Jach: W reprezentacji są lepsi piłkarze ode mnie

Piotr Janas
Jarosław Jach (w środku)
Jarosław Jach (w środku) Fot. Zagłębie Lubin S.A./Paweł Andrachiewicz
Udostępnij:
- Forma idzie w górę, ale wciąż nie jest to szczyt moich możliwości. Czuję, że mam jeszcze duże rezerwy – powiedział po poniedziałkowej wygranej Zagłębia Lubin z Wisłą Kraków (3:0) stoper "Miedziowych" Jarosław Jach.

Po tym meczu Lubin jest miastem lidera. Chyba możecie już powiedzieć, że to bardzo udany początek sezonu?

Zdecydowanie tak. Wbrew pozorom to nie było dla nas łatwe spotkanie, bo Wisła, zwłaszcza w pierwszej połowie, bardzo dobrze operowała piłką. Na szczęście przetrzymaliśmy to i ponowie zachowaliśmy przed własną publicznością czyste konto. Chcemy utrzymać lidera tak długo, jak to tylko możliwe.

Może to banalne stwierdzenie, ale szybko strzelona przez Ciebie bramka sprawiła, że grało wam się zdecydowanie swobodniej.

Zgadzam się, to pozwoliło nam utrzymać spokój. Kontrolowaliśmy sytuację, cofnęliśmy się trochę i czekaliśmy na to, co zrobi Wisła. W drugiej połowie kilka razy udało nam się skutecznie skontrować gości i wygraliśmy 3:0. Przed nami trudy wyjazd do Warszawy, na Legii nigdy nie gra się łatwo, ale pojedziemy tam w dobrych nastrojach. Zresztą w ostatnich latach udawało nam się tam wygrywać, więc liczymy na podtrzymanie dobrej passy. Myślę, że byłoby to fajne podsumowanie udanego początku sezonu.

Dzisiaj zostałeś wybrany zawodnikiem meczu. Jesteś już w swojej optymalnej dyspozycji, czy są jeszcze jakieś rezerwy? Zgadzasz się, że taka dyspozycja upoważnia Cię do myślenia o powołaniu do seniorskiej reprezentacji Polski?

Zdecydowanie nie jest to szczyt moich możliwości. Wiem że mam jeszcze duże rezerwy i na pewno mogę dawać z siebie więcej. Nie czuję, by była to forma reprezentacyjna. W kadrze są jeszcze lepsi piłkarze, ale dążę do tego i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zadebiutować w pierwszej reprezentacji. Wierzę, że osiągnę to przede wszystkim ciężką pracą. Trenuję tak, by nie móc niczego sobie zarzucić.

A myślisz, że stanie się to kiedy będziesz jeszcze piłkarzem Zagłębia Lubin, czy raczej już zagranicznego klubu?

Ja nie ukrywam, że bardzo chciałbym spróbować swoich sił w lidze zagranicznej. To byłaby duża odskocznia i szansa na jeszcze większy progres jeśli chodzi o umiejętności. Czy to się uda teraz, za pół roku czy za rok? Tego nie wiem.

Jesteś już pod tym względem jakoś ukierunkowany? Przyjął byś np. atrakcyjną finansowo ofertę z ligi rosyjskiej, czy w grę wchodzi tylko zachód?

Na pewno wziąłbym takową pod uwagę, natomiast nie jetem w 100 proc. pewien, czy bym ją przyjął. Kluczowe przy wyborze zagranicznego klubu będą szanse na regularną grę, bo nie po to się wyjeżdża do mocniejszej ligi, by siedzieć tam na ławce.

Masz dżentelmeńską umowę z klubem, że w przypadku dobrej oferty nikt nie będzie robił Ci problemów z odejściem, czy Zagłębie chciałoby zatrzymać Cię przynajmniej do końca tego sezonu?

Nie ma takiej umowy, ale Zagłębie to klub dobrze promujący młodzież, więc myślę, że nikt mi kłód pod nogi rzucać nie będzie. Choć zadeklarować tego nie mogę. Zarówno klub jak i ja jesteśmy gotowi na ewentualny transfer nawet w tym okienku, ale wcale się na niego nie nastawiam. Jestem w dobrym miejscu, zasiadamy w fotelu lidera, gramy fajną, atrakcyjną dla oka i skuteczną piłkę. Lubin do dobre miejsce dla mnie.

Rozmawiał – Piotr Janas

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

121
No, tak. Po wygranej z Wisłą, to już tylko ....Barcelona albo inny Bayern...?
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie