Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 2:1. Śląsk definitywnie stracił szansę na puchary

Piotr Janas
Piotr Janas
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 2:1. Śląsk definitywnie stracił szansę na puchary
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 2:1. Śląsk definitywnie stracił szansę na puchary FOT. WOJCIECH WOJTKIELEWICZ
Śląsk Wrocław przegrał z Jagiellonią Białystok na wyjeździe 1:2 w meczu 36. kolejki PKO Ekstraklasy. Bramki dla gospodarzy strzelali Taras Romańczuk i Jakov Puljić. Dla WKS-u trafił Márk Tamás, dla którego było to pierwszy gol w barwach Śląska.

Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 2:1

Śląsk Wrocław do Białegostoku pojechał wzmocniony. Choć szanse WKS-u na europejskie puchary już przed meczem w Białymstoku były już iluzoryczne, to trener Vítězslav Lavička jak zwykle wystawił najmocniejszy możliwy skład. Czech pod tym względem jest przysłowiową konserwą i nawet w takich okolicznościach niechętnie dokonuje rotacji. Młodzi piłkarze znów musieli obejść się smakiem.

Zgodnie z naszymi zapowiedziami w składzie doszło do trzech zmian, względem zremisowanego starcia z Pogonią Szczecin w minioną niedzielę. Przede wszystkim wrócił pauzujący dwa ostatnie mecze (za 12 żółtych kartek - przyp. PJ) kapitan Krzysztof Mączyński. Na "dziesiątce" znów pojawił się Michał Chrapek, lecz nie zastąpił grającego ostatnio na tej pozycji Roberta Picha, gdyż Słowak został przesunięty na prawe skrzydło, a na ławce wylądował Filip Marković.

Na prawej obronie oglądaliśmy Kamila Dankowskiego, ponieważ kontuzji w meczu z Pogonią nabawił się Lubambo Musonda. Jak ustaliliśmy, jego uraz nie jest zbyt poważny, ale nikt nie chce podejmować zbędnego ryzyka, dlatego sezon dla Zambijczyka już się zakończył.

W składzie Jagiellonii nie obyło się bez niespodziani. Trener Iwajło Petew już w poprzedniej kolejce wystawił niezwykle eksperymentalną defensywę, bo "Jaga" nie gra już w zasadzie o nic i chciał sprawdzić przydatność kilku piłkarzy w kontekście następnego sezonu. Teraz poszedł o krok dalej i za niezbyt zgranymi ze sobą obrońcami wystawił 16-letniego debiutanta w bramce - Xaviera Dziekońskiego.

Początek meczu należał do Śląska. Młody Dziekoński szybko został sprawdzony, bo już w pierwszej akcji WKS-u groźny strzał oddał Chrapek. Chwilę później dobrą okazję miał Erik Expósito, który minął kilku rywali i stanął oko w oko z golkiperem rywali, lecz ten przytomnym wyjściem z bramki zażegnał niebezpieczeństwo.

Wydawało się, że to goście lada moment otworzą wynik, ale w 12 min na prowadzenie wyszła "Jaga". Martin Pospíšil zacentrował z rzutu rożnego, Jakub Łabojko zgubił Tarasa Romańczuka, a ten strzałem głową umieścił piłkę w siatce.

Chwilę później do wyrównania mógł i powinien doprowadzić Przemysław Płacheta, ale ponownie na posterunku był 16-letni Xavier Dziekoński. Śląsk dopiął swego dopiero w 41 min. Dino Štiglec zagrał z rzutu wolnego na dalszy słupek, tam głową uderzył Israel Puerto i choć debiutant w bramce gospodarzy zdołał odbić futbolówkę udem, to trafiła ona w nogę Márka Tamása, który w ten sposób zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Śląska Wrocław.

W drugiej połowie Jagiellonia zaczęła atakować odważniej. Jej piłkarze oddali kilka strzałów, ale większość z nich była niecelna, lub leciała proso w stronę dobrze ustawiającego się Putnocký'ego. Nie zmienia to jednak faktu, że gospodarze zdominowali Śląsk, który właściwie w drugich 45 min nie istniał.

Piłkarze Petewa swoją przewagę udokumentowali w 71 min. Rezerwowy Juan Camara oddał strzał z dość ostrego kąta, bramkarz Śląska odbił to uderzenie, ale wobec dobitki Jakova Puljicia był już bezradny i Chorwat cieszył się ze swojej 5. bramki w tym sezonie.

Wrocławian to trafienie nie pobudziło. Niewiele dali wchodzący z ławki Filip Marković, Piotr Samiec-Talar czy Damian Gąska (choć ten ostatni dostał tylko 5 minut). Na domiar złego w 86 min drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Chrapek. Białostoczanie spokojnie dowieźli wynik do ostatniego gwizdka i trzy punkty zostały na Podlasiu.

Śląsk definitywnie stracił szansę na europejskie puchary, ale pozostał na 4. miejscu w tabeli przed ostatnią serią gier. W niej w niedzielę o godz. 17:30 podejmie Lechię Gdańsk.

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pewnik

D Z I A D O S T W O !!!!!!!!!!!

Dodaj ogłoszenie