Ile płacimy za życie w dolnośląskich miastach? Wrocław zdecydowanie najdroższy (NASZ RAPORT)

Marcin Moneta
Infografika: Maciej Dudzik
Udostępnij:
Ile płacimy za życie w dolnośląskim mieście? Porównaliśmy. Najmniej "na życie" wykładają mieszkańcy Bolesławca: 3- osobowa rodzina miesięcznie wydaje tam na lokalne opłaty i usługi około 700 złotych. Z kolei Wrocław okazał się najdroższym do życia miastem w regionie. Jak bardzo? Ta sama przykładowa rodzina - za te same podatki lokalne, bilety komunikacji miejskiej i inne wydatki związane z miastem - zapłaci o blisko 400 zł więcej niż w Bolesławcu.

Na czym polegało nasze badanie? Stworzyliśmy miesięczny koszyk wydatków hipotetycznej 3-osobowej rodziny. Pod uwagę więc wzięliśmy podatki i opłaty lokalne (podatek od nieruchomości, opłata za śmieci, stawki za wodę i ścieki, deszczówkę, opłatę za psa, miesięczny bilet komunikacji miejskiej na wszystkie linie oraz miesięczny abonament parkingowy za parkowanie w centrum miasta.

Dodatkowo założyliśmy, że nasza rodzina raz w miesiącu wychodzi wspólnie do kina. Raz w miesiącu mąż wychodzi do baru w centrum miasta, gdzie wypija trzy piwa, a żona raz w miesiącu korzysta z usług fryzjerki (liczyliśmy stawki za przycięcie włosów). Dziecko naszych bohaterów chodzi codziennie na 8 godzin do publicznego przedszkola, gdzie ma pełne wyżywienie.
Ponieważ stawki za śmieci różnią się między sobą w zależności, czy rodzina mieszka w spółdzielni mieszkaniowej, wspólnocie bądź domku jednorodzinnym wyliczyliśmy średnią opłatę przypadającą na osobę, jaką w każdym z miast trzeba zapłacić za śmieci. Podobnie uśrednialiśmy ceny za piwo czy fryzjera.

W czołówce najtańszych znalazły się Bolesławiec, Głogów i Lubin, po nich Świdnica i Legnica. W trójce najdroższych znalazły się Wałbrzych, Jelenia Góra i Wrocław.

Czytaj więcej na kolejnej stronie - zobacz wyniki zestawienia
Niestety, nie mamy dobrych wieści dla mieszkańców. Od przyszłego roku opłaty lokalne znów wzrosną. Pewne są podwyżki za wywóz śmieci. Wzrosnąć też mogą podatki od nieruchomości oraz opłaty za wodę i ścieki. - Samorządy w ostatnich latach budowały drogi, kanalizację i stadiony. Wszystko na kredyt i za unijne dotacje. Teraz nadszedł czas zapłaty, bo miasta muszą redukować swoje zadłużenie - mówi ekonomista Krzysztof Kolany.

A oto wyniki naszego rankingu miast Dolnego Śląska:
Bolesławiec - 708 zł
W Bolesławcu stosunkowo niewiele trzeba zapłacić za komunikację miejską (miesięczny bilet imienny na wszystkie linie wynosi 72 zł), niewiele zapłacimy też za parkowanie. Obecnie w ścisłym centrum jest tylko jeden miejski parking płatny (godzina kosztuje 1 zł). Poza tym wszystkie inne parkingi są darmowe. Niskie są też opłaty za psa (35 zł) czy bilet do kina (17 zł cały, 15 ulgowy). W Bolesławcu opłaca się też wybrać do pubu: piwo kosztuje tylko 4 złote.
Pozostałe opłaty są zbliżone do stawek obowiązujących w innych miastach. Za przedszkole publiczne z pełnym wyżywieniem trzeba zapłacić 334 zł. Średnia opłata za śmieci na osobę wynosi około 11 zł. Piotr Roman, prezydent Bolesławca: - Bolesławiec nie jest drogim miastem i do tego inne przewyższa znakomitym położeniem (autostrada, blisko do Drezna i Berlina) oraz wieloma możliwościami spędzania wolnego czasu. Jest aquapark, multikino, galeria handlowa. Są tanie mieszkania, możliwości zatrudnienia w firmie w strefie. Dlatego prowadzimy akcję "Przeprowadź się do Bolesławca", bo miasto jest przyjazne mieszkańcom.

