maja, 13:37, Gość:

Piszesz bzdury. Trollujesz, czy prowokujesz? Rowerzysta "jeśli nie ma wydzielonej ścieżki rowerowej" ma obowiązek jechać ulicą. Z tego obowiązku zwolniony jest jedynie w ściśle określonych okolicznościach.

btw, nie ma czegoś takiego jak "ścieżka" rowerowa.

Okoliczności nie są wcale ścisłe określone.

Praktycznie na wszystkich ulicach można jeździć po chodniku,bo chyba tylko na 2-3 ulicach są ograniczenia do 60 km/h.

Ja jeżdżę codziennie po chodnikach bo mnie do tego zobowiązuje prawo. Nawet jakbym sobie chciał pojechać po jezdni to mi nie wolno.

Pewnie je łamię tam gdzie chodnik nie ma 2 m szerokości, bo są na nim zaparkowane auta.

Takie kwestie jak ulewny deszcz czy śnieg określają złe warunki atmosferyczne gdzie jazda po jezdni jest niebezpieczna.

Ta niejasność wynika z tego, że rower jadąc po oblodzonej jezdni jest dalej niebezpieczny czyli może się przewrócić nawet gdy śnieg już przestaje padać. Również gdy deszcz przestaje padać to kałuże nie znikają od razu i nie wiadomo jak głęboka wyrwa jest w kałuży. Wjazd rowerem w niewidoczną szczelinę powoduje wywrócenie roweru tuż przed maską auta. Zatem albo się trzymamy litery prawa albo ducha, a duch zasadza się na tym że trzeba ratować życie rowerzysty przenosząc go w niebezpiecznych miejscach na chodnik. Jeśli pług zepchnie śnieg na zaspy z boku jezdni to trudno jechać rowerem po tych zaspach.

Takimi miejscami są też drogi gdzie kierowcy notorycznie przekraczają 60 k/h.

Które to są drogi to wynika np z wykazów mandatów z fotoradarów i radarów. Obecnie raport ITD mówi, że w dobie wirusa choć ruch zmalał, to liczba mandatów za prędkość wzrosła o 41%. Tylko do marca odebrano 14.000 praw jazdy za prędkość.

Jeszcze sporo czasu minie zanim polskie przepisy dopasujemy do europejskich oraz połączymy pourywane "ścieżki".

Ciągłe zmiany przepisów np. co do nakazu jazdy powodują chaos.

Ten chaos w przepisach powodował np., że skrzyżowanie nie kończyło drogi dla rowerów jeśli nie było tam znaku C13a a to była rzadkość we Wrocławiu.W efekcie policja przez dziesiątki lat wystawiła wiele nielegalnych mandatów.Tymczasem sama notorycznie łamie przepisy jak na zdjęciu.Ja tam widzę złamane 3 przepisy

G
Gość

Do kogo ta ściema?

Chcieli dać poucznie i dlatego sięgnęli po dane osobowe do mandatu.

Policja jaka jest każdy widzi

G
Gość
3 maja, 13:11, Gość:

żenujący tytuł. rowerzysta ma prawo jechać po każdym chodniku, jeśli nie ma wydzielonej ścieżki rowerowej albo nie jest to uliczka osiedlowa

Piszesz bzdury. Trollujesz, czy prowokujesz? Rowerzysta "jeśli nie ma wydzielonej ścieżki rowerowej" ma obowiązek jechać ulicą. Z tego obowiązku zwolniony jest jedynie w ściśle określonych okolicznościach.

btw, nie ma czegoś takiego jak "ścieżka" rowerowa.

G
Gość

żenujący tytuł. rowerzysta ma prawo jechać po każdym chodniku, jeśli nie ma wydzielonej ścieżki rowerowej albo nie jest to uliczka osiedlowa

k
klik klik

Wyrobniki klikalności z 'wroclawskiej' jak zwykle w formie. Nagłówek wydalony przez *JW* co najmniej tak "dobry", że z powodzeniem mógłby się znaleźć w kolejnej książce Michała Rusinka. W rozdziale o tym, "Jak czytać nagłówki", właśnie.

s
saper57

Brawo policjanci...!!! Przestępcy powinni być zatrzymywani i sprawiedliwie sądzeni...!!! Nawiasem mówiąc z tej kobiety to musi być ,,dobry numer,, skoro poszukiwały jej dwie prokuratury...!!!

G
Gość

Brawo dla gazety za tytuł! Teraz cała patologia miasta po przeczytaniu samego tytułu (bo poziom inteligencji nie pozwoli im na doczytanie reszty), będzie miała pożywkę, że "złe milicjanty biedno kobiecine za jazde na roweże aresztowali!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"

Dodaj ogłoszenie