Iwona Śledzińska-Katarasińska: Pigułka "dzień po" jest lepsza od porzucania dziecka na śmietniku

Krzysztof Marczyk AIP
Iwona Śledzińska-Katarasińska
Iwona Śledzińska-Katarasińska Fot. Krzysztof Szymczak
Udostępnij:
Wciąż nie wiadomo jak dystrybuowana ma być pigułka "dzień po". W Łodzi farmaceuci sprzedają ją bez recepty, zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej, z kolei w innych polskich miastach wymagany jest kwitek od lekarza.

Komisja Europejska wydała dyrektywę, że pigułka "dzień po" powinna być sprzedawana bez recepty. Zmienić mogłaby to ustawa, której brak. Jednak decyzja KE rozpoczęła ogólnonarodową dyskusję. - Podniosło się straszne larum, każdy próbuje tę pigułkę inaczej zakwalifikować, że jest ona wczesnoporonna, że to śmierć, morderstwo...podczas gdy ona jest pigułką, która nie dopuszcza do zagnieżdżenia się zarodka, więc uspokójmy się - powiedziała Agencji Informacyjnej Polskapresse Iwona Śledzińska-Katarasińska. - Ingeruje w naturalny bieg, to prawda, ale chyba jest lepsza od pigułki wczesnoporonnej, od aborcji, od porzucenia dzieci na śmietniku - co do tego nie mam żadnych wątpliwości - dodała posłanka PO.

Śledzińska-Katarasińska uważa, że nie należy dopuścić do sytuacji, w której pigułka jest dystrybuowana w centrach handlowych jak np. pastylki od kaszlu. - Pojawił się problem małoletnich. Niedobrze byłoby, gdyby ludzie chodzili po pigułkę jak po mentosy do kiosku - powiedziała. - Wtedy pojawiła się dyskusja, czy nie jest potrzebne jakieś rozwiązanie ustawowe, czy nie jest potrzebna granica wieku i z tego co wiem, ministerstwo pracuje nad takimi rozwiązaniami.

Z racji tego, że Polska jest krajem katolickim, nie brakuje głosów, mówiących iż pigułka jest sprzeczna z wiarą. Śledzińska-Katarasińska podchodzi uważa, iż nie powinno to wpływać na prawodawstwo w tej kwestii. - Kwestia religii i katolicyzmu to kwestia każdego katolika. Przecież nie ma obowiązku używania tej pigułki. Jeśli katolik nie chce to nie będzie jej stosował. A co to ma do państwa i do regulacji państwowych. No przecież póki co, nikogo się nie prześwietla czy jest katolikiem, czy jest protestantem albo agnostykiem. Prawo daje tylko możliwości, a każdy w zgodzie z sumieniem z tych możliwości korzysta - mówiła.

Wideo

Materiał oryginalny: Iwona Śledzińska-Katarasińska: Pigułka "dzień po" jest lepsza od porzucania dziecka na śmietniku - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
www.youtube.com/watch?v=_SKdzSleo0Y
G
Gość
antykoncepcyjne.
Dlaczego zatem pigułki budzą jeszcze u niej takie zainteresowanie?
Czy to wspomnienia z młodości która przeminęła bezpowrotnie? Rozrywkowe obozy ZSMP dla aktywistów i aktywistek, wspólne "nocne czytanie" Marksa i Lenina?
Dodaj ogłoszenie