Głogów - 709,41 zł
Miasto na północy naszego regionu wyróżnia się pozytywnie bardzo niskimi cenami przedszkoli. Płatna godzina opieki w placówce publicznej kosztuje tylko 1,70 zł. Miesięcznie za 8 godzin z pełnym wyżywieniem trzeba zapłacić około 215 zł. Niższa w porównaniu do innych miast jest stawka podatku od nieruchomości (30,50 zł za 50 mkw. mieszkania) oraz usługi, takie jak kino (bilet normalny 15 zł, ulgowy 13 zł).

Lubin - 750,07 zł
Jedno z najbogatszych miast Dolnego Śląska jednocześnie okazało się jednym z najtańszych do życia. Lubinianie mogą za darmo parkować gdzie im się podoba (parkingi na terenie całego miasta są bezpłatne). Mieszkańcy nie płacą też podatku od nieruchomości, nie płacą za psa ani za deszczówkę.
Stosunkowo niewiele kosztuje lubinian wyprawa do pubu. Cena piwa wynosi około 6 zł.
Pozostałe opłaty nie odbiegają znacząco od stawek w innych miastach. Lubinianin za przedszkole publiczne dla swego dziecka (8 godzin dziennie, pełne wyżywienie) musi zapłacić 347 zł. Dosyć wysokie są też opłaty za śmieci - średnio na osobę około 16 zł.
Za wodę i ścieki nasza modelowa rodzina musi zapłacić miesięcznie ok. 88 zł. Miesięczny bilet komunikacji miejskiej kosztuje 96 zł.

Świdnica - 753 zł
W Świdnicy tania jest komunikacja miejska. Bilet miesięczny na wszystkie linie w granicach miasta kosztuje 77 zł. Miesięczny abonament parkingowy w centrum to wydatek 120 zł.
Miasto ma stosunkowo niewielkie opłaty za wodę i ścieki. W sumie (wliczając opłatę abonamentową) stawka za metr sześcienny wynosi około 8 zł. Miesięczy pobyt naszego dziecka w przedszkolu (z pełnym wyżywieniem) to wydatek 314 zł. Opłata za śmieci wynosi średnio 10 zł od osoby. Podatek od nieruchomości za 50 mkw. mieszkania to 34 zł. Świdniczanie raz do roku płacą też za psa - 48 zł.
Kufel piwa w centrum kosztuje 6 zł. Wizyta u fryzjera - 40 zł.

Legnica - 836,47 zł
W tym mieście dosyć wysokie są opłaty za przedszkole. Publiczna placówka z wyżywieniem kosztuje około 350 zł miesięcznie. Bilet imienny komunikacji miejskiej na wszystkie linie to z kolei wydatek 100 zł/miesiąc. Miesięczny abonament za miejsce parkingowe w centrum to wydatek rzędu 90 zł. Za wizytę u fryzjera i zwykłe ścięcie włosów kobieta musi zapłacić około 50 zł.
Wywózka śmieci to koszt rzędu 9 zł na osobę. Miesięczne opłaty za wodę dla 3-osobowej rodziny (średnie zużycie: 3 metry sześc. wody na osobę) to około 89 zł. Z kolei wyprawa w weekend do kina dla 3-osobowej rodziny będzie kosztować 66 zł. Jeśli mamy psa, za posiadanie czworonoga musimy zapłacić 40 zł rocznie.

Czytaj więcej na kolejnej stronie - zobacz trzy najdroższe miasta w regionie
Wałbrzych - 846,53 zł
Dawne miasto wojewódzkie nie należy do najtańszych pod względem podatków lokalnych i cen usług. Dosyć wysokie są stawki za wodę i ścieki (11,03 zł za metr sześcienny) oraz za śmieci (średnio około 10 zł za osobę). Słono w porównaniu do innych miast regionu trzeba zapłacić za parkowanie w centrum miasta. Miesięczny abonament kosztuje 150 zł.
Za kufel piwa na starym mieście trzeba zapłacić około 7 zł. Wizyta u fryzjera w przypadku pań i zwykłe strzyżenie kosztuje 50 zł. W "przeciętnej" cenie są bilety komunikacji miejskiej w mieście. Miesięczna przejazdówka na wszystkie linie kosztuje 96 zł. Wałbrzyszanie nie płacą za posiadanie psa ani wodę deszczową. Miesięczna cena za przedszkole z wyżywieniem to około 300 zł. Podatek od nieruchomości za 50-metrowe mieszkanie - 35 zł.

