Jak prezes SKOK rozdawał kredyty na prawie 170 milionów złotych. Grozi mu 10 lat więzienia

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Marianowi S. za niegospodarność „w wielkich rozmiarach” grozi do dziesięciu lat więzienia
Marianowi S. za niegospodarność „w wielkich rozmiarach” grozi do dziesięciu lat więzienia Marcin Osman
Udostępnij:
Ponad 168 milionów złotych wypłynęło z wrocławskiej Południowo–Zachodniej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo Kredytowej. Pieniądze wydawano na kredyty dla osób, które nie powinny ich dostać. Takie są ustalenia śledztwa wrocławskiej Prokuratury Okręgowej. Były prezes Kasy – która dziś już jest bankrutem – stanie przed sądem oskarżony o przestępstwo.

Kasa powstała w 2000 roku we wrocławskiej parafii na ul. Grabiszyńskiej. W myśl prawa SKOK-i to instytucje, które nie mogą osiągać zysków. Zajmujące się udzielaniem pożyczek i przyjmowaniem lokat od swoich członków. Dziś kasy te działają niemal identycznie jak banki.

Południowo–Zachodnia Kasa stała się szybko dużą i silną instytucją finansową. „Rozwój i sukces PZ SKOK to przykład „wrocławskiego ducha przedsiębiorczości”. Krok po kroku - czyli tak po wrocławsku - budowano kolejne etapy tego przedsięwzięcia – tak na łamach katolickiego tygodnika Niedziela chwalił tę instytucję wiceprezydent Wrocławia Adam Grehl.

Ale sukces nie trwał długo. Południowo-Zachodnia Kasa stała się SKOK-iem Wspólnota Kasa zmieniła nazwę na SKOK Wspólnota. W 2014 roku postawiono go w stan upadłości. Likwidacja kasy trwa do dziś.

Akt oskarżenia, wysłany niedawno sądowi przez Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu – dotyczy działalności Kasy w latach 2006 – 2008. Jej prezes miał samodzielnie decydować o przyznawaniu pożyczek. I to osobom, które nie powinny ich dostać. Bo nie było gwarancji, ze są w stanie pożyczkę zwrócić.

Podlegli prezesowi pracownicy kredytowe wnioski chcieli odrzucić i odmówić pożyczenia pieniędzy. Ale Marian S. samodzielnie zdecydował o przyznaniu tym osobom kredytów. Oskarżenie opisuje 59 takich przypadków. W niektórzych ta sama osoba dostawała nie jedną, ale kilka pożyczek. Żeby nowa pożyczka spłacała poprzednią. Przykład: w 2006 roku pani M. pożyczyła w Kasie 1,7 mln zł. Rok później prezes osobiście miał zdecydować o przyznaniu jej kolejnych 2,3 mln. Potem było jeszcze 350 tysięcy złotych.

Działająca w Kasie komisja kredytowa nie chciała dać tych pieniędzy. Odkryto, że pani M. jest zadłużona i nie płaci składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jednak prezes samodzielnie miał zdecydować o przyznaniu pożyczki. Najwyższe kredyty – opisane w akcie oskarżenia – przyznawane były na sumy od 4 do 9,5 mln zł. W tym ostatnim przypadku do Kasy zwrócono mniej niż pół miliona złotych.

Marianowi S. za niegospodarność „w wielkich rozmiarach” grozi do dziesięciu lat więzienia. W śledztwie nie przyznał się do postawionych mu zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Akt oskarżenia w tej sprawie to ostatni wątek śledztwa dotyczącego wrocławskiej Kasy Oszczędnościowo – Kredytowej. Wcześniej inni pracownicy Kasy byli oskarżani m.in. o przyznawanie pożyczek za łapówki.

W 2014 roku Kasa została postawiona w stan upadłości. Ciułacze, którzy ulokowali w niej swoje pieniądze, nie stracili dlatego, że wypłacił im je Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Media donosiły o kwocie przekraczającej 800 milionów złotych. Pieniądze w Funduszu biorą się ze składek wpłacanych przez banki i Kasy oszczędnościowo Kredytowe.

Zobacz też: "To jest afera większa niż Amber Gold". Politycy o sprawie spółki GetBack

Wideo

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
UCZCIWA BANKSTERSKA LIHWA. I KLovE OBOZY PRaCY TANIGO UKRA
G
Gość
PO RED BULLU sioGUNie z WSI =UCZCIWE BĄKSTERY Z OLT BĄK
W
Wikariusz
Swoje niech rozdaje, nie cudze
J
Jozue
Nie było procesu a gazeta i manipulowani komentatorzy już człowieka osądzili. A jeśli jest niewinny to przeproszą? Zaiste haniebne zachowanie: i dziennikarzy, i komentujących. Gdyby Jezus jako prezes rozdał te pieniądze potrzebującym też byście Go za to zabili...
k
karol
ten system działa za przyzwoleniem PIS.
i za te przekręty włos z głowy nikomu nie spadł.
a płacimy wszyscy
J
Jorguś
Skoki wprowadziły ok 7mld złotych a opiekun ma się dobrze i jest senatorem....
Zachęcam autora tekstu do dalszej edukacji :(. Użycie takiego słowa jest nie na miejscu i jest obraźliwe.
weź słownik języka polskiego
M
Maznas
Czy Marian Skutnik to kumpel Andrzeja Pulki?
a
awe
powinien siedzieć w więzieniu aż wszystko spłaci
p
podatnik
Dlaczego dopiero jemu, przecież to robią prezesi od 1988,takie normy były niezbędne do sprywatyzowania PRL'u i powstania PRL'u bis!
d
dr Kaftan
taka polska specjalność :/
S
Seba
Czemu nie ujadają ze złodzieje, ubecy,? Przejezdni z Polski zacofanej Polski "B"?temat nie wygodny pisowskie bękarty?
c
co nie
W twojej rodzinie wszyscy są przygłupami czy ty jesteś rodzynkiem??
Z
Zygi
Bo SKOKI to porządne, czysto Polskie firmy są, one zawsze Polakom udzielają kredytów. A spłatą zadłużeń niech zajmą się te kapitalistyczne zachodnie banki okradające Polaków. I teraz dobrze im tak, że banki musiały wypłacić Polakom 800 mln zamiast wywieść je na jakieś kajmany. PIS dobrze wymyślił oskubywanie zachodnich kapitalistów. Mój kolega miał w SKOKU oszczędności i co do grosza je dostał, a inni co mieli na koncie w getbacku to nic nie dostali. Bo Polskie i Katolickie firmy nie oszukują Patriotów.
Dodaj ogłoszenie