We wtorek podczas posiedzenia Parlamentu Europejskiego Janusz Korwin-Mikke, szef partii Wolność (dawniej KORWiN) po raz kolejny wypowiedział się w sposób, który wzbudził kontrowersje. Według niego oczywistym jest, że "kobiety muszą zarabiać mniej, bo są słabsze, mniejsze i mniej inteligentne".

O to jak czuje się po słowach Korwin-Mikkego zapytaliśmy Joannę Wargin-Torchałę, członkinię i aktywną działaczkę partii Wolność w Poznaniu.

- Nie komentuję wypowiedzi mojego prezesa. Nie wiem w jakim kontekście ona dokładnie padła, może ktoś go wcześniej zdenerwował. Nie wiem też na co on się powołuje, może na jakieś dane statystyczne. Wtedy nie powinniśmy winić posłańca za przenoszenie złych wieści - tłumaczy na Wargin-Torchała. I dodaje, że o tym jak siebie postrzega nie ma wpływu nikt i nic, poza nią samą.

- My znamy naszego prezesa i wiemy jaki ma sposób wypowiedzi. Czasem musi być kontrowersyjny. Czegokolwiek by nie zrobił, czy nie powiedział, nie jest w stanie nas zaskoczyć - podsumowuje działaczka Wolności.

Na kogo głosowaliby kibice?