Jelenia Góra - 898 zł

Stolica Karkonoszy wyróżnia się (na niekorzyść mieszkańców) wysokimi opłatami abonamentowymi za parkowanie w centrum - 200 zł miesięcznie. Są tu dosyć wysokie opłaty za ścieki i wodę (dla 3-os. rodziny ok. 114 zł miesięcznie) oraz opłaty za śmieci (około 15 zł na osobę).
Piwo w centrum kosztuje 5 zł. Wyjście do kina całą 3-osobową rodziną to wydatek 51 zł. Za wizytę u fryzjerki jeleniogórzanka płaci około 45 zł. Korzystne są natomiast ceny za przedszkolach. Miesiąc w placówce publicznej, wraz z wyżywieniem kosztuje 256 zł.
Jeleniogórzanie za miesięczny bilet komunikacji miejskiej na wszystkie linie płacą 90 zł. Podatek od nieruchomości za 50-metrowe mieszkanie wynosi obecnie 32,50 zł

Wrocław - 1034,54 zł
Pierwsze miejsce stolicy Dolnego Śląska w zestawieniu kosztów życia nie jest zaskoczeniem. Przegląd wydatków naszej fikcyjnej rodziny pokazuje jednak, że opłaty w stolicy regionu wcale nie odbiegają bardzo od stawek w innych miastach. To, co zdecydowanie się wyróżnia i "robi wynik", to wysokie koszty parkowania w centrum.
Miesięczny abonament za parking na Starym Mieście to wydatek aż 320 zł. Drogie są też przyjemności. Piwo w knajpie na Rynku kosztuje około 8 zł. Za wizytę całej rodziny w kinie zapłacimy 65 zł. Fryzjer dla pań kosztuje około 60 zł.
W stolicy regionu sporo trzeba zapłacić także za śmieci. Średnio (biorąc pod uwagę stawki w spółdzielniach, wspólnotach i domkach jednorodzinnych) wychodzi około 16 zł od osoby. Miesięczny koszt wysłania dziecka do publicznego przedszkola to wydatek 312 zł. Wrocławianie za 50 metrów własnego mieszkania muszą zapłacić 35 zł podatku rocznie.
Opłaty za wodę dla 3-osobowej rodziny wynoszą miesięcznie około 83 zł ( przy średnim zużyciu 3 m sześc. na osobę miesięcznie). Bilet komunikacji miejskiej, który uprawnia do miesięcznej jazdy wszystkimi liniami kosztuje 98 zł.

Współpraca: Małgorzata Moczulska, Agata Grzelińska, Alina Gierak, Rafał Święcki, Kacper Chudzik

A po Nowym Roku znów podwyżki
Dane, które przedstawiliśmy, zmienią się bardzo szybko. Tak będzie choćby we Wrocławiu, gdzie już od stycznia mieszkańcy zapłacą więcej za wywózkę śmieci. Firmy WPO Alba i Trans-Formers ustalają nowe stawki ze spółdzielniami. Podwyżka może sięgać 100 proc., a to nie koniec, bo stawki wzrosną jeszcze raz w połowie roku. Na razie nie wiadomo o ile. W nowym roku wzrosną też prawdopodobnie o 8 proc. stawki za wodę i ścieki. Niewykluczona jest również podwyżka biletów MPK.
W Świdnicy z pewnością zdrożeje woda i ścieki. Już na poprzedniej sesji zaproponowano podwyżkę o 6 proc., ale radni się na nią nie zgodzili. Z pewnością zdrożeją też śmieci, ale na razie nie wiadomo o ile. W Wałbrzychu mieszkańcy zapłacą w przyszłym roku więcej za podatek od nieruchomości. Kwota z 0,70 zł /mkw. wzrasta do 0,73 zł. Od lipca zmienią się także ceny za wywóz śmieci. Będą dwie stawki: 12 zł za miesiąc od osoby (jeśli będą segregowane śmieci), 20 zł (gdy nie będą segregowane).

W Głogowie mieszkańcy także zapłacą więcej za śmieci: 12 zł/os. segregując - 16,50 zł/os. bez segregowania.
Od nowego roku minimalnie w Legnicy wzrośnie podatek od nieruchomości (z 0,69 zł na 0,70 zł). Na domowych budżetach odbiją się koszty wywozu śmieci: te wyniosą 13,70 zł (segregując) lub 17,80 zł (bez segregacji) od osoby za miesiąc. Ostateczną decyzję w sprawie wywozu śmieci podejmą radni na poniedziałkowej sesji rady miejskiej. Legniczanie zapłacą też więcej za ścieki. Od nowego roku obowiązującą stawką będzie 4,89 zł/m sześc.

Czytaj więcej na kolejnej stronie - dowiedz się co o lokalnych opłatach i ich podwyżkach twierdzi ekonomista

Samorządy będą przykręcały śrubę, ale zostaniemy u siebie

Z ekonomistą Krzysztofem Kolanym rozmawiał Marcin Moneta

Wrocław okazał się najdroższym miastem regionu. Czy jest to prawidłowość, że najwięcej za "życie" płacimy w wielkich miastach? Nie ma odstępstw od tej reguły?
- Na całym świecie jest tak, że duże miasta oferują wyższe zarobki, co wiąże się też z wyższymi kosztami życia. Ponadto duże miasta oferują pewne trudno wycenialne korzyści w postaci łatwiejszego dostępu do kultury, usług, sklepów specjalistycznych czy urzędów. To także większy i bardziej zróżnicowany rynek pracy. Aby dowiedzieć się, czy opłaca się mieszkać w Wałbrzychu, Jeleniej Górze czy Wrocławiu wystarczy zajrzeć do statystyk migracji. W przypadku Wrocławia dane oficjalne są niezbyt wiarygodne, ponieważ uwzględniają tylko osoby zameldowane (ze statystyk wynika, że liczba ludności Wrocławia spada - red.). Nie do końca uwzględniają zjawisko migracji z miasta do podmiejskich osiedli, które formalnie leżą poza granicami Wrocławia, ale faktycznie są jego częścią. Tak naprawdę możemy tylko szacować, ilu ludzi faktycznie mieszka lub pracuje w aglomeracji wrocławskiej.

Czy opłaty lokalne, które do tej pory były "niebolesne" dla mieszkańców, zaczną odgrywać coraz bardziej istotną rolę w budżetach domowych? Już wiemy, że spore podwyżki czekają nas w przyszłym roku. Jaka może być tendencja?
- "Opłaty lokalne" to nic innego, jak zakamuflowane podatki. Polskie samorządy w ostatnich latach sporo inwestowały: budowały drogi, kanalizację i stadiony. Wszystko na kredyt i za unijne dotacje. Teraz nadszedł czas zapłaty za lata inwestycyjnego boomu, bo miasta muszą redukować nadmierne zadłużenie. Rachunek jak zwykle zapłacą mieszkańcy w postaci wyższych podatków lokalnych, opłat za wywóz śmieci, mandatów z fotoradarów czy stawek opłat za odprowadzenie ścieków.

Czy ludzie będą się kierować wysokością tych danin, wybierając miejsce do życia?
- Polacy są narodem mało mobilnym i nieczęsto zmieniają miejsce zamieszkania, nawet jeśli oznaczałoby to dla nich lepszą pracę i wyższe zarobki. Nie sądzę więc, aby coraz większe zróżnicowanie lokalnych podatków mogło skłonić istotną liczbę osób do przeprowadzki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Michael Kors

Michael Kors Mk8494

1 750,00 zł467,79 zł-73%
miejsce #2

Diesel

Diesel Mega Chief DZ4329

1 416,00 zł424,25 zł-70%
miejsce #3

Orient

Orient Ray II Automatic Faa02004B9

1 640,00 zł792,00 zł-52%
miejsce #4

Tommy Hilfiger

Tommy Hilfiger Tommy Hilfiger Watch 1710383

709,00 zł500,00 zł-29%
miejsce #5

Seiko

Seiko Srpc87K1

1 309,44 zł1 130,46 zł-14%
miejsce #6

Casio

Casio G-Shock GA-110HC-1AER

223,30 zł
Materiały promocyjne partnera

Rusza gazociąg Baltic Pipe - flesz

Komentarze 38

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Z B-ca
Może policzyli za małe, bo rzeczywiście cena za 0,5 l to minimum 5 zł, a średnio do 6 zł
h
havranek
Dlatego zawsze powinno się takie koszty skonfrontować z dochodami. Bo nie liczy się to ile wydajemy, tylko ile po wszystkich opłatach zostanie nam w kieszeni. Z tym, że nie jestem taki pewny, czy we Wrocławiu są aż tak wysokie zarobki, by wysokie koszty były uzasadnione.
w porównaniu z wymienionymi miastami we Wrocławiu też jest drożej, tylko w porównaniu z Warszawą mamy taniej
c
cysiuniu
Ludzie nie wyjdą na ulice, bo albo mają to głęboko gdzie słońce nie sięga albo spuszczą głowy w dół i będą płacić jakby nic się nie stało!!!
p
podatnik
W Waszym porównaniu wiadomo że we Wrocławiu będzie drożej niż np. w Głogowie,
choć różnica nie powinna być aż tak duża.
m
men
powinnismy placić jeszcze więcej...przeciez nikt nie ma tak pieknego stadionu jak my

nikt nie ma tak super zarządzanego MPK jak my

nikt nie ma tak dochodowej hali widowiskowej jak nasza Hala Stulecia

nikt nie ma spółki Ekosystem, która wyczyści nas nie tylko ze smieci...ale i z kieszeni

nikt nie ma tak malych korków w mieście

nikt nie ma ..etc.etc.etc

no i na końcu najwazniesze...tylko my mamy Słońce Sudetów, wielkiego magika-logika, człowieka który wszystko robi własnymi ręcyma, ojca samych sukcesów

zróbmy więc jakąś zrzutke na jakis nowy cudowny podatek...za powyższe, a co!
b
breslauer55
to jeszcze bardziej Was wydutka z kasy.
Czy redaktorki podliczyły ile dopłacają do paliwa kierowcy we Wrocku z braku Mostu Wschodniego na Biskupin i stania w korkach.
Rocznie na auto wychodzi 4 tys.zł
M
Maddlene
Nie życzę, aby mój najgorszy wróg miał przyjemność iśc na seans do Głogowskiego kina :D
Smród i ubóstwo- masakra totalna szczęśliwy będzie ten który nie przyniesie karalucha w kieszeni do domu, albo nie zostanie ukąszony przez jakiegoś robala.
Czasy PRL-u były bardziej atrakcyjne niż to kino....

I na te warunki ta jakże niska cena biletu jest za wysoka....
w
wieszcz
Dlatego wymieniam najmniej opłacane profesje (mogę dorzucić kolejne), że ci ludzie stanowią większość. Nie zachowujmy się więc jak nasi przodkowie przesiedleni zza Buga - niemal każdy tam zostawił folwark z dworkiem. Zapomniał tylko dodać, że w tym folwarku to miał do obrządzenia stado świn a żona kilkadziesiąt krów do wydojenia. W IT 5-6 tys. zł, a nawet więcej, zarabia garstka najlepszych. Reszta tyra za marne grosze, podobnie jak elektronicy. Przypuszczam, że lekarze i prawnicy mają się lepiej w mniejszych miejscowościach niż we Wroclawiu, gdzie rynek jest wręcz przesycony. Co do budownictwa, to wszystko zależy od koniunktury a nie od miejsca. Osobiście byłem świadkiem, jak pewna firma spoza Wrocławia (wykonująca roboty też poza Wrocławiem) płaciła 10 zł/h netto pracownikom zatrudnionym na umowę zlecenie, których praca wyglądała jak za PRL-u (czy się stoi, czy się leży). We Wrocławiu za takie pieniądze, nierzadko na czarno, trzeba zdrowo się natyrać, np. przy ociepleniach budynków.
k
karol
Ale zapomniano o rozbudowanej biurokracji i niekompetentnych urzędasach (panie, dla chleba).
w
wrocławscy podatnicy
Co roku stara się z kolesiami, aby obronić ten tytuł. Jeszcze długo będziemy bezkonkurencyjni.
g
gosc
Wnioski: ludzie wyjda wkońcu na ulice będzie wojna jeszcze inni popełnią samobójstwo miedzy innymi ja.to jest chore! wszystko drożeje mało tego pensje idą w dół i wielu co gorsze całkowicie traci prace!
g
gość
dlaczego wymieniasz najmniej opłacane profesje? Miałam na myśli branże IT, telekomunikację, medycynę, prawo, budownictwo itp. Gdzie w Bolesławcu w IT dostaniesz 5-6 tyś? We Wrocławiu to średnia płaca w IT.
P
Pioro
Wieksze miasto, wieksze koszty, ale za to wieksze mozliwosci! W Warszawie jeszcze wiecej bylby sie placilo, a w Londynie, Paryzu, Nowym Jorku, lub Tokyo wielokrotnie wiecej, ale tez wielokrotne wieksze mozliwosci zycjowe.
w
wieszcz
Kto zarabia we Wrocławiu nawet 100 % więc? Może nauczyciel, przedszkolanka, policjant, salowa, czy może kasjerka w Biedronce, Tesco lub Lidlu?
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie