reklama

Jan Sawka, wybitny malarz i grafik, nie żyje. Był jak Da Vinci naszych czasów

Justyna KościelnaZaktualizowano 
Jan Sawka w swojej pracowni
Jan Sawka w swojej pracowni Hanna Maria Sawka
- Janek? Opętaniec Boży, cholernie zdolny, wiecznie czymś zajęty. Do swojej roli artysty wyrósł tutaj, we Wrocławiu - satyryk Stanisław Szelc nie nie ma wątpliwości, że zmarły w czwartek w USA Jan Sawka, genialnym kompanem i genialnym artystą był. Jeden z amerykańskich krytyków sztuki nazwał go nawet "współczesnym człowiekiem renesansu". I nic dziwnego - w artystycznym CV Sawki - z wykształcenia plastyka i architekta (oba dyplomy zdobył we Wrocławiu), widnieje m.in.: 70 indywidualnych wystaw na całym świecie.

Jego ironiczne rysunki przez lata cieszyły czytelników "New York Timesa", a scenografię podziwiali widzowie najważniejszych amerykańskich teatrów. Nigdy nie zrezygnował z projektowania - jednym z ostatnich dzieł był Peace Monument, czyli Pomnik Pokoju, który miał stanąć w Jerozolimie. Rok temu odbierał za niego nagrodę Amerykańskiego Instytutu Architektury.
Był też Sawka zafascynowany nowymi mediami - krótko przed śmiercią skończył multimedialną instalację-spektakl "Podróż", która w 2013 roku uświetni koncerty Mickey Harta, perkusisty zespołu Grateful Dead.

Jan Sawka urodził się w 1946 roku w Zabrzu. Ale zawsze gnało go po świecie. Na studia zameldował się we Wrocławiu, chwilę później uwiodła go Warszawa, którą następnie porzucił na rzecz Paryża, gdzie dostał stypendium Centrum Pompidou. W 1976 roku wyemigrował do USA. O Wrocławiu i poznanych tu ludziach nie zapomniał nigdy.

- Znam go z okresu młodzieńczego szaleństwa, z przełomu lat 60. i 70. . Zdaje się, że to właśnie my stworzyliśmy pierwszy komiks towarzysko- obrazoburczy. Janek rysował, ja pisałem teksty. Chodziło o to, żeby szydzić z otaczającej nas rzeczywistości, bynajmniej nie politycznej. Byliśmy piękni i młodzi i zupełnie inne rzeczy nas wtedy interesowały - wspomina Stanisław Szelc.
To wtedy Sawka, razem z Janem Jaromirem Aleksiunem, Getem Stankiewiczem i Jerzym Czerniawskim tworzyli tzw. Wrocławską Czwórkę - grupę plakacistów, o której szybko zaczęło być głośno także poza granicami Wrocławia.

- W moim mieszkanku wszystkie ściany należały do Janka. Wymalował na nich, obsceniczne, mówiąc delikatnie, rysunki. Szkoda, że nie utrwaliłem ich na zdjęciach - mówi Szelc, dodając, że Sawka był człowiekiem o niebanalnej osobowości. - Do tego niezwykle pracowity. Cierpiał na artystyczne ADHD - kończy Szelc.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

.,.

Sawka był świetny ale porównywanie go do Leonarda świadczy o braku kompetencji kulturowych autorki. Cóż, pisać może każdy...

G
Gość

tamten to chyba Henryk

p
ppp

Powiedźcie, który to Sawka rysował karykatury czy grafiki dla wrocławskich gazet?

L
Leon Zaw.

sympatico facet. Szkoda....

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3