1/2 Zamknij

Jacek Zieliński: Będę tłumaczył, że nie jestem garbaty?

Marek Zakrzewski

Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Następne

Wtedy tak jak w Łęcznej działo się w większości polskich klubów. Nie przesadzajmy jednak, że to było zagłębie korupcji. Łęczna to mała miejscowość z klubem, który dopiero wkraczał na piłkarskie salony. Ja byłem wówczas młodym trenerem i nie interesowało mnie to, co działo się poza boiskiem. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy