Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:1 [RELACJA]. Brać ten remis z pocałowaniem ręki

Jakub Guder
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:1 [RELACJA; 19.08.2017] Marcin Robak
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:1 [RELACJA; 19.08.2017] Marcin Robak fot. Paweł Relikowski
Udostępnij:
Trzeba brać ten remis w Białymstoku w ciemno, ale… trudno jednak podejść do tego w ten sposób, gdy Śląsk znów jest bliżej dołu niż czuba tabeli. Nie mniej jednak 1:1 przy takiej grze i z tyloma kontuzjami, to wynik niezły, może nawet dobry.

Jan Urban pierwszy raz od pierwszej minuty postawił na dwójkę napastników Arkadiusz Piech – Marcin Robak. Efektu jednak nie było żadnego, bo wrocławianie przez pierwsze 45 minut nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę rywali. Lepiej wyglądała dowodzona przez Ireneusza Mamrota Jagiellonia Białystok, lecz prawdę mówią nie było to wielkie widowisko. Swoje szanse gospodarze jednak stworzyli. W 14 min okazję miał Martin Pospil, lecz obronił Jakub Wrąbel. Kwadrans później kapitalną szansę stworzył Sheridan, ale pomylił się o kilka centymetrów. Do przerwy – bez bramek i bez wielu błyskotliwych akcji.

Po wznowieniu gry „Jaga” potrzebowała ledwie kilkudziesięciu sekund by wyjść na prowadzenie. Już w 46 min do siatki trafił Taras Romańczuk, który przed polem karnym dostał bardzo przytomną piłkę od Łukasza Burligi, a że defensywni pomocnicy zupełnie o nim zapomnieli to uderzył bardzo skutecznie. Gdzie był w tym momencie Igors Tarasovs? On tylko może to wiedzieć.

Następne kilkanaście minut mogło sprawić, że Jagiellonia zamknie ten mecz. Miała dość wyraźną przewagę i w krótkim czasie dwukrotnie obiła obramowanie bramki strzeżonej przez Wrąbla. Najpierw szczęście nie sprzyjało Pospilowi, a chwilę potem w słupek trafił Rafał Grzyb.

To banalne, ale niewykorzystane sytuacje się mszczą, więc zaraz potem padło wyrównanie dla Śląska. Bramkę na 1:1 strzelił Michał Mak, jeden z najsłabszych aktorów tego widowiska. Pewnie gdyby przez WKS nie przechodziła plaga kontuzji, to Mak nie grałby w tym meczu, lecz trzeba mu oddać, że wykonał to, co do niego należało. Goście szybko wykonali rzut wolny w środku pola, piłkę dostał skrzydłowy Śląska, przeskoczył nad robiącym wślizg rywalem i nie miał problemów, by pokonać Mariana Kelemena.

Do końca mecz się wyrównał. Wygraną drużynie Urbana mógł dać Piech (uderzenie z dystansu obronił bramkarz), a trzy punkty miejscowym powinien zapewnić Bartosz Kwiecień – jego przymiarkę głową pod poprzeczkę wybił z dobrym refleksem Wrąbel.

Nie ma co narzekać na jeden punkt, bo prawdę mówią – to Jagiellonia grała w piłkę lepiej. My już jednak wybiegamy w przyszłość, a ta nie rysuje się dla Śląska w różowych barwach. Z Cracovią (25.08, godz. 20.30, Stadion Wrocław) nie zagra Marcin Robak, który dostał już czwartą żółtą kartkę (swoją drogą – cztery kartki w sześciu meczach dla napastnika…?). Z bólem pachwiny boisko opuścił Michał Chrapek (całkiem dobry mecz), a niewiele brakowało, by udział w meczu Cotry zakończył jeden z rywali. Jeśli do zdrowia nie wrócą Robert Pich czy Sito Riera, to chyba Jan Urban będzie musiał grać juniorami.

Na koniec słowo o Jakubie Wrąblu. Początek sezonu miał w kratkę. Dobrze wypadał przede wszystkim na linii, gubił się czasem na przedpolu. Naszym zdaniem – w przekroju tych sześciu kolejek – trzeba ocenić go na plus. Na tę chwilę daje między słupkami pewność nie mniejszą, niż dawał Mariusz Pawełek, a jest o wiele młodszy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 44

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wrocławianin
Pedał weź sznur i powieś się a od Śląska odpierdol się ! szmata to twoja stara !
S
Sto
Kto się jeszcze przejmuje się szmatami , zlikwidować klubik i basta.A jak tam Czotra się rozwnął czy tylko więcej kasy ma w kieszeni
T
To skąd pochodzisz?
1. Nie 3-1, tylko 3-3 policz 2 karne dla Śląska nie zagwizdane, czyli mamy sukces/szczęście Jagi.
2. Obrona Częstochowy jest wtedy gdy jest posiadanie piłki np. 70%-30%, tu mamy 51% na korzyść Śląska.
3. Wrąbel, akurat w tym meczu zagrał dobrze, a Obrona zagrała przyzwoicie, gdyby nie przysneli w 46minucie, 3 punkty pojechały by do Wrocławia.
4. Trener musi, bo ma teraz okrojony skład, brakowało mu 7 graczy z podstawowej jedynastki, więc jak widzisz graliśmy rezerwami.
5. Właścicieli to akurat Śląsk ma.
I
IVAN
sUKCES BO MOGŁO BYĆ 3-1 słupki i obrona CZĘSTOCHOWY .Obrony nie mamy bramkarz płochliwy jakis , trener kombinuje ze składem a właściciela nie ma
I
IVAN
sUKCES BO MOGŁO BYĆ 3-1 słupki i obrona CZĘSTOCHOWY .Obrony nie mamy bramkarz płochliwy jakis , trener kombinuje ze składem a właściciela nie ma
I
IVAN
sUKCES BO MOGŁO BYĆ 3-1 słupki i obrona CZĘSTOCHOWY .Obrony nie mamy bramkarz płochliwy jakis , trener kombinuje ze składem a właściciela nie ma
c
co to za gadanie?
Gatki z Mamrotem o sytuacji klubu jakoś nie wskazują na wielki zapał pana trenera. Ja rozumiem, Legi, Lech to są pana kluby ulubione, ale podobnie jak Skorża - zbuduj Pan coś od zera i osiągnij sukces, wtedy pogadamy.
J
Jan Hudek
Tak Wrąbel daje pewność,że prawie każda piłka w światło bramki,załopoce wesoło w siatce.Fajnie.
J
Jan Hudek
cosik mi się zdaje,że w sprawie rozgrywającego trwa przepychanka.Miasto chce aby trener wykorzystał istniejacych zawodników ,a trener walczy o nowych i albo ich wywalczy albo wyleci.W każdym przypadku wygra trener a przegra Klub.
J
Jan Hudek
A czy ktoś kibicom Zagłębia broni komentować?
R
RudeBoy
W Śląsku sa dobrzy zawodnicy ale jest też slaby trener ktory nie umie z nich zrobic druzyny Nie ma żadnej koncepcji jak zespół ma grać przez co grają na żywioł.
W
Wrocławianin
Największym patałachem musi być twój stary,że spłodził takiego pajaca ! Wypierdalaj do podziemia lubiński wsiurze!
ł
łysy
I mówią ze fryzjerzy już nie strzygą tylko golą na łyso
M
Mateusz
"Przegląd sportowy", "90minut" - masa komettarzy przy legii, reszata praktycznie się nie liczy.
"Gazeta Wrocławska" - masa kometarzy przy Śląsku, z. lubin się nie liczy, praktycznie brak wypowiedzi.
l
li1
Można było ten mecz wygrać ale i przegrać . Wygrana z Niecieczą to byłoby 3 pkt co nawet przy przegranej w Białymstoku dałoby o punkt więcej. Śląsk zagrał ambitnie co się chwali. Dobry mecz Maka i Cotry.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie